Autor Wątek: Oświecenie  (Przeczytany 105345 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-07, 19:46:34 »
Sylwia,
[quoteTo tak jakby spytać Boga czy jest oświecony. Oczywiście, że zna prawdziwą odpowiedź:)][/quote]

I myslę, że dokładnie o to samo chodziło Ravi'emu :)
Bo tamto zdanie było cytatem jego wypowiedzi.
Chodziło mu - przypuszczalnie - o to, że odpowiedź na takie pytania jest tak oczywista, ze wręcz czyni to pytanie retorycznym :)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-05-07, 17:41:57 »
Pytanie kogoś czy on jest oświecony,  jest jak pytanie się śpiącego czy śpi :))

Oświecony to przebudzony, więc trochę nie na miejscu porównanie. Samoświadomość oświeconego to 100%.

To tak jakby spytać Boga czy jest oświecony. Oczywiście, że zna prawdziwą odpowiedź:)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-05-07, 16:08:05 »
Ravi Shankar - Nie jestem oświecony ;)

Pytanie kogoś czy on jest oświecony,  jest jak pytanie się śpiącego czy śpi :))

http://tune.pk/video/5185809/i-am-not-enlightened-sri-sri-ravi-shankarmp4 

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-10, 12:01:15 »
Ale kto ma się oświecić?
To dusza się oświeca?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-07, 15:57:38 »
taki przykład mi się nasunął w związku z poprzednimi rozważaniami moimi, chodzi o piosenkę która leci po otwarciu tej stronki, Bóg na pierwszym miejscu, czyli oświecenie na ścieżce miłości i oddania, jako główny cel życia wraz z przejawieniami z tym związanymi:
http://www.pop-oratorium.pl/teksty-i-narracje.html?showall=1
"zadanie na każdą chwilę" : )

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-07, 14:40:09 »
jeszcze taka złota myśl:
czym jest idea że Bóg jest na pierwszym miejscu? raczej tym że oświecenie, pragnienia z nim związane, koncentracja i działania zmierzające w tym kierunku są na pierwszym miejscu i wzrastają w nas, czyli rozwijając to i trochę powtórek w tym, ale nie chce mi się tego modelować: 

ktoś kto ma niewielkie, albo wręcz nie ma i nie pielęgnuje w sobie pragnienia/skupienie na oświeceniu/wyzwoleniu, jest kierowany przez inne pragnienia, więc w najlepszym razie idzie  okrężną drogą a często zwyczajnie schodzi na manowce, zwłaszcza gdy wybiera się realizacje innych pragnień i celów "po drodze" i w ten sposób tworzy się priorytety, czyli :
 najpierw to i tamto, oczywiście zawsze : ) zgodnie z deklarowanym głównym celem, ale czy na pewno? bo  jednak zawsze wtedy to co jest w danym momencie na pierwszym miejscu jest naszym głównym celem, a "zgodność z oświeceniem" jest zwykłym spychaniem tego "głównego" celu na ostatnią pozycję i pewnym zabiegiem mającym np. zapewnić przychylność Nieba , dlaczego? ano dlatego że to czym  aktualnie się zajmujemy i robimy jest tym do czego faktycznie i na pierwszym miejscu zmierzamy : )

więc jak ktoś siedzi  w medytacji z intencją wyzwolenia to w tym momencie jest to u niego na pierwszym miejscu, gdy z niej wychodzi i zajmuje się realizacją innych pragnień, wtedy te pragnienia i cele stają w tym momencie najważniejsze a wszystko pozostałe schodzi na dalszy plan, w efekcie powstaje z tego wypadkowa w której jeden rodzaj pragnień zanika a drugi wzrasta i dąży się do jego realizacji, (zwłaszcza gdy jeden cel wiąże się z zanikiem tego drugiego) , więc warto mieć tego świadomość żeby uniknąć rozczarowań i oszukiwania siebie, warto obserwować co wzrasta ( i przekłada się na czas i działania), a co zanika i określać w ten sposób kierunek w jakim się zmierza

brak i zanikanie pragnienia oświecenia przy zaabsorbowaniu innymi pragnieniami  to efekt końcowy takiej postawy w którym idzie się "na łatwiznę" i/lub gdy jedynie próbuje używać Boga i jego mocy do własnych celów
 
na czym polega "zgodność z innymi celami"?  ano na tym że pozostawiamy sobie  możliwość kontynuowania realizacji tamtych "zgodnych" celów gdy do nich znowu wrócimy/gdy znowu uczynimy je pierwszoplanowymi po zrealizowaniu tych celów i pragnień którymi się obecnie zajmujemy, niekoniecznie oznacza to, że te "zgodne" automatycznie i przy okazji realizują się w ten sposób! zwłaszcza gdy realizacja danego celu wiąże się z koniecznością pełnej koncentracji na nim

więc na czym polega realizacja danego celu? na zwiększaniu koncentracji na nim i przekłada się to na działania i wzrost zaangażowania, czasu i chęci, można w ten sposób łatwo sobie samemu określić na ile dążymy i zbliżamy się do tego czy innego celu np. oświecenia i na którym miejscu jest ono u nas w praktyce, a nie tylko w ładnych deklaracjach i konstrukcjach mentalnych


Grzes
: )

Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-04-06, 10:06:36 »
Frisky

Bardzo dobrze wyjaśnione. Dopóki będą sobie gdzieś tam w podświadomości stare programy i urojenia, będą one miały wpływ na obecne życie.

Gandalf Biały

  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-06, 02:32:16 »
Nie wiem

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-04, 22:14:04 »
Cytuj
Chodzi tu o karmę czyli dopóki mamy przeszkody to z całego wszechświata możliwości wybieramy mały pokój w którym zgodziliśmy się zamieszkać i nazywamy go naszym życiem lub gdy jest nieznośne to więzieniem.
Oczyszczając karmę, myśli, emocje dążymy do tej rozległej przestrzeni w której możemy iść gdzie chcemy i każda droga będzie dobra bo złych już nie będzie.

1. zawsze idziemy tam gdzie chcemy, jednocześnie
2. zawsze doświadczamy skutków naszych chceń, czyli wyborów dokonanych "z całego wszechświata możliwości", zwłaszcza gdy przełożyło się to na działanie, więc to co nas spotyka jest wypadkową obecnych chceń i przeszłych chceń oraz  ich skutków, przykład:
 jak wsiądę do pociągu to najbliższa wysiadka jest dopiero na następnej stacji, jeżeli jest to ciężka karma to podobnie jak w pociągu dalekobieżnym może trochę potrwać zanikanie skutków wcześniejszych wyborów, np. kilka wcieleń? 
3. to są dobre rady jako afirmacje na przyszłość dla tych którzy jadą w dalekobieżnym składzie ( np. odsiadują dożywotni wyrok za zabójstwo) , albo do natychmiastowego wykorzystania dla tych którzy zwyczajnie się zasiedzieli w pociągu, który już dawno zjechał na bocznicę,  czyli podtrzymują tylko wzorce i zalążki z przeszłości tkwiące w podświadomości i w ten sposób żyją w iluzji podróży ; )

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-04, 21:06:12 »
Z postu J007 - inspirujące

Cytuj
[#]   « 2011-10-15, 16:28:01 »
Cytuj
Przez to oczyszczanie dochodzą do mnie "prawdy ostateczne"

Życie, istnienie to morze doskonałych możliwości.
Wszystko co najlepsze można posiadać, czynić, a nic nie trzeba na zasadzie przymusu.

Wiem, że to brzmi banalnie i oklepanie, ale chodzi o poczucie tego całym sobą i pełne zrozumienie.
Tak głębokie zrozumienie, że staje się to oczywiste nie tylko na poziomie mentalnym, ale czuje i żyje się według tego.

Chodzi tu o karmę czyli dopóki mamy przeszkody to z całego wszechświata możliwości wybieramy mały pokój w którym zgodziliśmy się zamieszkać i nazywamy go naszym życiem lub gdy jest nieznośne to więzieniem.
Oczyszczając karmę, myśli, emocje dążymy do tej rozległej przestrzeni w której możemy iść gdzie chcemy i każda droga będzie dobra bo złych już nie będzie.
 

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-04, 07:18:48 »
Frisky

to mam duże szanse, mam Jowisza w 12 domu, a jego władca jest Wenus.;)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 23:37:14 »
Clint,
Cytuj
Nie czuje potrzeby rozkminiania co to, po co, jak i dlaczego.

Ja też :)

Cytuj
Ufam Bogu, że prowadzi mnie tak, abym sobie uświadamiał to co potrzebuje wiedzieć na teraz, a co będzie potem to będzie.

Ja też - w każdym razie sie staram ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 21:36:03 »
można sobie spróbować oszacować szanse na oświecenie w tym wcieleniu przy pomocy astrologicznych obliczeń, obecnie łatwo dostępnych w sieci kalkulatorów czy programów, kilka przykładów układów:
http://jyotishachandrika.blogspot.com/2011/10/moksha-liberationemancipation.html

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-03, 21:14:44 »
Grażyna Anna

Też się zgadzam z Clintem, fajnie to napisał. Ppoprawa własnego życia zbliża nas tak czy siak do oświecenia więc można sie tym świadomie niezajmować a i tak zbliżać się do tego bardziej i bardziej, to jest fajne :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-03, 19:32:46 »
Zgadzam się z Clintem prawie w 100%

Jestem teraz na etapie, gdzie oświecenie nie specjalnie mnie zajmuje. Dojde tam czy tak czy siak. Teraz jest dla mnie najważniejsza poprawa jakości mojego istnienia rozumiana jako uwolnienie się od fałszywych przekonań.

Dla mnie sensem istnienia jest samo istnienie i doświadczanie go. Świadome. :)