a to jeszcze o związku Boga i natury oraz odzwierciedleniu tych zależności i procesów w hindu-rytuałach i tego typu duchowych praktykach:
"Bóg przenika wszystkie żywioły. Będąc najsubtelniejszym i najlżejszym, stanowi wszechprzenikającą jedność manifestującą się jako niezliczone ręce, stopy, oczy, głowy, usta i uszy. To On wypełnia cały wszechświat. Ziemia, woda, ogień, powietrze i eter są Jego aspektami, dlatego nasi przodkowie oddawali im cześć jako widzialnym znakom boskości. Wielbili boginię ziemi, boginie różnych rzek, boga ognia, wiatru i przestrzeni. W pierwszej kolejności oddawali cześć Matce Ziemi, która żywiła ich swymi plonami. Dzisiejsi naukowcy śmieją się z takich praktyk, zarzucając Hindusom głupotę. W rzeczywistości jednak to naukowcom brak jest wiedzy o wewnętrznym znaczeniu owych praktyk, bowiem ich wiedza nie wykracza poza materię. Nie wiedzą nic o podstawowych prawach reakcji, odbicia i oddźwięku. Gdy uderzacie dłonią w stół, odczuwacie ból, co oznacza, że nawet stół reaguje na wasz czyn. Kiedy krzyczycie stojąc naprzeciw góry, słyszycie echo. Tak więc natura rządzi się prawem reakcji, odbicia i oddźwięku. Człowiek, będąc dzieckiem natury, również podlega temu prawu. "
(...)
"Jaki ogień, taki dym; jaki dym, taka chmura; jaka chmura, taki deszcz; jaki deszcz, taki plon; jaki plon, taka żywność; jaka żywność, taki człowiek - musicie zrozumieć ten cykl. Słońce sprawia, że woda oceanu paruje i tworzy chmurę. Chociaż ocean jest słony, woda deszczowa padająca z chmury jest słodka. Podobnie, słona woda nieprawości musi za sprawą słońca intelektu ulec transformacji w chmurę prawdy i prawości, z której w postaci deszczu łaski spadnie na ziemię słodka woda boskiej miłości. Zatem musicie usilnie dążyć do tego, by każdą nieczystość przemieniać w czystość. Dźwięk boskich imion oczyszcza atmosferę, a wibracja owego dźwięku wnika w człowieka i oczyszcza jego wnętrze."
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.109