"... Ania odeszła i wszystko straciło sens, dni stały się szare, wieczory ciemne i mroczne, a noce pachną odchłanią piekielną...
Nie potrafię pogodzić sie z jej odejściem z jej brakiem miłości, nie umiem odzyskać radości życia. Chciałbym ją odzyskać... radość życia i cel istnienia. Wraz z Anią odeszła ochota i zapał do pisania, trzy różne książki zaczęte i rzucone w kąt. Pisarstwo nie daje mi już radości, czuje wszechogarniającą niemoc i nie umiem się z niej uwolnić.
Panie Leszku, nie umiem samemu się uzdrowić... "

))) Osz ku..

Normalnie jak przeczytałem, to w pierwszym momencie pomyślałem, że straciłem na moment pamięć i cofnąłem się o dobrych ponad kilka lat i znowu piszę na CUDzie jako Bubu, Dark Angel lub Jacek Izdebski

))
Chłopaku, powiem Ci tylko tyle. Jak odblokują CUD i pewne wątki, to znajdź mnie tam pod tymi nickami co podałem wyżej i czytaj, czytaj czytaj...
Wszystko co napisałem na temat Ani . Jednej i drugiej Ani ..i na tematy innych nie Ań

Jak już to wszystko przeczytasz i przemielisz, to powiem Ci tylko tyle, że teraz to wspominam ze śmiechem na ustach.
Jestem od lat w najbardziej odpowiadającym mi związku miłości, a tamte zdarzenia wspominam jako przygody, których musiałem doświadczyć by zrozumieć czego naprawdę chcę i oczekuję w miłości i związku.
Aha, jak Ci Leszek powie byś dał sobie spokój z tą albo inną to lepiej posłuchaj i zastosuj.
I dużo sesji Regresingu, szczególnie na trzeźwość i przytomność.
I przestań się do cholery jak baba zachowywać. Nie tylko ty miałeś żonę czy dzieci, czy jakieś tam Anie po drodze do szczęścia :]
A najlepiej się otwórz na idealny dla siebie związek odpowiadający Ci pod każdym względem.
Jak nie jesteś z Anią, to sobie odpuść, bo to widać jeszcze nie ten związek !
( ps. eh, i po co i do kogo ja to pisze


??

)) .. przecież i tak nie posłucha i nie zrozumie

) Tak jak ja nie słuchałem i nie chciałem zrozumieć

)))) )
Ale mimo wszystko życzę powodzenia.
