Inga : )
Barsy uwalniają to, co nie pozwala się tej świadomości swobodnie, z lekkością i radością przejawiać.
To jest zrzucanie (rozładowywanie się) blokad i ograniczeń, rozładowywanie się tego, co tę świadomość więzi, ogranicza.
Często gdy wykonuję zabiegi Bars widzę jak odbudowują się energie klienta, jego potencjał, moc, możliwości w jakiś obszarach ale to dopiero, gdy rozładuje się energia wzorców, traum, blokad, które w tych obszarach tę świadomość więżą.
Ja nie widzę tego jako poszerzanie się świadomości. Dla mnie świadomość jest czymś co JEST, a to jest tylko stwarzanie jej możliwości do tego, by się przejawiła, rozprzestrzeniła, zamanifestowała poprzez usunięcie powodów, które jej na to nie pozwalają. Spadają zasłony nie pozwalające czegoś widzieć a zasłonami tymi są różne spiętrzone i pozamrażane energie, które w trakcie sesji Bars ulegają rozładowaniu. Ja wyraźnie widzę i czuję te rozładowujące się energie i najczęściej rozpoznaję ich treść, widzę sytuacje z tego lub poprzednich żyć klienta, które do tych spiętrzeń (blokad) doprowadziły. Po takim rozładowaniu, odbudowują się zdrowe energie klienta w tych obszarach, w których następowało uwalnianie. Jego aura się uzdrawia, poszerza, czasami zdarza się, że jego głowę i klatkę piersiową wypełnia czyste Światło i błogość.
To jest jeszcze tak, że to, że się ma sporą świadomość w jakiś dziedzinach nie znaczy że potrafi się ją przejawiać ponieważ podświadomość ma swoje obciążenia, nawyki reagowania, traumy, lęki. Bars jest bardzo dobry w uwalnianiu od tego. Czasami wręcz zadziwiająco dobry : ) Często się wie, że nie chciałoby się w jakiś sposób reagować, a jednak się tak reaguje z powodu lęków, nerwicy, paniki lub zwyczajnego przywiązania podświadomości do jakiś zachowań, reakcji i sposobu interpretowania rzeczywistości i samego siebie.
Podam przykład jak to działa:
Ktoś miał lęk przed tym żeby iść do sklepu w swojej małej miejscowości, bał się że przestanie być osobą anonimową (niedawno się tu przeprowadził), że wszyscy będą go już rozpoznawali, wszystkim będzie musiał mówić dzień dobry i nie
będzie miał spokoju. Bardzo się tego bał (wręcz paniczne!) i bardzo tego nie chciał. Po dwóch zabiegach Bars poszedł do tego sklepu bo zapomniał, że miał się bać!!! Zrobił to spontanicznie wracając z pracy, bez zastanawiania się, bez kalkulowania, jakby to było oczywiste, normalne, zwyczajne - i to się utrzymuje.
Ja obserwuję, że Barsy rozwijają duchowo poprzez usuwanie tego co tę duchowość ogranicza. Ale myślę że to jak działają Barsy zależy od tego kto je robi i w odniesieniu do czego : )