haha, dobre z tymi Wniebowstapionymi i Urzeczywistnionymi, cóż za uprzejmość plus kurtuazja - klimaty typowe dla środowisk duchowych, zwłaszcza na styku różnych szkół, akurat rano poczytałem o mistrzach tytułowanych Żyjącymi Buddami (popularne w Azji) i jak ktoś ma ochotę ( czyli ma coś do mnie haha) to może mnie tak nazywać ; )
Logos
Tam gdzie kończy się religia a zaczyna duchowość, tam kończą się również podziały na 'mój Bóg - twój Bóg', na 'mój Bóg lepszy niż twój Bóg', na 'Bóg w sobie - Bóg na zewnątrz' itp
no jakby tak było to byłoby fajnie , ale praktyka mija się z teorią, patrz konflikty i awersje pomiędzy założycielami różnych nurtów i szkół duchowych
Największą łaską i błogosławieństwem jest jednak zawsze kontakt z żywym mistrzem, który jest ucieleśnieniem wszelkich boskich, transcendentalnych cech. Kto takiego nie spotkał, ten nigdy tego nie zrozumie. Ale kiedy wreszcie takiego na swojej drodze spotykamy, to wówczas zaczyna się ostateczna transformacja. Taki mistrz jest bowiem panem karmy i panem naszego losu, który posiada moc aby zmienić wszystko, nawet ołów w złoto. Swoją miłością wypełnia on każde ludzkie serce i w nim zamieszkuje jako dusza najwyższa, tzw. Paramatma.
często warto docenić tą pewną cechę mistrza o której piszesz: czyli bycie "panem karmy" choć sam też jej podlega ; )
niektórzy ludzie stali się prawdziwymi artystami unikania czy odwlekania spłat karmicznych, co umożliwia im bardziej miłe funkcjonowanie ale uniemożliwia wyjście z tego układu w którym się znaleźli, wtedy warto skorzystać z pomocy kogoś kto odróżnia to co trzeba przejść od tego od czego można się uwolnić, kto wbrew tym ugruntowanym i tym naturalnym tendencjom ( np. do unikania cierpienia za wszelką cenę) wyciągnie na wierzch to co spychane było do środka czy podczas wchodzenia w różne konszachty pogłębiane jeszcze...
słowem kontakt z takim mistrzem daje możliwość z jednej strony doświadczenia odpuszczenia (łaski), a z drugiej zmierzenia się z tym przed czym się uciekało, przejście i nawet przeżycie tego ; ) a potem usunięcie skutków tego procesu "dekarmizacji" , zwykle zajmuje to trochę lat i zachodzi różnymi falami : )