Tak się jeszcze przy okazji zastanawiam, jak ty godzisz to swoje 'duchowo'-polityczne (w sensie hermetyczne, zamknięte na inne opcje) podejście z tym co głosisz w innych wątkach w kontekście wolności i otwierania się na wszystkich ludzi... :-)
patrzymy na to w inny sposób, ja rozumiem twoje podejście ale rozszerzam je na inne rzeczy i wtedy wychodzi mi że nie jest to dobre,
ten rozkwitający duchowy "kwiat" Sai ma pięć płatków, a nie jeden, więc ty mi opowiadasz o miłości, przepływach energii, wzruszeniach (uznaję to za autentyczne i ciekawe doświadczenia) o wierze i oddaniu etc. ale jest to raptem jeden z aspektów, których jest u podstawy tej jego misji pięć:
- prawda, prawość, pokój, miłość i zasada niekrzywdzenia
prawość związana jest w tej jego misji z zasadami zakorzenionymi w prawdzie i jego naukach (
gdy to pomijasz to tak jakbyś odrywał jeden płatek kwiatu i wtedy automatycznie to nie jest już ta misja ale inna sprzedawana pod tym samym szyldem, dlatego stosuje wciąż te same argumenty i przytaczam ci w kółko te przykłady pokazujące, że coś z tym aspektem w tym co zachwalasz jest bardzo nie tak, a co nieuchronnie wpływa na inne aspekty (tworzy zamieszanie, podziały i niepokój)
więc z mojego punktu widzenia ciasnotą poglądów w tym przypadku gdy przyglądamy się temu jako kontynuacji tej konkretnej misji Sathya Sai Baby z Puttaparthi jest zawężanie podejścia do tego co nam pasuje i ignorowanie tego co nie jest nam wygodne, a misja Sai Baby ma - powtórzę się po raz kolejny - pięć elementów skupionych wokół rdzenia Jedności, więc urzeczywistnienie w jakiejś tam mierze aspektu jednego płatka i wynikających z tego energii i mocy nie daje prawa nikomu do reprezentowania jego misji (a nawet jak masz je wszystkie to Sai Baba ustalił też zasady kto jest oficjalnym reprezentantem jego misji i jak się to odbywa, przykład tego listu o znaku towarowym) - stąd też wynika obecność tych różnych strażników kierunku w jakim podąża ta jego misja, jako tych dwóch brzegach między którymi płynie ten nurt jego misji, nauki, łaski i sewy - oparty na duchowej wiedzy i ściśle ustalonych zasadach, a których to strażników powołał oraz zobowiązał do pilnowania tego i którzy się jakby powoli uaktywniają , więc
może się okazać że zawężając postrzeganie do jednego ulubionego aspekt, ale nie jedynego, zostaniesz niepostrzeżenie dla siebie wyprowadzony na jakieś boczne tory
więc czemu ci ludzie zaangażowani w misję Sai tak czy inaczej reagują na to? to ich rusza bo to jest wbrew zasadom i jest szkodliwe dla misji, a czym jest ta jego misja (Aszram, instytucje, wielbiciele, sponsorzy, sewa etc.) obecnie dla Sai Baby? ano jest jego "ciałem" i to są jego różne narządy, tudzież narzędzia działania