Autor Wątek: Pogodzić się z utratą miłości...  (Przeczytany 62189 razy)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-24, 12:08:28 »
maciej,
idź do psychologa.
Poważnie to wygląda na depresje.
Najwyżej wykluczysz tą wersję.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-23, 20:47:51 »
Hej Angel.

Nie wiem w sumie co mam napisać, bo czuję się tak jakby zeszło ze mnie życie. Słuchałem dziś medytacji Dariusza Loga i pomogły mi sie wyciszyć, bo czarne tantry, które mam na sobie doprowadzały mnie dzis do obłedu. Wyciszyłem się, ale czuję sie tak jakbym był pusty w środku, tęsknota za Anią jest tak wielka i swiadomość beznadziejności istnienia tak mocna i głeboka iż żadne afirmacje, ani modlitwy nie pomagają.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-23, 08:42:46 »
Wieczorem będę. Ale pisz do tego czasu ( tak do 22:00)

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-23, 08:14:19 »
DarkAngel,

Jesteś gdzieś tam? Potrzebuję pogadać. :(

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-18, 22:59:45 »
DarkAngel,

Dziękuje za te słowa :), oprzytomniaja i pocieszają, naprawdę :). Dałeś czadu, zajebiście to napisałeś. Pomimo tego, że na poczatku trochę mi "dojebałeś" tymi tekstami o Ani bzykającej się z innymi, nie zraziłem się  i tak czytałem twoje teksty i brałem sobie rady do serca. To co dzis napisałeś podoba mi sie najbardziej :). Oczywiście, afirmuje i oczyszczam intencje też, wiele, wiele razy dziennie i mocno mi "wywala" szczególnie rano, przy aformacji na zwrócenie wolności, przy modlitwach tez, dzis miałem dół straszny , ale pomogła rada mojej regreserki (EFT) wielkie dzieki Gosiu! :).
Angel, dzięki.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-18, 12:23:05 »
Maciej
"..Tzn nie robić dla nich tego wszystkiego co zazwyczaj, nie dbać, nie kochać, nie zabiegać o ich wzgledy "nie nosić na rękach", być oschłym. "

Najfajniej to by było, jakbyś zaczął  je traktować NORMALNIE :)
Bo wybacz, ale empatycznie to ja odbieram, że traktujesz kobiety jako jakieś istoty bardziej ułomne niż mężczyźni.
I nawet jeśli tak by było w rzeczywistości (żart! :) to żadna istota w jakiś sposób"kaleka" a przede wszystkim kobieta(żart2:) nie lubi jak się jej to okazuje na każdym kroku.

To nie znaczy, że musisz być oschły, bo to akurat głupie, ale być taki jak na co dzień wobec kobiet na których Ci, aż tak nie zależy, a są dla Ciebie zwykłymi koleżankami.

Ty zapewne też jak by Ci zakochana w Tobie dziewczyna cały czas patrzyła w oczy, "nosiła na rękach", właziła na każdym kroku "w dupe", to byś też po jakimś czasie zaczął rzygać kolorową tęczą.

Przyjmij na klatę, że Ania wyjechała i na ten czas nie ma się co zamartwiać co dalej.
Zapisz się na jakiś sport, siłownię czy zajmij się czyś co zajmie Ci konstruktywnie czas.

I nie traktuj Ani tak jakby UMARŁA (!), bo Ona nadal żyje przecież i jak to do Ciebie w końcu dotrze, to zrozumiesz też, że zawsze będziesz miał szansę byście do siebie wrócili. A to, że ona teraz nie myśli o Tobie ? Oj, jak to babcie mówią: "nie mydło i się nie wymydli".
 A Ty wykorzystaj dany Ci wolny czas i zrób w końcu to o czym marzyłeś i co planowałeś od lat a na co nigdy nie miałeś wcześniej czasu. Teraz masz go przecież co najmniej DWA RAZY więcej :)

Jak Ania wróci, to znowu go nie będziesz miał.
;)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-17, 18:48:30 »
maciek,
zadałem ci takie pytanie, bo chyba nigdy wcześniej nie miałeś do czynienia z RD.
Więc wchodząc tutaj szukasz metody, zaklęcia żeby tak zmanipulować byłą żeby wróciła.
Zaklinając boga, ją cały świat by wróciła.

Masz wyjście.
Zająć się RD i zrozumiesz za jakiś czas o co chodzi, a teraz użyć go żeby nie wpaść w jeszcze większe doły lub iśc do psychologa, bo to wygląda na depresję i miotanie się żeby osiagnac to co sobie uroiłeś.
Twoje słowa są nieprzytomne, twoje myśli są nieprzytomne i emocje też więc piszesz takie rzeczy, że gdybyś nie był w tym stanie co jesteś zrozumiałbyś, że to jest chore i to dosłownie.
Pomóż sobie sam, albo idź po pomoc, ale nie używaj RD do osiągnięcia swoich zaślepień na swoją byłą.

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-17, 18:46:24 »
Zatem na czym ma polegać przytomne myśle o związku z kobietami. Mam przytomnie kochać? Tzn nie robić dla nich tego wszystkiego co zazwyczaj, nie dbać, nie kochać, nie zabiegać o ich wzgledy "nie nosić na rękach", być oschłym.
Wybacz Leszku, śmiej się , zgań mnie, ale naprostuj, powiedz co masz na myśli, jak ma wyglądac to myśłenie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-17, 18:44:58 »
W rozwoju fenomenalne jest to, że to na czym bardzo nam zalezy i na punkcie czego dosłownie często warjujemy- w końcu odchodzi i pozostaje uśmiech na twarzy z napisem : aale byłem wtedy nieprzytomny:) to lubię.
A potem w raz z oczyszczaniem intencji i otwieraniem się na boskość- przychodzą nowe osoby dużo bardziej czystrze i świadome, i tutaj znowu : aale byłem kiedys nieprzytomny:)ale się wszystko zmieniło:) jak mogłem zyc tak jak kiedyś w takim brudzie?:p

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-17, 18:43:31 »
Maciej.
Chodzi o to żebyś na trzeźwo i przytomnie zobaczył całą tę relację oraz to w jaki sposób budujesz relacje z kobietami.

Nie zmusisz Ani do powrotu, jesli ona tego nie chce, nawet jak będziesz pisał afirmacje przez 100 lat.

CHŁOPIE TO NIE ANIA MA CI GWARANTOWAĆ WYSOKĄ SAMOOCENĘ, ALE TO TY MASZ SOBIE JĄ WYPRACOWAĆ I CZUĆ SIĘ DOBRZE ZE SOBĄ Z NIĄ CZY BEZ NIEJ!!!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-17, 18:40:25 »
Chcę powiedzieć, że warto oprzytomnieć w temacie Ani i innych kobiet. O niezmienności to raczej Ty marzysz (żeby była z Tobą za wszelką cenę).

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-17, 18:38:02 »
Leszku,

Chcesz powiedzieć, ze nie zmieniamy się podczas życia doczesnego na Ziemii? Nie zmieniamy celów życiowych i upodoban w związkach?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-17, 18:33:47 »
Boże, Spraw, żeby Maciej oprzytomniał w temacie związków z kobietami!
To jest modlitwa właściwa dla Ciebie i taką stosuj!

maciej pawłucki

  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-17, 18:28:27 »
Kochani,

To jest tak, że moja samoocena jest równa niemal zeru dlatego, że ona mnie nie chce. Ja wiem, że w jej oczach jestem zajebisty i ona pewnie wie, że już lepszego nie znajdzie, ale pomimo tego czuję się fatalnie. Milczy, bo może rzeczywiście o mnie nie myśli :(.
Moja kumpela napisała :"biedna dziewczynka miała skarb w swoich rękach i go wypuściła" pocieszyło mnie to na chwilę. Inny mówią, jak dostanie faceta co ją bedzie lał po ryju, albo przykład Angela :), to zatęskni. Też nie pomaga. Najsmutniejsze jest to, że ja sam sobie nie pozwala sobie uwolnić sie od niej, odmawiam afirmacje, odczyniam intencje, apotem układam swoje : Dobry Boze spraw aby Ania mnie pokochała, aby oprzytomniała :(.
Chciałem, żeby ktos ztąd(forum) dobrymi, mądrymi radami mi pomógł i pomagacie mi Kochani, dziękuję, ale czuję że przedemną strasznie długa droga, a ból w sercu nie maleje, nie słabnie. NIe widze sensu życia nie znajduje go i radość, Dobry Boże radość opuściąl mnie na dobre, ja już nie umiem się uśmiechać. Kumple z pracy i z domu zapomnieli jak ten uśmiech wygląda. Nie wiem kiedy się uwolnię...
Pragnę jej powrotu, pragnę aby ppo wszystkich udanych regresjach i afirmacjach ona do mnie wróciła...

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-17, 11:07:25 »
Maciej

Ja swego czasu zbieralem na dysk do kolekcji, każde zdjęcie "mojej Ani", które pojawiało się na CUDzie i gdziekolwiek znalazłem w necie. Przez "przypadek", jak czyściłem twardy dysk ze śmieci, to omyłkowo usunąłem folder z tymi zdjęciami. I.. i jak się zorientowałem, że to nieodwracalnie usunąłem, to poczułem ulgę.
Poczułem wolność od uzależnienia.

Zdjęć nie kasuj jak tego nie chcesz, bo zawsze znajdziesz sposób by zdobyć nowe i dalej się zadręczać. Ps.a w wolnych chwilach, pooglądaj sobie fotki ładnych dziewczyn na necie. Zorientujesz się naprzykład, że jest dużo innych dziewczyn i to sporo młodszych a ładniejszych.

Ps2. Aha, I jak tu napisali inni, Nie Uzależniaj swojej samooceny od tego co myśli o Tobie w tej chwili Ania. Tymbardziej jeśli nie myśli o Tobie wcale. :)