Heh, mimo wszystko wzbudza to we mnie mieszane uczucia - moze dlatego, ze wydaje mi sie smutne, czemu ktos calkiem sprawny nie chce zyc w ciele fizycznym. Moze postrzegam to jako rodzaj zobojetnienia.
Z drugiej strony - to, ze ktos sam wybiera, kiedy chce zakonczyc wcielenie w sumie jest w porzadku. Tym bardziej, jesli nie jest to "ucieczka przed trudna lekcja", kiedy ktos nie ma odwagi zebrac zniwa, tego co posial. Kobitka miala 75 lat, moze juz swoj karmiczny plan na wcielenie przerobila i nie czula sensu siedziec dalej w ciele. A wydaje mi sie, ze lepiej odejsc spokojnie, pogodnie i w zdrowiu niz dogorywac przez lata czy miesiace.
Z punktu widzenia prawa ja bym zalegalizowal, bo mamy wolna wole i prawo powinno to odzwierciedlac. Oczywiscie sa tylko watpliwosci - nie wiem, na ile dorzeczne - zwiazane z tym, ze ktos moglby naduzywac tego w stosunku do innych ludzi (manipulacje itp.) i zabijac w swietle prawa. Ale raczej mozna by to dosc latwo rozwiazac.