Ja też pisałem afki z kolumną reakcji. Jedyne reakcje, jakie pojawiały się na pisanie, to było: "To boli" oraz "boję się" i to wszystko. Jakieś 20 lat temu, gdy zaczynałem pisać afki, to reakcji było chyba więcej, ale stłumiłem je przez te lata, koncetrując się na pozytywach, w które i tak pś nie wierzyła.
Pamiętam, jak pisałem pierwszą afkę czy drugą i juz wtedy do mnie dotarło, że to nie działa. Teraz też widzę, że mimo że starałem się pisac świadomie, to było to często mechanicznie, o tak, żeby odfajkować 15 afek w 1 osobie i z głowy.
Ponadto zauważyłem teraz, że takie afki osobiste, na "zmianę" siebie najbardziej mnie otępiały, typu: szanuję siebie, jestem bezpieczny. W to w ogóle nie wierzyłem - nawet tego nei czułem. Czułem za to afki, dzięki którym coś miałem otrzymać "z zewnątrz", np. że zasługuję na taką i taką pracę. Ale takie afki też mnie doprowadzały do bólu i odcięcia od siebie.
Teraz afek nei piszę (oprócz jednej o pracy), to czuję że wróciłem nieco do przytomności, czuję ludzi, czuję synka, czuję świat, wróciły emocje, odbiór wrażeń,znikło stępienie i znieczulenie.
A, jesczze jedno, jak pisałem afki np. o bezpieczeństwie w obecności ludzi, to pś i tak w to nie wierzyła, widząc jak mnie ludzie traktują w pracy. Wyła z bólu.
Teraz to aż mam wstręt do afek.