O co więc tak w zasadzie się tu wykłócasz? :-)))
może sam się wykłócasz haha, ja przedstawiłem swój pogląd na twoje zachęty, do tego zbieżny z tym przekaz Sai Baby i przedstawicieli jego misji na te "zjawiska" i od pewnego czasu tylko je powtarzam w reakcji na twoje presje, bo nie mam nic nowego do dodania : )
a z Sai Baby to interesuje mnie Sai Baba a nie jacyś inni mistrzowie podpięci pod niego czy jego wielbiciele odszczepieni od jego misji, których tutaj wychwalasz i których działania, manifestacje i słowa zdają się być ważniejsze dla ciebie od samego Sai Baby,
więc co do misji i osoby Sai Baby interesuje mnie podejście i osoba Sai Baby, a nie innych mistrzów, podobnie:
Tak samo jeśli miałbym traktować dosłownie wszystko co mówią mistrzowie, to w ogóle musiałbym uznać, że te spontaniczne materializacje, które odbywają się przy Mahasamadhi Swamiego Premanandy, a do których tutaj po cichu nawiązujesz, są zwykłymi trikami i oszustwem, ponieważ mój gurudew wyraźnie powiedział, że lingam może zostać zrodzony tylko przez żywą osobę i słyszałem to na własne uszy!
jakoś nie zauważyłem żebym do tego cicho czy głośno nawiązywał ,ale skoro przywołujesz temat przedstawiając wycinkowe podejście wielbiciela Vishwanandy, a nie wycinkową wypowiedź twojego mistrza jak ci się zdaje ; ) który szuka dziury w całym i zestawia dziwnie różne rzeczy:
jeśli Premananda stwarza teraz te lingamy swoją mocą to te lingamy nie są zrodzone - bo jest tak jak mówi twój Swami, ale spokojnie mogą być materializowane jak inne przedmioty - co ciekawe
niektórzy mistrzowie za swojego życia tak właśnie "rodzą" lingamy - materializują je w żołądkach czy ustach albo przenoszą z innych miejsc , co jest czymś innym niż proces rodzenia zaczynający się u podstawy, te pierwsze materializacje są zależne od woli mistrza i mają różne fajne duchowe wibracje (niektórzy połykają cudze
na chwilę i zmieniają ich wibracje w dokładnie taki sam sposób) ale to co innego niż rodzenie lingamów gdzie niekoniecznie zależy to od woli mistrza a ich wzrost trwa ileś tam miesięcy, do tego ewidentnie potrzebne jest ciało : )
jest jeszcze inna opcja (dla mnie mniej prawdopodobna) która przychodzi mi na myśl: ewentualnie te lingamy były zrodzone za jego życia, zdeponował je w innym miejscu i teraz je tylko podsyła, - nie mam pojęcia czy wszystkie rozdawał gdy je rodził za życia - na pewno zostawiał każdy pierwszy lingam z każdego roku w Aszramie i tam można raz w roku uzyskać ich darszan i medytować przy nich tudzież śpiewać mantrę om namahshivaya : )
- te manifestacje raczej adresowane do tych którzy odczuwają jego obecność i traktują te materializacje jako oznakę jego łaski - jak kogoś nie przekonywało rodzenie lingamów to raczej obojętnie przejdzie też obok takich pojawień się lingamów: )
więc nie wiem czemu niby "siedzisz cicho" i co tu sugerujesz tworząc nieistniejące problemy tam gdzie ich nie ma...a nie zauważając istotnych problemów tam gdzie są np. ewidentne rozbieżności między naukami Sai Baby a naukami i działaniami tych którzy się podają za jego pośredników podają : )
co do Vishwanandy - jak sam przyznałeś nie twierdzi że jest medium Yoganandy , tylko jego wcieleniem, Sai Baba też nie twierdził
że jest medium Sai z Śirdi ale że jest jego wcieleniem, obydwaj przyznają się do kontynuacji, bo skoro to prawda to czemu mieliby to ukrywać, ale chyba nie dbają o to czy wszyscy to uznają czy nie, bo tak jeden jak i drugi budowali swoje misje od podstaw, a nie jako medium czy pośrednicy podczepieni pod misję jakiegoś innego mistrza, o których to Sai mówi, że wszyscy którzy w taki sposób podczepiają się pod niego są oszustami, a tych którzy nie potępiają tego będąc tego świadkami określa jako współodpowiedzialnych oszustwa, słyszysz co powiedział?
ale dziwnie na to nie zwracasz uwagi i tego nie odróżniasz, a co do S. Veerendry czy Madhusudhana to są nagle dla ciebie tacy ważni w związku z Sai Babą i wręcz niezbędni do kontaktu z nim mimo że słowem się o nich nie zająknął za to całe tomy poświęcił przekierowywaniu uwagi do środka i odkrywaniu boskości w sobie, a to co robią jest jednoznacznie potępiane przez Sai Babę w jego naukach, ale to dla ciebie nie ma znaczenia bo masz przekonujące doświadczenia astralne i zachwycony jesteś pokazami manifestacjami mocy-siddhi : a bo Vishwananda nie chce już tego robić tak często to poszedłeś tam gdzie dają ; )
definitywnie tyle ode mnie bo widzę, że i tak nie dotrze przy tym zapale do mieszania różnych rzeczy ze sobą tak żeby wyszło że niezależnie od tego co przekazywał Sai Baba na swój temat ważniejsze są osobiste interpretacje : D
fajnie o tym że Bóg jest wszędzie w nas samych i czemu warto odwiedzać święte miejsca utworzone przez mistrzów duchowych (np. zamiast biegać za astralnymi ułudami)
Prasanthi - The Most Love-Charged Place on the Planet
Keeping all of the above in mind, let us come back to Prasanthi Nilayam. True, there is no place where God is not. Has He not, for example, said in the Gita that He is in each of us at three levels, the gross, the subtle and the causal? That said coming to Prasanthi is like having icing on the cake.
http://media.radiosai.org/journals/vol_12/01JUL14/TO-FOLLOW-SWAMIS-WISH-OR-NOT-part-02.htmIt has been brought to my attention that emails have been circulating that Swami has been speaking 11th June 2014
through some people and delivering discourses in subtle forms in various places. It is reported in these emails that they claim to have seen His “light body” and they have been instructed to establish institutions. They are seeking donations, participation and support.
It is good to remember and practice what Bhagawan Sri Sathya Sai Baba Himself has said about such activities.
I urge all Sathya Sai devotees to pay careful attention to the excerpts from Swami’s Divine discourses given below. Swami has always emphasised in His Divine discourses that He has a unique heart-to-heart relationship with each devotee and has no intermediaries. At one time I asked Swami if worshipping His Divine lotus feet mentally is equivalent to worshipping Him physically. Swami immediately responded “Yes, mental worship has the same spiritual benefits”. Therefore, Sadhana is the inward path.