Inga
Dlaczego szkoda? Przecież Leszek może pisać to co chce. Nie wiem zresztą co pisał i w jakim kontekście, nie czytałam tego.
"No chyba że uważacie że WJ mozna przeprogramować i zainstalować mu programy."
A po co cokolwiek instalować w Nadświadomości? Co najwyżej zmieniać swoje projekcje na Nadświadomość.
Wygląda jakby twoja podświadomość wyparła się, że jest częścią Boga i dąży do unicestwienia dzięki "Bogu" przez świadome wyparcie. Może to jest klucz do odczuwania siebie, żeby przestać pś traktować jako coś do wykluczenia, bo to programy.
Afirmacje to jest też przypominanie sobie tego co jest Prawdą o sobie samym, zaakceptowanie, uznanie. Tak jak wpajanie w Theta boskich definicji.
"Uważacie że mozna sie oświecić mając podświadomość?"
Jako jedność z Bogiem - tak, jak najbardziej. Podświadomość to nie tylko ego - co sama jednak zauważyłaś. Podświadomość umownie znika, gdy staje się jednością z Nadświadomością, bo jest ta Jedność z Bogiem. Nadal jednak pełni swoje funkcje. Tak jak umownie znikamy po oświeceniu, chociaż nasza świadomość nadal istnieje, tylko, że w jedności z Bogiem, a chodzi tylko o zniknięcie odseparowania czyli ego.
Zresztą podświadomość to nie problem:) Bóg to porządkuje bez konieczności tworzenia koncepcji na ten temat.
Warto pokontemplować temat i to też mogą być afirmacje - jak się poczuje co to znaczy w kontemplacji:
"Bóg przejawia się też w pewnych formach. Jestem przejawioną emanacją Boga. Bóg istnieje poprzez mnie. Istnieję poprzez Boga. Bóg jest żywy zawsze, wszędzie i na zawsze."