Autor Wątek: Hinduizm - zjawiska, metody i zwyczaje w rozwoju z nim związane  (Przeczytany 148476 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-24, 17:35:59 »
Tu mamy przykład ciekawej sztuczki :) Miła pani o bardzo seksownym głosie  zaczyna "materializację' od 26 minuty(jakby ktoś całości nie miał czasu oglądać). Wpierw nawet zjada banana i popija wodą.
Po czym materializuje/rodzi perły i ponoć diamenty. A tak naprawdę to perły i brylanty.

Ciekawe jak ona to robi, że od razu oszlifowane  :D https://www.youtube.com/watch?v=tfrQwmI2-VQ

Liczyłam na większe :-(.
A tak w ogóle to wydawało mi się, że materializuje się tak jak na filmach. Puff! I pojawia się. A to w ten sposób pewnie tylko się wyczarowuje...

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-24, 14:58:14 »
Tu mamy przykład ciekawej sztuczki :) Miła pani o bardzo seksownym głosie  zaczyna "materializację' od 26 minuty(jakby ktoś całości nie miał czasu oglądać). Wpierw nawet zjada banana i popija wodą.
Po czym materializuje/rodzi perły i ponoć diamenty. A tak naprawdę to perły i brylanty.

Ciekawe jak ona to robi, że od razu oszlifowane  :D https://www.youtube.com/watch?v=tfrQwmI2-VQ

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-24, 10:45:01 »
Frisky

".. intensywnie myślą o tym jaką statuetkę chcą dostać  i w pewnym momencie w ich dłoniach,  pośród trzymanych przez nich kwiatów pojawiają się dokładnie te statuetki które chcieli , a nikt - a zwłaszcza Swami - do nich blisko nie podchodzi.."

A gdzie na tych filmach niby coś takiego widać ?

Na filmie podchodzą, składają kwiaty a Premamanda w nich grzebie i wyciąga figurki.
No chyba, ze Ty widzisz coś co ja przeoczyłem.

Byłem na darshanach i co mnie po latach zastanawia to ten trans zachwytu który się tam przejawia. Uważam, że podczas takiego transu każdy wyznawca da sobie wmówić wszystko. Nawet to, że chciał akurat tę a nie inną figurkę.

Nadal jednak nie ma filmu gdzie jakikolwiek guru materializuje taką figurkę z powietrza i gdzie widać tę materializację (jak nie wiadomo o co chodzi to polecam zapoznać się z drukowaniem 3D)
Bo po co te materializacje zasłaniać czymkolwiek(kwiatami) skoro można bez zasłaniania ???
Nie oczekuję racjonalnej i logicznej odpowiedzi :) (chyba, ze ktoś rozumie, ze tak łatwiej zrobić trik)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 16:14:52 »
DA
Cytuj
Natomiast te figurki z kwiatów to już wał na 100%. Nawet ja bym coś takiego potrafił (mając te figurki i kwiaty)
mam nadzieję że nie odniosłeś się tym do tego co pisałem o kwiatach i materializacji , bo  jak byś to zrobił? przychodzi kilkadziesiąt ludzi i każdy z nich (chętny) zgodnie z zapowiedzią Swamiego przynosi kwiaty które gdzieś tam kupił czy zerwał, więc stają w rzędzie, trzymając te kwiaty w swoich wyciągniętych przed siebie dłoniach, intensywnie myślą o tym jaką statuetkę chcą dostać  i w pewnym momencie w ich dłoniach,  pośród trzymanych przez nich kwiatów pojawiają się dokładnie te statuetki które chcieli , a nikt - a zwłaszcza Swami - do nich blisko nie podchodzi, zresztą to też byłby ciekawy cud gdyby ich wszystkich obskoczył niezauważony haha i do tego że nie pomylił tych figurek czytając o nich w myślach...
więc jak coś takiego powtórzysz, albo powiedzmy Twój autorytet od cudów, czyli Stevie, coś takiego zrobi, no to będę pod wrażeniem : )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-23, 15:32:15 »
Obejrzałem oba.
Nic ciekawego po prawdzie.

Z tym sypaniem z ust to Stevie Starr robi to samo na jakimś filmie.

Natomiast te figurki z kwiatów to już wał na 100%. Nawet ja bym coś takiego potrafił (mając te figurki i kwiaty)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 13:19:15 »
A tutaj ten wspomniany film z materializacją wibhutti z ust i ciała Premanandy:
https://m.youtube.com/watch?v=CTjVC4EuB7o

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 13:08:16 »
Żeby obejrzeć trzeba mieć Facebooka.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 12:58:19 »
Akurat parę dni temu widziałem film ze Swamim Premamandą, na którym wielbiciele usypują kwiaty na podłodze, a Premananda wyciąga z nich po kolei trzy piękne statuetki bóstw. Oczywiście sam film pewnie nikogo tu nie przekona bo w umyśle sceptyka pojawi się od razu tysiąc uzasadnień, że to tylko sztuczka. Ale zobaczyć warto. Jak znajdę to wrzucę linka.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 12:31:26 »
Oczywiście. Jak dla mnie to Stivi może wypluć razem z kulą nawet cały stół bilardowy :-), a to i tak niczego nie zmieni ani do tematu nie wniesie, bo moje osobiste doświadczenie nie podlega dyskusji w kontekście czyichś wyobrażeń na temat duchowej rzeczywistości.

Ale skoro Dark Angel lubi takie łamigłówki, to dołożyłem mu kolejny istotny puzel do układanki, który niefortunnie przeoczył. :-) Teraz musimy tylko poczekać co na to wszystko Stivi... Napięcie rośnie... Czy Stivi podejmie wyzwanie... Kto wygra.... Stivi czy guru hahaha
a to nie przeszkadzam : )

Dark Angel
Cytuj
I milczeniem pomińmy, że po jego śmierci, w jego łóżku znaleziono kilogramy srebra i złota.
Zapewne taki fetysz guru.
no inni wydawali na dziewczyny i piwo, a Sai na pewno się tym jarał w samotności i w końcu umarł przytulony do tego złota haha,
tylko pojawia się pytanie:  to co tam znaleźli ( bo nie przewidział, że to znajdą u niego po jego śmierci,  to było przecież wręcz nieprawdopodobne, że ktoś tam wejdzie i zobaczy), czy poszło na jego rozliczne pośmiertne potrzeby? czy też znowu na potrzeby jego duchowej misji  po jego śmierci? : )

Cytuj
Powtarzam. Nie neguję waszych osobistych doznań. Tych się nie da zweryfikować.
Neguje jedynie cudowność cudów  które potrafi powtórzyć iluzjonista.
cudowność i unikalność rodzenia lingamów nie polega na tym, że ktoś je wyjmuje z ust i np. przy tym się krztusi, a nikt tego nie potrafi powtórzyć, no jest to pewna zrozumiała linia ataku i punkt zaczepienia by to podważać w całości, ale przecież  nie potrzebujesz do tego iluzjonisty by stwierdzić, że sam też to możesz zrobić i gdy zwymiotujesz taki przedmiot to będziesz znał "prawdę" o tym i będzie ona oparta na niepodważalnym doświadczeniu własnym z czystym sumieniem będziesz tego wtedy  używał do obrzydzania innym rodzenia lingamów z jakichś tam osobistych względów : )

wywieranie wrażenia i wpływu  na innych dokonywaniem cudu w przypadku rodzenia lingamów ma poboczne znaczenie, bo  bardziej cudowne patrząc pod kątem zmysłów i materii  są inne rzeczy np. pojawianie się w kilku miejscach jednocześnie , ale jak to z przejawami bywa - też różne mogą być tego podstawy - zresztą  czym różni się fizycznie  zmaterializowany medalion od tego wyprodukowanego w fabryce? oglądałem takie cudeńka które ten czy inny Swami materializował albo teleportował na wyciągniętej ręce podstawianej pod nos albo czytałem historie o  osobiście przyniesionych skądś przez wielbicieli kwiatach trzymanych przez nich w dłoniach gdzie np.  taki Swami Premananda nawet blisko nie podchodził , a pojawiały się w tych kwiatach  przedmioty  u wszystkich jednocześnie... i to takie  o których jedynie pomyśleli (czyli w tym przypadku różne statuetki bóstw które sobie wybrali i o których jedynie intensywnie myśleli w obecności mistrza)... no ale nie wszyscy mają okazję by ktoś w taki sposób wzbudzał w nich albo pogłębiał ich wiarę... więc wizualnie oraz w dotyku niczym się to nie różni od zwykłych przedmiotów, więc jaka jest tego wartość? różna dla różnych ludzi zwłaszcza, gdy są to tylko opowieści, albo identyczne z tym imitacje i sztuczki,  a nie osobiste doświadczenia w których pierwiastek duchowy jest najistotniejszy : )

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 11:45:40 »
Howard
Zapewne masz rację.
Miałem jedynie vibuthi zmaterializowane przez jednego guru co się podawał za avatara, ale to był zwykły iszust jak się potem okazało więc racja Twoja.
To jego vibuthi właśnie pachniało mi troche jak talk, a przynajmniej miało taką konsystencję.
Tak, bo te rozdawane na darshanach wibhutti pachną i smakują zupełnie inaczej gdyż są sztucznie produkowane w Anglii. Swami tylko na samym początku misji, dawno, dawno temu, osobiście ja materializował w większych ilościach. Teraz je tylko błogosławi. To samo jest z wibhutti, które ludzie przywozili od Sai Baby. One też były błogosławione a nie materializowane.
Ale takie prawdziwe wibhutti z ręki mistrza, albo materializujące się na obrazach pachnie cudownie i jest zupełnie inne.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 11:39:47 »
Howard, Frisky.
Powtarzam. Nie neguję waszych osobistych doznań. Tych się nie da zweryfikować.
Neguje jedynie cudowność cudów  które potrafi powtórzyć iluzjonista.
Oczywiście że się da zweryfikować, ale na potrzeby własne a nie aby przekonywać innych. Jak ktoś uwierzy to okey, jak nie, to trudno. Na przykład w kontekście wspomnianego wibhutti. Wiem jak pachnie zmaterializowane przez Sai wibhutti, a pachnie i smakuje cudownie, bo otrzymałem jego znaczną ilość od pewnego wielbiciela z Indii. No i kiedyś Sai mnie błogosławił podczas snu i wówczas w moich nozdrzach powstał tak intensywny zapach jego wibhutti, że momentalnie się obudziłem, a ten zapach nadal unosił się w całym pokoju z wciąż niesłabnącą intensywnością. Akurat dokładnie w tym samym momencie weszła do pokoju moja żona i pierwsze jej słowa brzmiały: Boże, czy ty to czujesz, jak tu pięknie pachnie wibhutti Sai Baby.

I dla mnie to jest wystarczająca weryfikacja, nie wspominając o najistotniejszym czynniku, czyli o błogości i miłości, którą odczuwam w sercu na samo tylko wspomnienie o Saim, czy o narodzinach lingamów itp. itd.

Ale dla ciebie to jest nadal nieweryfikowalne bajanie jakiegoś nawiedzonego moherowego bereta. Mogę to tylko zaakceptować, choć pragnąłbym aby każdy mógł choć raz poczuć tą bezwarunkową miłość w sercu.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-23, 11:34:24 »
Howard
Zapewne masz rację.
Miałem jedynie vibuthi zmaterializowane przez jednego guru co się podawał za avatara, ale to był zwykły iszust jak się potem okazało więc racja Twoja.
To jego vibuthi właśnie pachniało mi troche jak talk, a przynajmniej miało taką konsystencję.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 11:14:06 »
Co do triku Sai z wysypywaniem vibuthi z wazonu to widać nigdy nie bawiłeś się sprasowanym talkiem.
Dziwi, że wysypuje taką ilość vibuthi kożystając jednak z wazonu a nie robi to bezpośrednio z dłoni. No cóż. W dłoni by tyle sprasowanego vibuthi nie zmieścił.
Ty skolei nigdy nie miałeś do czynienia ze zmaterializowanym wibhutti skoro porównujesz je do talku. Przede wszystkim wydziela ono bardzo intensywny duchowy zapach i takie też ma właściwości, a co istotniejsze materiaizuje się również w domach wielbicieli w dużo większych ilościach i co ciekawsze nie potrzebują do tego wazonów. :-)))


Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-23, 11:05:25 »
Nie widziałem na razie guru-avatara sypiącego z ust vibuthi, ale to w końcu trick więc wszystko przed nimi.
Nic straconego i możesz jeszcze zobaczyć na tym pierwszym filmie ze Swamim Premamandą, który linkowałem. Tam materializuje on mnóstwo wibhutti właśnie z ust i z całego swojego ciała.