Autor Wątek: Terapia Bars - uwalnianie od starych wzorców już na poziomie komórkowym  (Przeczytany 116561 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 17:00:11 »
A mi sie cos widzi, ze moj problem z praca to przede wszystkim ze nie robie tego zawodow, co gdzies bardzo w glebi siebie czuje, ze robie. Brzmi dziwnie, ale rzeczywiscie cos czuje w tym kierunku. Ale jednoczesnie nie moge znalezc takiego zawodu, ktoryby mi jednoczesnie pasowal i byl zwiazany z tym kierunkiem.

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 15:58:51 »
Lena miałam bardzo podobnie.
Jeszcze z rok temu jak myślałam o zmianie pracy, to to nowe musiało spełniać jeden warunek. Miałam pomagać innym.

Na szczęście mi przeszło.  Dwie rzeczy mi pomogły. Zabiegi na uwolnienie się od uzależnień od innych. I praca nad akceptacją i docenianiem siebie.

No właśnie myślę , że to u mnie działa podobnie .

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 15:57:16 »
No ale jak to lubisz to po z tym chcesz walczyc? :)

Nie walczę ,ale szukam dobrej drogi dla mnie bo nie jakie intencje mną kierują. Bo niby niosę pomoc , ale wtedy zaniedbuje siebie i to odwraca moją uwagę od własnych problemów i zaczynam się skupiać na cudzych.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 15:54:32 »
No niestety tak robiłam , ale teraz staram się skupiać na sobie .Ale kwestia pracy dalej  jest problematyczna  bo mam strasznie dużą chęć niesienia pomocy i tylko w takim rodzaju pracy widzę spełnię.

Lena miałam bardzo podobnie.
Jeszcze z rok temu jak myślałam o zmianie pracy, to to nowe musiało spełniać jeden warunek. Miałam pomagać innym.

Na szczęście mi przeszło.  Dwie rzeczy mi pomogły. Zabiegi na uwolnienie się od uzależnień od innych. I praca nad akceptacją i docenianiem siebie.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 15:51:09 »
No ale jak to lubisz to po z tym chcesz walczyc? :)

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 15:45:12 »
A lubisz to, znaczy pomagac innym tan w glebi?

Właśnie aż za bardzo i nie wiem czy to nie kwestia wychowania .Bo matka mnie źle traktowała więc szukałam zawsze miłości na zewnątrz .Jak byłam mała to dokarmiałam i opiekowałam sie bezdomnymi zwierzętami i potrafiłam wydać na mnie ostatnie pieniądzę.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 15:36:24 »
No niestety tak robiłam , ale teraz staram się skupiać na sobie .Ale kwestia pracy dalej  jest problematyczna  bo mam strasznie dużą chęć niesienia pomocy i tylko w takim rodzaju pracy widzę spełnię.

A lubisz to, znaczy pomagac innym w glebi siebie jakby?
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 15:40:44 wysłana przez pkrl5758 »

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 15:34:36 »
Bo moze zamiast koncentrowac sie bardziej na tym, co Tobie jest potrzebne, wybierasz dobro innych?

No niestety tak robiłam , ale teraz staram się skupiać na sobie .Ale kwestia pracy dalej  jest problematyczna  bo mam strasznie dużą chęć niesienia pomocy i tylko w takim rodzaju pracy widzę spełnię.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 15:23:46 »
Bo moze zamiast koncentrowac sie bardziej na tym, co Tobie jest potrzebne, wybierasz dobro innych?

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 15:22:23 »
Hmm to ja raczej mam problem z uzyskaniem satysfakcji  .Sama na siebie wybieram presję , żeby praca miała sens musi nieść pomoc .I dość szybko się nudzę pracą bo przestaję widzieć w dalszej perspektywie szanse na rozwój. Ostatnio pomaga mi afirmacja  , że" moja praca ma sens i odnajduję w niej spełnienie"
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 15:24:38 wysłana przez lena87 »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 15:10:20 »
pkrl5758 a też masz problem , żeby znaleźć pracę którą będziesz lubić?

Tak, bo ja mam odmienne podejscie do wielu spraw i kloci sie to najczesciej z tzw. etyka pracy. Dwa, ze ja kocham wolnosc, poznawanie nowego i jakakolwiek praca stala powoduje u mnie poczucie zniewolenia, ze musze byc na miejscu, cos robic zamiast np. pojechac i odwiedzic znajomego w innym miescie lub wybrac sie na lono przyrody i poczuc lacznosc z Natura. Dlatego wykonuje wylacznie tzw. wolne zawody ale one nie daja mi mozliwosci ani zarobku, ktory bym chcial ani pozycji spolecznej koniecznej do jakiejs stabilizacji (bo wolnosciowcy tez potrzebujea jej troche w zyciu :)).

Np. teraz moge isc i pracowac przy ukladaniu paneli podlogowych, wykladzin itp. Generalnie nie jest to jakas super ciezka praca, raczej bardziej manualna, bez pospiechu bo trzeba to dokladnie zrobic. Ale cos z tego, jak trzeba tam pracowac tydzien w tydzien. A mnie by pasowalo popracowac bite dwa miesiace, wziasc za to konkretna kase i kolejne dwa, trzy miechy fruwac gdzie sie chce. I tu mam problem bo znalezc taka prace nie bedac jakims super fachura typu informatyk czy cybernetyk to moze byc ciezko....i jak mam jedno to brakuje mi drugiego wtedy.

No i najczesciej praca/zajecia ktore lubie to albo sa slabo platne albo w ogole na nich nie moge zarabiac tyle ile bym chcial.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 15:18:48 wysłana przez pkrl5758 »

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 15:02:59 »
pkrl5758 a też masz problem , żeby znaleźć pracę którą będziesz lubić?

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 14:14:57 »
A teraz jest lepiej czy ciagle trudnosci w radzeniu sobie w materii np. pod wzgledem pracy czy innych tego typu?

Hmm zależy, jak  na to spojrzeć ciągnie mnie do pracy z ludźmi np praca pielęgniarki .Ale unikam jej bo pochodzę z lekko patologiczne rodziny w której była depotyczna matka .Miałam syndrom "kobiet które kochają za mocno" więc duża chęć niesienia pomocy przemawia przeze mnie. Wolę pomagać wszystkim prócz sobie samej, Pracuje w finansach i niestety dość szybko się wypalilam i za niedługo pewnie będę coś musiała zmienić bo nie sprawia mi satysfakcji i ciągle szukam swojej drogi.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 14:17:59 wysłana przez lena87 »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 13:52:59 »
A teraz jest lepiej czy ciagle trudnosci w radzeniu sobie w materii np. pod wzgledem pracy czy innych tego typu?

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 13:49:51 »
No wlasnie :). Anioly to nazwa bardzo umowna, ona odnosi sie do wszelakich bytow z poza linii ziemianskiej. Dlatego przytlaczajaca ilosc istot tego typu bedzie czula sie tu dosc obco, bo one sa jakby bardziej eteryczne i interesuja ja sprawy ,,z wyzszych sfer" niz te typowo przyziemne typu pierwsza lepsza i najlepiej dobrze platna robota czy gonienia za kariera. Aniolki lubia kreowac a ze czesto w przeszlosci kreowaly wojny i smierc, teraz maja przyblokowane te moce aby nie zrobily tego znowu. Tylko ze pamiec aniolkow pamieta czasy, kiedy moc kreacji byla olbrzymia, a urzeczywistnienie mozliwe za pociagnieciem palca i dlatego sie tak mecza teraz bo chcialyby wrocic do swojej natury a nie moga.

A jak pracowalas nad uziemieniem?

pisałam afirmacje :
"Świat jest dla mnie dobrym, bezpiecznym, ciekawym i przyjaznym miejscem."
i zaakceptowałam fakt ,że jestem inna bo wcześniej na siłę starałam sie dopasować i się na siebie denerwowałam ,że nie wychodzi .