Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105893 razy)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-13, 16:14:36 »
Huna naturalnie od Leszka Żądło "Wiedza tajemna - Huna w praktyce" podziałało już przeczytanie - straciłam stara prace i wykreowalam lepsza...choć była z karmicznymi zadaniami. Jednak pokazało mi to ze i tak można - mało robić duuuzo kasować ;-)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 15:14:21 »
:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 14:48:31 »
Jola.... ksiązka to PP :)
a Twoja Huna to jaka ?

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 14:34:56 »
Cytuj
no dzięki serdeczne , ta łatwość/szybkość i prostota zawarte w tych przykładach, napełniają mnie optymizmem,
Ja też dziękuje Frisky, zainspirowałeś mnie też do wzmocnienia tej świadomości we mnie i wyklarowało mi się coś co mi w tym pomoże :) Prostota jest tu słowem- kluczem ;)
Dawniej robiłem medytacje takie nawet do 30 minut np 2 x dziennie z daną treścią, która budziła odpowiednią energie. Wtedy praktycznie nie było bata żeby coś sie nie spełniło, zwłaszcza jeśli cel był jasny i prosty (to czy był "trudny" nie miało znaczenia o ile stało za tym pragnienie). Miałem duże przerwy w stosowaniu tego własnie dlatego, że ta świadomośc zanikała i wciągało mnie "normalne" podejście do rzeczywistości.

Cytuj
1. tak prócz poczucia realności  celu oraz związanych z tym odczuć osiągnięcia go, to co jeszcze jawi Ci się, z własnego doświadczenia ,jako istotne, żeby to sobie uruchomić/odblokować/kontrolować ?

Może własnie POZYTYWNE INSPIRUJĄCE PRZYKŁADY stosowania tego przez innych jakich dużo jest w ksiązkach Murphego czyli kultywowanie Substancji , inspirowały mnie tez efekty siostry o której wspomniałem, która się ze mną tym dzieliła (btw, bliski UNA), ale te dwie rzeczy wymienione przez ciebie - tylko i AŻ - wystarczą w zupełności, a jak mówiłem, własne doświadczenia pogłębiaja świadomość tego, co za tym idzie zwiększają przejawiana moc, każde takie doświadczenie rozbija ten "normalny" światpogląd.

Cytuj
2. próbowałeś stosować to na/w imieniu/ innych i jeśli tak to jakie były efekty?

Pomogłem komuś znaleźc prace za granica kto jej szukał i jasno to deklarował (było to innym razem niż wymieniłem) i miał ją ok 5 lat.
W mojej ocenie pomogłem komuś wyjść z traumatycznego związku (który doprowadził te osobe do ciężkiej nerwicy) generalnie postrzegam to jednak jako prace nad swoim własnym stosunkiem (cieprieniem z tego powodu), który pociągnal pozytywna zmiane, czyli praktyka "co bym czuł gdyby tego nie było/ gdyby wszystko było ok".

Generalnie jeśli chodzi o innych w kazdym przypadku najlepsze co możemy dla nich zrobić to jest uniezależnić się emocjonalnie. Oczywiście spotykałem się też z totalnym wypaczeniem tej prawdy przez "uduchowionych" ludzi, dlatego że ktoś może to przeczytać to dodam, że nie polecam stosowac tego w przypadku tonącego, jeśli umiemn pływac, czy nie udzielenia pierwszej pomocy i analogiczne przypadki gdzie mamy moc i optymalnym jest że powinniśmy to zrobic.

Pozdrawiam i pozdrawiam też naszego kochanego J034 który tego nie przeczyta :)

Fajnie Jolanta , warto się dzielić i fajnie widzieć że samemu przez to sobie uświadamiamy :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-05-13, 14:25:12 »
Medzik
Piszesz konkretnie i sensownie.podoba mi sie...dzielisz sie swoimi doświadczeniami. Ktos skorzysta, ktoś nie....ja mam podobne doświadczenia z kreacjami.
Ja po książce Huna...zaczęłam świadomie kreować z dobrymi skutkami.
Możesz polecić tytuł Murphiego...,który na ciebie najlepiej podziałał?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-13, 13:47:30 »
medżik
no dzięki serdeczne , ta łatwość/szybkość i prostota zawarte w tych przykładach, napełniają mnie optymizmem,
jeszcze takie dwa pytanka:
1. tak prócz poczucia realności  celu oraz związanych z tym odczuć osiągnięcia go, to co jeszcze jawi Ci się, z własnego doświadczenia ,jako istotne, żeby to sobie uruchomić/odblokować/kontrolować ?
2. próbowałeś stosować to na/w imieniu/ innych i jeśli tak to jakie były efekty?

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 13:37:19 »
no i nie wiem czy to co powiedziałem o karmie nie jest też ogranicznikiem , można śmiało sposobem Murphyego podchodzić to wszystkiego czego pragniemy, bo w tym jest też siła do transformacji karmy, zwłaszcza jeśli ma się świadomośc co z nami harmonizuje i zrobi dobrą robotę

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 13:29:09 »
po doświadczeniach czasem wystarczyło raz kilka minut poafirmować , taką afke co była odpowiedzią na moje pragnienie ,  by spowodowac potężne zmiany i otworzyć jakieś drzwi, o których nie miałem pojęcia
Murphy tłumaczy to wszystko fantastycznie , opłacas się mu zawierzyć, mając w tle  świadomość karmy, ja na początku nie miałem, więc kilka razy zbyt uparcie czasem chciałem coś zrealizowac
« Ostatnia zmiana: 2014-05-13, 13:31:15 wysłana przez medżik »

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 13:23:30 »
Afirmowanie tamto trwało kilka dni przed, powiedzmy 3 x dziennie po 10 min, by dać obraz częstotliwości :)
Najważniejsze było uczucie zrealizowanego celu!
Paradoksem jest to , że wiele osób by to zastosować musiałoby oduczyć się ograniczeń mentalnych
jakie stworzyli sobie praktykując coś co nazywają RD czy pobierając rózne skomplikowane duchowe nauki. 

W innych przypadkach z długością było róznie, zalezy jaki cel, zazwyczaj stosowałem to jako wsparcie obierając cele realne , lub gdzie była pewne niewiadoma czy się uda czy nie, realny to taki , gdzie jest wystarczająco duże pragnienie ; ) ale popełniałem tez błedy zbyt się przywiązując się do jakiejś wizji (tu rozjaśniło mi troche szersze spojrzenie na duchowośc, które poznałem troche później) , czasem było to wręcz błądzenie, ale Tobie Frisky to już nie grozi :))) 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-13, 13:13:12 »
medżik
to wszystko brzmi bardzo zachęcająco : )

Cytuj
konkretną wizją był tylko przychód, jakąkolwiek prace bym nie dostał to był to zarobek minimum + 5 tysi (...)
Afirmacja była jednym zdaniem, "już teraz mam bardzo dobrą pracę która mnie satysfakcjonuje"

- a jak długo to stosowałeś by uzyskać ten efekt?  i jak było w innych przypadkach?

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 13:00:43 »
co do myślenia, to miałem na myśli, że doświadzcenie takiego cudu zmienia perspektywę, światopogląd, nawykowy sposób myślenia i widzisz okazje gdzie możesz zadziałać swoja mocą
czytanie i i wiedza o tym to tylko substancja która z czasem się ulatnia, dlatego własnie Murphy zaleca czytac te książke wielokrotnie.

co do pracy, konkretną wizją był tylko przychód, jakąkolwiek prace bym nie dostał to był to zarobek minimum + 5 tysi jako 20 latek (w roku 2004) co mnie satysfakcjonowało dlatego nie miałem konkretnej wizji pracy, i byłoby to trudne bo nigdy wcześniej nie miałem pracy ;) prace były ok w jednej popracowałem pare dni a druga zaczalem potem. Afirmacja była jednym zdaniem, "już teraz mam bardzo dobrą pracę która mnie satysfakcjonuje" czy cos takiego, oczywiście z uczuciem, tak jak uczy Murphy, jak bym spytał jakiegoś "praktyka RD" i by mi kazał zakładać wtedy zeszyt z afirmacjami czy to wiesz... ;) poza tym oprócz korzyści z pracy była korzyść świadomościowa, też mnie to uskrzydliło i wsparło późniejsze doświadczenia. Żeby nie było że w 2004r. było tam łatwiei...  pare mies temu na jesieni przez pare dni miałem faze na wyniesienie się z PL i rozglądałem się za pracą za granicą i tym razem juz nawet bez kreacji świadomej , dostałem 2 prace w 2 róznych krajach, których nie wziąłem bo mi nie odpowiadały do końca (na moje obecne , wyewoluowane oczekiwania) ale lekkość poczułem. teraz postanowiłem podziałac w inną stronę tzn czysto duchową obfitość, bo wszystko inne mam juz wypracowane, a nic bieżącego mnie nie nagli i traktuję to jako zwieńczenie moich dążeń :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-05-13, 12:36:46 »
medżik
dzięki za odpowiedź : )
Cytuj
ogólnie to niezliczona ilość rzeczy które się działy dokładnie jak to wyświetliłem sobie w wyobraźni, w sytuacjach
codziennych jak i dużych, wpływających pozytywnie na reszte życia.

ciekawi mnie czy te dwie prace które znalazłeś w pierwszym dniu w obcym kraju to też tak ci się zmaterializowały bo miałeś konkretne i dokładne  wyobrażenie czego chcesz, czy może było inaczej? szczegóły mile widziane : ))

Cytuj
normalny sposób myślenia jaki się nam udziela od innych jest całkowitym zaprzeczeniem istnienia cudów, zmiany duchowe (przerabianie wzorców) są subtelniejsze, nie ma nagłych , precyzyjnych zwrotów, dlatego nawet u duchowiaków którzy to "znają" ta świadomość często kuleje albo jest ZEROWA !
jakbyś mógł rozwinąć tą różnicę , bo zmiana wzorców w taki czy inny sposób, kojarzy mi się ze zmianą mentalności

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 12:09:22 »
brak związku i czucie się z tym wolnym jest większym osiągnięciem duchowym niż związek, przekroczenie wzorców społecznych, oczekiwan rodziny , balast swojej samooceny (jestem taki a taki gdy nie mam związku, uzależnianie przez lata swojej wartości od tego , związek który stal się tożsamością) + samoocena niezależna od wyrażanych często ocen/ szufladkowania innych dlaczego ktoś nie jest w związku jest bramą do innego świata
no i nie oznacza to rezygnacji z uciech jakie niosą kontakty z kobietami , ale wymaga stylu życia który to umożliwia i na który mało kto , z drugiej strony, może sobie pozwolić

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-05-13, 12:07:01 »
Frisky
w meandry kreacji wprowadziła mnie starsza siostra gdy miałem 15 lat , dała mi książke i powiedziała że to działa, nie to że coś mnei uczyła. Moimi pierwszymi kreacjami (w wieku 15 lat) były telefon komórkowy i poznanie dziewczyny na której mi zależało (do dzis jak się widzimy to wpadamy sobie w ramiona) była to karma pozytywna z jednego z moich najbardziej prominentnych wcieleń, więc dzięki temu miałem z tymi energiami kontakt , miałem z nia karme ale mogłoby mnie to po prostu ominąć, a to było niezłe szczęście i dla mnie i dla niej.
a telefon , nie wszyscy muszą wierzyć, mówiąc krótko znalazłem na drugi dzień po kreacji , jak szedłem do szkoły o 7 rano  (w 99r znaleźc komóre to jak teraz znaleźc najnowszego smartfona).
z perspektywy nic wielkiego można powiedzieć, ale chodzi o zmiane świadomościowa jakiej doświadczyłem i która służy mi przez całe życie i która była podporą większych cudów jak np znalezienie 2 prac w obcym kraju w I dniu pobytu , czy ścieżka edukacji i kariery mało komu dostępna
te większe cuda to zasługa braku większych obciążeń w temacie , czyli stanu normalnego i braku patologii
emocjonalnych które widzę praktycznie u kazdego.
ogólnie to niezliczona ilość rzeczy które się działy dokładnie jak to wyświetliłem sobie w wyobraźni, w sytuacjach
codziennych jak i dużych, wpływających pozytywnie na reszte życia.
normalny sposób myślenia jaki się nam udziela od innych jest całkowitym zaprzeczeniem istnienia cudów, zmiany duchowe (przerabianie wzorców) są subtelniejsze, nie ma nagłych , precyzyjnych zwrotów, dlatego nawet u duchowiaków którzy to "znają" ta świadomość często kuleje albo jest ZEROWA !


J034,
sądząc po Twojej reakcji to jestem pewien że przeczytałeś, widzisz jak byś wiedział z kim gadasz to byś nawet nie próbował wciskac mi kitu ;) ale rozumiem komunikat i szanuję twą drogę :) szkoda że wziąłeś do siebie, ale nie jest dla mnie zaskoczeniem że tak to się skończyło