Cieszę się, że to wychodzi. Obserwuje od wielu lat i widzę, że co chwilę pojawia się jakaś nowa, super metoda uzdrawiania, która na pewno zaprowadzi do oświecenia, a potem się okazuje, że jednak ma swoje ograniczenia, że ma swój astral, że jest tam jakaś kontrola, coś trzeba koniecznie robić, czegoś nie itd.
Według mnie każda metoda uzdrawiania, którą się można nauczyć od kogoś, jest sztuczna i bazuje na wyparciu naturalnych procesów uzdrawiania. Nie trzeba się niczego uczyć, żadnych metod, tylko trzeba odblokować to, co naturalne. Poddać temu.
Ale wiadomo, trudno to zrobić duszom, gdy mają traumy, żeby się temu poddać, muszą kontrolować naturalny proces uzdrawiania, więc tworzą od tysięcy lat co chwilę nowe super metody uzdrawiania, żeby mieć iluzję, że tymi procesami kontrolują.
A chcą tego, bo boją się poddać temu, co głębiej. Chcą coś robić, coś uzdrawiać. Żeby być ciągle wciskanym w iluzję uzdrawiania. Jeszcze jeden wzorzec, jeszcze inny, jeszcze to trzeba uzdrowić, jeszcze tamto itd.