Autor Wątek: Eutanazja na życzenie  (Przeczytany 9970 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-02, 21:37:46 »
Cytuj
Ale nadal śmierć jest łatwodostępna, co tak naprawdę różni eutanazję na życzenie od zwykłego samobójstwa? Moim zdaniem nic.

Bardzo dużo - raz, że podaje Ci to ktoś, nie Ty sam (zrzucenie odpowiedzialności)
- dwa, zaczyna być akceptowana społecznie, więc następuje również zwolnienie od odpowiedzialności. Odpowiedzialność jakby maleje, bo rozkłada się na całe społeczeństwo.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-02, 21:29:36 »
Ok, każdemu sie kojarzy zgodnie z tym co ma w podświadomości :)

Tak sobie jeszcze myslałam nad tym tematem i przyszło mi, że jakby śmierć była łatwodostępna to szybko by stała sie kolejną ucieczką od bólu i cierpienia, a niektórzy pewnie by się od niej mogli uzależnić.

Ale nadal śmierć jest łatwodostępna, co tak naprawdę różni eutanazję na życzenie od zwykłego samobójstwa? Moim zdaniem nic.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-02, 21:18:51 »
Ludzie cierpią przewlekle, bo tak naprawdę boją się wejść do końca w swoje cierpienie i  je przeżyć do samego dna.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-02, 21:16:39 »
Ok, każdemu sie kojarzy zgodnie z tym co ma w podświadomości :)

Tak sobie jeszcze myslałam nad tym tematem i przyszło mi, że jakby śmierć była łatwodostępna to szybko by stała sie kolejną ucieczką od bólu i cierpienia, a niektórzy pewnie by się od niej mogli uzależnić.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-02, 19:56:55 »
ja nie piszę o Bogu w kontekście katolickim tylko o duchowości  w nas, obszarze znacznie większym od nas, który gdy zawierzymy mu się pozwoli przejść na wyższy poziom. To jest ta sama duchowośc co np. w 12 krokach - dzięki temu mnóstwo ludzi wychodzi z uzależnień, a dlaczego uzależnili się, bo również doświadczali cierpienia.


Nie twierdzę, że piszesz w kontekście KK, ale mnie jednoznacznie słowo cierpienie się kojarzy;)

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-02, 19:55:11 »
Poczytalam troche o tej organizacji Dignitas, ktora pomogla Michele odejsc.

21% of people receiving assisted dying in Dignitas do not have a terminal or progressive illness, but rather "weariness of life". [...] i dalej: Although Dignitas and Exit provide little or no data into its activities, it is known that 21% of people receiving assistance by Dignitas and 65% of women attending Exit do not have a terminal or progressive illness.

According to Ludwig Minelli, Dignitas charges its patients €4,000 (£3,182/$5,263.16) for preparation and suicide assistance, or €7,000 (£5,568/$9,210.53) in case of taking over family duties, including funerals, medical costs and official fees.

Sa tez rozne kontrowersje ujawniane przezz bylych pracownikow.

Spora kasa na to idzie, ale z drugiej strony, równie dobrze można by było zrobić to po cichu w domu, łykając butlę leków....

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-10-02, 19:35:19 »
Poczytalam troche o tej organizacji Dignitas, ktora pomogla Michele odejsc.

21% of people receiving assisted dying in Dignitas do not have a terminal or progressive illness, but rather "weariness of life". [...] i dalej: Although Dignitas and Exit provide little or no data into its activities, it is known that 21% of people receiving assistance by Dignitas and 65% of women attending Exit do not have a terminal or progressive illness.

According to Ludwig Minelli, Dignitas charges its patients €4,000 (£3,182/$5,263.16) for preparation and suicide assistance, or €7,000 (£5,568/$9,210.53) in case of taking over family duties, including funerals, medical costs and official fees.

Sa tez rozne kontrowersje ujawniane przezz bylych pracownikow.

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-10-02, 19:09:41 »
Co uderza, to to, ze Michele lamie taboo tak lekko (wrecz bezmyslnie) jakby chodzilo o wyjscie po bulki za rog. Przedziwne podejscie do smierci, u osoby, ktora nie jawi sie jako mocno swiadoma (taka lekkosc mozna by domniemywac np u osob z doswiadczeniami mistycznymi). Przyszlo mi tez do glowy, ze to zajadanie sie czekolada to troche jakby takie ostatnie 'ssanie cyca', szukanie bezpieczenstwa, jak w freudowskiej fazie oralnej szukanie symbiozy z matka. Ale ciezko cos powiedziec nie wiedzac jaka ona na codzien byla.

A propos eutanazji wydaje mi sie, ze na teminalnie chorych wykonuje sie ja od zawsze i po cichu, w porozumieniu z chorym, rodzina. W koncu to nie tak trudno podac zwiekszona dawke leku by usmierzyc bol itp. A jak sie wyda to nawet w Polsce sad moze zastosowac nadzwyczajne zlagodzenie kary albo nawet odstapic od jej wymierzenia, jesli okolicznosci sa wyjatkowe. Mysle, ze takie uregulowanie ma sens, bo zostawia pewna furtke, nie otwierajac drzwi dla naduzyc.


Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-02, 18:41:16 »
Poza tym też jeszcze należy pamiętać, że starość to jest stan umysłu: niedawno czytałąm o człowieku, który w wieku 98 lat nauczył się czytać i pisać, a w wieku 106 lat napisał i wydał książkę, która stała się bestsellerem. Zmarł 2 lata później.:)
« Ostatnia zmiana: 2013-10-02, 18:49:11 wysłana przez Karina »

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-10-02, 18:31:35 »
"Nic tak nie zwraca nas z powrotem do Boga i do świata duchowego jak właśnie cierpienie."
ale kiedy ludzie zaczynają się modlić ? kiedy cierpią lub się boją. cierpienie może wyniszczyć ,może też niektórych otworzyć na duchowość

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-02, 18:29:05 »
ja nie piszę o Bogu w kontekście katolickim tylko o duchowości  w nas, obszarze znacznie większym od nas, który gdy zawierzymy mu się pozwoli przejść na wyższy poziom. To jest ta sama duchowośc co np. w 12 krokach - dzięki temu mnóstwo ludzi wychodzi z uzależnień, a dlaczego uzależnili się, bo również doświadczali cierpienia.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-10-02, 18:27:18 »
wracając do postulatu kopergamina to jak rozumiem chodzi o eutanazję osoby  mocno cierpiącej, która sama wyraża taką decyzję i czy jej można prawnie umożliwić odejście.
to mnie przerasta, również nie mam zdania i cieszę się  ,że nie ode mnie to zależy
ale generalnie jest chyba tak  ,że osoba bez woli życia sama w końcu  umiera.

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-10-02, 18:22:00 »
No jakoś mnie to nie przekonuje.:)

Poza tym Łazariew pisze, że cierpienie się pojawia w życiu człowieka, gdy za bardzo odszedł od Boga, gdy świat materialny zdominował za bardzo życie człowieka i to ma dla mnie sens. Nic tak nie zwraca nas z powrotem do Boga i do świata duchowego jak właśnie cierpienie.


Trochę jak w KK;) cierpienie Cię wyzwoli;)

A mnie po prostu uderza to, w jak obojętny sposób i "beznamiętny" Michéle bierze kieliszek z "trucizną" w jednym z artykułów określone to zostało, jakby brała od kogoś kieliszek z burbonem...czy można być tak wyluzowanym w Takim momencie...? Pyt. ret.;)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-02, 18:09:46 »
No jakoś mnie to nie przekonuje.:)

Poza tym Łazariew pisze, że cierpienie się pojawia w życiu człowieka, gdy za bardzo odszedł od Boga, gdy świat materialny zdominował za bardzo życie człowieka i to ma dla mnie sens. Nic tak nie zwraca nas z powrotem do Boga i do świata duchowego jak właśnie cierpienie.