Autor Wątek: Kącik Oczyszczania  (Przeczytany 414294 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-27, 21:59:26 »
No ja się zamierzam już trzymać tego nowego podejścia na stałe :P Planuje się trzymać kilku poważniejszych zmian, a resztę będę stopniowo, z czasem podciągał w górę.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-05-27, 21:45:16 »
Clint
a zauważyłeś, że jeśli potrafisz 1 dzień to równie dobrze potrafisz 2 dni? ;p

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-27, 21:24:52 »
No i pierwszy dzień nowego nastawienia chyli się końcowi, a ja jestem bardzo zadowolony z jego przebiegu. Zrezygnowałem z przymulania, odrzuciłem kilka szkodliwych rzeczy i zmieniłem nastawienie do kilku innych czynności (np jak już oglądać jakiś film to coś lżejszego i przyjemniejszego, to samo z muzyką). W efekcie jest mi przyjemniej, umyłem okna, których bym nie umył, posiedziałem na dworze więcej niż bym siedział, pouczyłem się więcej niż bym się pouczył (ale niewiele więcej :D), poczytałem kilka rozwojowych rzeczy, których bym nie czytał i pomedytowałem nieco więcej niż codziennie minimum. A jest jeszcze tyle innych rzeczy, które mógłbym porobić.

Myślałem, że cały proces przestawiania się będzie znowu jakąś wewnętrzną szarpaniną, a jest bardzo fajnie i spokojnie :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-05-27, 21:07:22 »
Mateusz :)

Indra,
dokładnie: Gdy zaakceptujesz siebie w pełni  (czyli również te części, które Twoim zdaniem nie zasługują na akceptację), to będzie znaczyło, że się nie odrzucasz, a wtedy nie będziesz też prowokować innych do odrzucenia.
Akceptacja to inaczej brak odrzucenia, czyli zgoda (pozwolenie) na to co jest, dokładnie takie, jakie jest

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-27, 18:52:01 »
Feli
 
Czyli pełna akceptacja siebie jest kluczem do poradzenia sobie ze wzorcami odrzucenia? Muszę przyznać, że się trochę na tym temacie zapętliłam i ciężko mi się wyplątać.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-27, 15:37:12 »
To o czym pisze Clint pojawiało mi się czasem. Ale dzisiaj zanim tu zajrzałem na forum nasiliło się u mnie poczucie nudy. Byłem zaskoczony. Przebywałem w jednym pokoju jakiś czas, po czym poszedłem do kuchni i kiedy wróciłem do pokoju oniemiałem, czułem jak obecna była w nim energia nudy, niechęci do życia, w zasadzie to prawie ją widziałem, coś takiego mętnego "kurczącego się".
zastanawiam się nad afirmacjami przeciw nudzie.

Felicite
Na pewno od tego trzeba zacząć. A jak się zrobi podstawę to wszystko się dalej zmieni. Chodzi więc o akceptację.
Dzięki za promienne słowa :)


Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-05-27, 14:33:51 »
:)) Ale intuicja :D
Tylko pora się nieco przesunęła ;), ale ja dopiero teraz miałam czas, żeby poczytać wątki, więc dopiero teraz napisałam :)

Teraz dopiero widzę, co napisałam:
Ale potrzebna jest totalna szarość oraz uczciwość wobec siebie (...)

Oczywiście nie "szarość", tylko "szczerość", hehe.
To jest tak, jak się pisze na chybcika ;))
« Ostatnia zmiana: 2012-05-27, 14:37:36 wysłana przez Felicite »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-27, 14:27:55 »
Felicite
Dzięki :) Rano jak Cię zobaczyłem na forum, to pojawiło się nieodparte wrażenie że odpiszesz coś ciekawego, więc tak tylko czekałem :D

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-05-27, 14:14:43 »
Potem zeszły presje i przymusy, a ja nawet nie zauważyłem kiedy odpuszczenie zamieniło się w totalny olew i wolną amerykankę. To co sobie robię na co dzień jest chore i niweczy sporą część mojej pracy nad sobą.


Wciągnęło Cię to, bo w ten sposób uciekałeś (od siebie) i dlatego robiłeś to nie do końca świadomie.
Nie znam lepszego sposobu na pozycie się niechcianych nawyków i przywiązań, niż pozwolenie sobie na wszystko bez żadnych graniczeń (totalna wolność). Ale jest jeden warunek: trzeba to robić świadomie, bez uciekania.
Wtedy okazuje się, że na niekorzystne rzeczy przechodzi ochota i albo nie robisz ich już wcale, albo raz spróbujesz i tym się „zaspokoisz”. Ale potrzebna jest totalna szarość oraz uczciwość wobec siebie i nieuciekanie w nieświadomość (czyli objęcie świadomością i zaakceptowanie wszystkiego,  co boli, od czego zawsze uciekliśmy).


Muszę się czymś ciekawym zająć, bo większość z tego wynika ze zwykłej nudy.

Wystarczy, że przestaniesz od siebie uciekać (odrzucać siebie). Wtedy zobaczysz, że wcale nie jesteś nudny :)



Co do wzorców odrzucenia - chodzi o to, że dzielimy się na części i oceniamy: "ta jest dobra, a tamta zła". Złą wypieramy, odrzucamy (a potem - za naszym przykładem - robią to też inni ludzie). Tym samym tracimy jedność i czujemy się nieszczęsliwi, bo czegoś nam brakuje. Tęsknimy za jednością, dlatego biegamy za innymi ludźmi, wierzymy w osobowego Boga, że dali nam to, co utraciliśmy wypierając częsci nas.
Co więcej, wypierając "złą" część nas, zawężamy świadomość, bo nie chcemy tego widzieć. A niska świadomość przyczynia się do kolejnych kłopotów.
A tymczasem wystarczy objąć świadomością wszystko, co w nas jest. Nie udawać, że tego nie ma. Zauważać wszystko i akceptować. To pierwszy krok do czucia się ze sobą dobrze :)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-05-27, 12:54:01 »
Clint
Tak mi przyszło do głowy.Ponieważ będąc w Bogu nikt mnie nie odrzuca ,ani ja nie odrzucam samego siebie ,to wybieram ten doskonały spokój jakim jest miłość ,doskonałą akceptację siebie i bezpieczeństwo jakim jestem.Zawsze bylem ,będę i jestem doskonałą harmonią.
Ponieważ będąc w Bogu nie odrzucam samego siebie ,to mam wielkie twórcze możliwości ,to zawsze siebie kocham,to zawsze jestem twórczo doskonały i widzę siebie jasno ,dlatego moje życie jest jasne ,dzięki temu proste i kochane.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-05-27, 11:47:17 »
StArfire
Tak sobie myślę, że chyba przyszedł u mnie czas na zajęcie się sednem wzorców odrzucenia czyli odrzucaniem samego siebie. :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-27, 09:14:08 »
 Ostatnio ostro mi to wywala, staram się nad tym pracować. To niewiarygodne, ile razy w kółko można kręcić się na tych wzorcach odrzucenia... już mam dośc

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-27, 09:03:24 »
Clint:

No tak, czyste istnienie i przebywanie z samym sobą jest takie nuuuudne, że jak najprędzej trzeba się czymś 'zapchać' ;))

Indra:

Fajna afka, też mi się przyda. Dzięki :)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-05-27, 01:33:10 »
Indra,

bliskie jest mi to co napisalas. Dobrze to wszystko ubralas w slowa. Trafilo mnie :-)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-26, 23:53:59 »
Uwalniam się od wszelkich wzorców i intencji przyciągania sobie ludzi, którzy odrzucają mnie i moje uczucia. Wybaczam sobie to, iż krzywdziłam się takimi relacjami, wybaczam sobie wchodzenie w relacje z ludzmi, którzy mnie nie chcieli, którzy byli zamknięci na moją bliskość i moje uczucia. Uwalniam się od tych wzorców tu i teraz, pozwalam im odejść, a w zamian wybieram bliskie, harmonijne relacje z ludzmi, którzy chcą mnie kochać i kochają mnie, którzy są otwarci i gotowi na realną bliskość ze mną.