Autor Wątek: Prosperująca świadomośc, świadomość bogactwa, kreacja mentalna.  (Przeczytany 308111 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-30, 15:31:49 »
Ja mam coś takiego że bogactwo - tak, własność - nie. Jakieś przekrętne przekonania na temat tego że można żyć bogato, ale bez własności. I aż mnie wstrząsa na myśl że mógłbym POSIADAĆ dużo... Any solutions?
« Ostatnia zmiana: 2011-11-30, 15:45:44 wysłana przez Sebastian »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 14:48:49 »
Tylko, że ja z przekory chcę sobie udowodnić, że tu dam radę jak tam no i że nie urobie się przy tym walką z wiatrakami i harowaniem.

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-30, 14:39:04 »
Bo nie jesteś w USA. W USA mental jest lżejszy dużo, poprostu się czuje możliwości, w polsce już po wyjściu z samolotu czułem takią ciężkość, i zamknięcie. Zresztą jest wiele innych bliższych fajnych krajów i w europie.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 14:31:06 »
Wiesz ja to spełniony czuję się odkąd spotkałem swoją kobietkę, bo to był mój cel od 3-4 lat.
To był "warunek" choć i tak często nie odczuwałem braku  i niespełnienia, a raczej brak pełnej palety życia jak to UAN.
Z kasą też jak na te warunki jest ok, tylko czemu nie mieć tego co normalni ludzie klasy średniej w USA ?
Czyli domu, dwóch samochodów na podjeździe i kasy na wakacje za granicą ?
 

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-30, 14:25:08 »
no to jeszcze życze ci tego domu ;) czyli tak ogólnie spełniony :) mnie trochę dołuje że dużo mi brakuje i zejdą mi lat, żeby dotrzeć do spełnienia, ale skoro ktoś dał radę to dam i ja :)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 14:10:10 »
To nie tak.
Dawno temu już odkryłem, że mogę mieć wszystko i tak postępowałem.
Po moich wpisach może wnioskujesz, że jestem biedny, a oświecam się tylko jednak to nie tak.
Poprostu w Rd mam naprawdę max [ pochwalę się sam, a co :) ] , a w kasie do maxa brakuje mi własny dom :)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-30, 13:55:50 »
"Znajoma mnie natchnęła i wiem, że jak mogę wszystko oczyścić na drodze do oświecenia to tym bardziej na drodze do bogactwa :)"

nawet teraz piszerz tak jakby to były 2 różne drogi, to pewnie podświadomie jeszcze bardziej, a dwiema drogami na raz nie pójdziesz.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 13:48:39 »
Znajoma mnie natchnęła i wiem, że jak mogę wszystko oczyścić na drodze do oświecenia to tym bardziej na drodze do bogactwa :)

Nie ma co się powstrzymywać w zarabianiu dużej kasy bez względu na wymówki pś czy to z mnicha, utracjusza czy żebraka karmy wynika.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-30, 13:51:02 wysłana przez J007 »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 09:18:46 »
Mirek,
odkąd poczułem smak oświecenia ten wzorzec mi się pojawił mocniej.
Mocniej nad nim pracuję, ale chyba te nauki z wszelkich religii biją mnie na maxa, że skoro chcę oświecenia to pś odpala z automatu zrzut kasy w przepaść i zostaje goły jak święty turecki :)

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 09:06:01 »
J007
"Jakie mogą być intencje do tracenia kasy tam gdzie inni zarabiają ?"

Może być jeszcze taki wzorzec: "pieniądze, zamożność, bogactwo to przywiązanie do materii, więc trzeba pozbywać się pieniędzy, aby móc uwolnić sie od materii."

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-30, 08:51:03 »
jarek,
za jakiś czas odkryjesz, że nie musisz nic wybierać.
Możesz mieć i duchowość i kasę :)

Niemcy też mówią o problemach i kryzysie tylko to co oni nazywają kryzysem w budżecie domowym u nas uchodziło by za sukces.
Mam wielu znajomych za granicą i jednego jestem pewien, że będąc tam nawet niskoopłacanym robotnikiem można żyć godnie i swobodnie.
Nie ma jak dawniej gdy górale wracali z Chicago i za pare dolarów stawiali dom w Polsce, ale na pewno jest lżej niż tu gdzie pensja 2500 zł uważana jest za dobrą, a żywność i opłaty pochłania ją całą.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-30, 00:54:13 »
jarekcichy
Jest tak, że jak sie ma głębsze potrzeby duchowe, odczucia miłości, połączenia z całym wszechświatem, to żadne egoistyczne dążenia tego nie zastąpią. Stąd też pewnie czułeś mocno po co inwestujesz w warsztaty zamiast błyskotki. Ja od dawna bardzo chcę kreować ogromne sumy pieniędzy, bogactwo, ale ostatnio uświadamiam sobie że pod tym kryje się łańcuszek wyobrażeń po co mi bogactwo, że bogactwo materialne da mi to, a to mi da z kolei tamto, a tamto da mi to i tamto, itd. a ten łańcuszek kończy się na pragnieniu bycia kochanym i szczęśliwym. Zaczynam widzieć że prostsza droga to odblokować się na to bez żadnych uwarunkowań, a potem pewnie bogactwo samo przyjdzie.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2011-11-30, 00:17:48 »
J007,

To prawda, ja nie znam Waszej rzeczywistosci. Ale nie chcialem tu niczemu dodawac ani niczemu ujmowac. W Kanadzie zyje mi sie wygodnie i sa tu ciekawe mozliwosci dla wszystkich. Pamietam, ze w najtrudniejszych ekonomicznie czasach zawsze moje podstawowe potrzeby byly zaspokojone i jeszcze moglem sobie pozwolic na terapie.
Od paru lat wiedzie mi sie tu lepiej bowiem glownie mam lepsza i lepiej platna prace a takze szersza niz wczesniej swiadomosc.  Nie musze walczyc o przetrwanie i moge zainwestowac wiecej czasu i pieniedzy  w siebie, przyjemnosci i realizacje celow. Nie przyszlo to jednak ani latwo ani szybko. Przyjechalem tu z niska samoocena i bagazem karmy i swiadomoscia duchowa przecietnej osoby. Z czasem przyszlo zainteresowanie duchowoscia, ale niewlasciwe praktyki umocnily negatywne wzorce i wprowadzily chaos w sprawach pieniedzy. Od tego czasu bylem ostrozniejszy. Pamietam jak kolega pozyczyl mi "Tajemne moce umyslu" to byla dla mnie ekstaza. Wiedzialem, ze bez sfery duchowosci moje zycie bedzie puste i wiedzialem, ze duchowosc pomoze mi w kreacji bardziej spelnionego zycia w materii. Kiedy inni inwestowali w zakup domow ja inwestowalem w terapie, warsztaty i zakop ksiazek. Po prostu taka jest moja droga.Teraz dom jest na mojej liscie celow.
Uff... ale sie rozpisalem. Czuje Wasza zyczliwosc i to mi pomoglo sie otworzyc.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-29, 22:44:58 »
Część z tych wzorców już dawno odkryłęm i niemal całkiem odpuściłem część pewnei nie znam jeszcze.
Dlaczego w Kanadzie dopeiro od neidawna jest ci lepiej ?
Może nie wiesz jak tu jest ?
Mam znajomego w Kanadzie i naprawdę normalnie dobrze mu się wiedzie bez targania sie jak tutaj.

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2011-11-29, 22:36:04 »
J007,

Dodam tu cos od siebie , na bazie wlasnego przykladu. Mieszkam za granica (w Kanadzie ) od 24-ch lat. Dopiero od niedawna zaczyna mi sie tu wiesc nieco lepiej. Mam  wrazenie , ze tu przerabiam ponownie swoj upadek (UNA). Czesto czulem sie tu gorszy od miejscowych i mialem odczucie bycia niezrozumianym i niedocenianym ze swoimi mocami. Nie wiedziale jak wpasowac sie w tutejszy system spol,-ekonomiczny. Jakkolwiek przyznam ze sa tu dosc dobre mozliwosci pracy i zarabiania. No i jestem zadowolony ze dostalem szanse i troche swiadomosci by to przerobic.
W tym wcieleniu tez odezwala mi sie karma ascety, a wiec wyrzekanie materii, pieniedzy, zameczaniem swojego ciala.
J007, moze poszperaj w swoim systemie wartosci ( mi np. latwiej dac niz przyjac) i sprawdz, czy nie masz jakis wzorcow samokarania sie lub samoograniczania w zwiazku z zarabianiem pieniedzy. U mnie pokutuje jeszcze przekonanie ze trzeba ciezko pracowac by cos miec i ze nie moge miec wiecej niz moj brat.
Niedawno piszac afirmacje dotyczaca niewinnosci wylaclo mi cos takiego; sprzeciw matce - kara - utrata pieniedzy, zadoscuczynienie - wyrzekanie sie pieniedzy. Wypisz, wymaluj, tak bylo.
« Ostatnia zmiana: 2011-11-29, 22:44:43 wysłana przez jarekcichy »