Autor Wątek: Eutanazja na życzenie  (Przeczytany 9969 razy)

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 18:45:31 »
Chyba się koledze uaktywnił wzorzec heteronormatywny aryjczyk.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-15, 11:51:31 »
A to czemu?

Tez mnie to ciekawi:)

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 02:20:47 »
A to czemu?

anirazu

  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-15, 01:20:04 »
"zmienił płeć, urodził się jako dziewczyna ale był odrzucany przez rodzinę i wszystkim przeszkadzało, że jest dziewczyną, gdy zmienił płeć to poczuł wstręt do swojego męskiego ciała no i jako że już nie było odwrotu poddał się eutanazji"

Ja też bym go poddał eutanazji...

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-15, 00:13:14 »
nie wiem czy tutaj było to poruszane, ale ostatnio na pudelku ;) (przed chwilą potwierdziłam w innym miejscu) pisali o człowieku, który zmienił płeć, urodził się jako dziewczyna ale był odrzucany przez rodzinę i wszystkim przeszkadzało, że jest dziewczyną, gdy zmienił płeć to poczuł wstręt do swojego męskiego ciała no i jako że już nie było odwrotu poddał się eutanazji, a jako uzasadnienie podano cierpienia psychiczne nie do zniesienia. Niestety nie pisali czy poddał się jakiejś terapii przed całą zmianą płci, prawdopodobnie to rodzina wmówiła mu, że coś jest z nim nie tak, a on czuł się jednak kobietą.
myślę, że eutanazja powinna być dozwolona.

Czytałam, mam mieszane uczucia w tym przypadku.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-06, 19:59:16 »
nie wiem czy tutaj było to poruszane, ale ostatnio na pudelku ;) (przed chwilą potwierdziłam w innym miejscu) pisali o człowieku, który zmienił płeć, urodził się jako dziewczyna ale był odrzucany przez rodzinę i wszystkim przeszkadzało, że jest dziewczyną, gdy zmienił płeć to poczuł wstręt do swojego męskiego ciała no i jako że już nie było odwrotu poddał się eutanazji, a jako uzasadnienie podano cierpienia psychiczne nie do zniesienia. Niestety nie pisali czy poddał się jakiejś terapii przed całą zmianą płci, prawdopodobnie to rodzina wmówiła mu, że coś jest z nim nie tak, a on czuł się jednak kobietą.
myślę, że eutanazja powinna być dozwolona.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-05, 12:51:35 »
We mnie wzbudziło to jakies emocje (uważam to za normalne) i przez to obejrzałem jeszcze wczoraj przypadek innego gościa (było to po prawej jako sugestie). Tylko że ten był chory na nieulaczalna chorobe związana z zanikiem miesni (w tym oddechowych) i czekała go pewna śmierć. U niego było widać smutek z powodu tego wszystkeigo, także to na pewno inna sytuacja i konsekwencje karmiczne, tak mi się wydaje, bo to nie z poziomu jakiegos totalnego odciecia od siebie, a chyba troche ze strachu, przed choroba itp troche może z wkurwienia jakiegos na ta chorobe i nie pozwolenia jej na wziecie kontroli nad sobą. Jednak tez nie były to czyste intencje (czyli emocje go do tego popchnely) IMHO. Moralnie/ etycznie nie oceniam, jego sprawa.

tez ogladalam ten filmik z anglikiem, ale uderza mnie ta roznica w tych dwoch sytuacjach.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-10-04, 22:50:40 »
We mnie wzbudziło to jakies emocje (uważam to za normalne) i przez to obejrzałem jeszcze wczoraj przypadek innego gościa (było to po prawej jako sugestie). Tylko że ten był chory na nieulaczalna chorobe związana z zanikiem miesni (w tym oddechowych) i czekała go pewna śmierć. U niego było widać smutek z powodu tego wszystkeigo, także to na pewno inna sytuacja i konsekwencje karmiczne, tak mi się wydaje, bo to nie z poziomu jakiegos totalnego odciecia od siebie, a chyba troche ze strachu, przed choroba itp troche może z wkurwienia jakiegos na ta chorobe i nie pozwolenia jej na wziecie kontroli nad sobą. Jednak tez nie były to czyste intencje (czyli emocje go do tego popchnely) IMHO. Moralnie/ etycznie nie oceniam, jego sprawa. 

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-04, 22:37:19 »
Nie mam pod reka ale postaram sie odszukac konkretnych odniesc do tekstow zrodlowych z bezposrednich badan z datami i nazwiskami.
Na chile obecna polecam kardiologa Pimma von Lommela, ktory prowadzil obserwacje na temat zachowania swiadomosci przy ustalej pracy serca  i braku aktywnosci elektrycznej mozgu. Wyklucza calkowicie procesy chemiczne i procesy nerwowe jako element odpowiedzialny za swiadomosc. Najdluzszy podobno okres utrzymania zywej osoby bez pracy serca i mozgu to cos kolo godziny pod aparatura w czasie operacji gdzie pozniej pacjentka i tak wszystko pamietala i strescila przebieg zabiegu. Zajmowal sie tym bodaj przez 15 ostatnich lat razem z kilkunastoma szpitalami w Holandii gdzie temat eutanazji jest czesto, gesto i szeroko dyskutowany. Postac o tyle ciekawa, ze wszystkie badania ma skonsultwane w oparciu o innych lekarzy medycyny, scisla wiedze akademicka i kazde badania posiadaja pelen wypis lacznie z lista pacjentow.

Ok, gdybyś coś znalazł chętnie się z tym zapoznam, pozdrawiam.

Ps. Obejrzałam cały dokument, którego fragment zamieściłam w linku, Michele powiedziała na 10 dni przed eutanazją, że dla niej życie straciło sens.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-04, 19:15:32 »
Tutaj jedynie krotka wzmianka autora o czesci badan w odpowiedzi na obiekcje http://www.skepticalinvestigations.org/Mediaskeptics/vanLommel.html

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-04, 16:27:34 »
Nie mam pod reka ale postaram sie odszukac konkretnych odniesc do tekstow zrodlowych z bezposrednich badan z datami i nazwiskami.
Na chile obecna polecam kardiologa Pimma von Lommela, ktory prowadzil obserwacje na temat zachowania swiadomosci przy ustalej pracy serca  i braku aktywnosci elektrycznej mozgu. Wyklucza calkowicie procesy chemiczne i procesy nerwowe jako element odpowiedzialny za swiadomosc. Najdluzszy podobno okres utrzymania zywej osoby bez pracy serca i mozgu to cos kolo godziny pod aparatura w czasie operacji gdzie pozniej pacjentka i tak wszystko pamietala i strescila przebieg zabiegu. Zajmowal sie tym bodaj przez 15 ostatnich lat razem z kilkunastoma szpitalami w Holandii gdzie temat eutanazji jest czesto, gesto i szeroko dyskutowany. Postac o tyle ciekawa, ze wszystkie badania ma skonsultwane w oparciu o innych lekarzy medycyny, scisla wiedze akademicka i kazde badania posiadaja pelen wypis lacznie z lista pacjentow.

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-10-04, 01:19:07 »

dokładnie tak,
 z tych samych względów państwo nie popiera narkotyków.
[...]
ps. btw jeszcze nie obejrzałem tego linku :stara lesbijka dokonująca samobójstwa, troszkę drastyczne  :)

Barnabo,

1) imho, filmik nie jest w ogole drastyczny. wskaznik przygnebienia nie wiekszy niz w przypadku opowiesci o wyjsciu po gazete za rog. natomiast czy cos wnosi to nie wiem. ja w sumie obejrzalam z ciekawoscia, ale zycia mojego nie zmienil.

2) mam podejrzenia, ze panstwo nie popiera narkotykow z calkiem innych powodow (niektorych narkotykow, bo niektore popiera bardzo mocno, choc chce sprawiac wrazenie, ze wcale nie popiera - patrz wyroby tytoniowe i alkohol)

:)

matek :)))



Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-03, 23:50:51 »
Eutanazja - czy w ogole jestescie swiadomi tego jak sam zabieg przebiega i jaki wplyw jest na organizm?

Podaje sie smiertelna dawke pentobarbitalu, usypia, prowadzi do spiączki i porażeniaukładu oddechowego....troche skojarzylo mi sie z zastrzykiem wykonywanym podczas egzekucji w USA, tam tez podawane sa barbiturany, oraz m.in. silna dawka potasu na zatrzymanie akcji serca.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-03, 23:38:44 »
Gdzie jest udokumentowana?

Dokładnie.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-03, 23:37:23 »
Eutanazja - czy w ogole jestescie swiadomi tego jak sam zabieg przebiega i jaki wplyw jest na organizm? Na swiadomosc? Ze mozliwa i udokumentowana jest mozliwosc zachowania swiadomosci bez pracy mozgu i serca?
Identycznie jest z dawcami narzadow i syndromem Lazarza - to nie medycyna i nie uwalnianie od mek. Proponuje siegnac po literature medyczna.
Druga sprawa to to, ze dziwi mnie postawa paru osob. Na co dzien zwolennicy karmy, przerabiania lekcji i tego, ze wszystko co nas dotyczy i nas spotyka jest dla nas najlepsze, tecza i miloscia a teraz o eutanazji i ucieczce... ehhh :(

Zaintrygowałes mnie, o ile o syndromie łazarza coś mozna znalezc to juz o dawcach gorzej, moze masz jakies info na ten temat, gdzies gdzie moge to namierzyc? Medycyna to moje hobby, chetnie bym sie z tym zapoznala.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-03, 23:40:12 wysłana przez Kate wawa »