Autor Wątek: Czy Dusza jest z natury dobra?  (Przeczytany 13325 razy)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 09:09:50 »
Karina,
my to wynikowa energii przodków, Ty jestes swoim przodkiem. Nasza jakość wynika ogólnie z jakości tej energii przeszłości. I na własne oczy obserwuje dookoła mnie wcielenia, babć i prababć w nowo narodzone dzieci w tej samej rodzinie. Dlatego ta karma funkcjonuje można to nazwać „sprawiedliwie” bo co zasiejesz to zbierzesz i stąd dobrze jest mocno sie skupić na swoim pochodzeniu, bo zazwyczaj tu własnie są DOKŁADNIE NASZE energie. Jakby to jest pole w którym się „naprawiamy” bo gdzie indziej byśmy mieli takie wzorce odrobić? :)
„program był utworzony przez prababkę” – Łazariew z tego co opisuje bada 4 pokolenie wstecz, wiec nie wie czy ten czlowiek nie był babką prababki i przyczynił sie do tego programu :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 08:44:56 »
Czytam teraz Łazariewa, więc mam różne na bieżąco przemyślenia. Niektóre wglądy jego przerażają mnie, nie wiem co o tym myśleć.:

 "Program zniszczenia kobiet i nienawiści do nich działał u współpracownika na poziomie podświadomości.Zdarza się to w przypadku, kiedy autorami programów są albo przodkowie, albo naruszenia popełnione przez tego człowieka w poprzednich wcieleniach.W tym przypadku program był utworzony przez prababkę współpracownika, która nie chciała ciąży i chciała śmierci dziewczynki, którą urodziła. Program był na tyle silny, że istniał w kilku pokoleniach. Niczego nie podejrzewający spadkobierca tego programu podświadomie niszczył kobiety.Bardzo się to odbiło na jego życiuosobistym.Pierwszażona opowiadała, że czasami miała dziwne odczucia - nie rozumiejąc dlaczego i nie zdając sobie z tego sprawy, rzucała się na męża znożem. Rozstali się. Stosunki z drugą żoną były o wiele lepsze,ale po pięciu latach wspólnego życia zginęła w nieszczęśliwym wypadku. Po zbadaniu struktur pola obu kobiet zrozumiałem, że oba przypadki miały tę samą przyczynę: niezależny program zniszczenia kobiet istniejący w polu tego człowieka. Przy czym program działał tym intensywniej, im bardziej ów mężczyzna był przywiązany do kobiety.Mężczyzna nie miał dzieci. Chłopcy nie mogli się urodzić,dlatego że otrzymaliby od ojca program zniszczenia i mimowolnie mogliby zniszczyć jeszcze wiele kobiet, a dziewczynki byłyby niezdolne do życia. "

Bo jeżeli to by była prawda, że realizujemy karmę przodków to znaczyłoby, że nie wielki mamy wpływ na swoje życie, a to by było przerażające. Mi się to bardziej kojarzy z misjami, które niektórzy ludzie biorą na siebie.
« Ostatnia zmiana: 2013-08-20, 08:50:11 wysłana przez Karina »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 07:36:16 »
Matek
Fajnie że wyjaśniłeś  z tą miłością. Ja też nieraz tu piszę o miłośćią mając na myśli taką jak opisałeś, a w odpowiedzi dostaję- przecież to tylko miłość,  jedno z wielu uczuć.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-19, 22:47:51 »

Wojciechu
"Dzieje się tak, ponieważ umysł szuka potwierdzenia własnych definicji, a szuka, bo rzeczywistość ich nie odzwierciedla."

No.
Dlatego jest to jedna wielka strata czasu i nieporozumienie, jak ma umysł pojąc to, czym jest istota urzeczywistnienia?...lol
Zamiast szukać definicji i rozmawiać to lepiej usiąść na dupie i odblokować to w sobie, i przyjąć że każde odkrycie prowadzi do kolejnego odkrycia, że każde poszerzenie nie jest celem tylko jest drogą.

Marylka cieszem się

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 22:39:12 »
Matek, Ty tym promieniujesz tak po prostu, dziekuje :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 22:31:51 »
Davvidia:)

to uzyteczne rozroznienie na "Milosc" i "milosc" spotkalem u Joachima Werdina:


Najprostszym graficznym przedstawieniem Miłości Bezwarunkowej jest porównanie jej do Słońca.
Słońce promieniuje ciepłem i światłem we wszystkie strony. Słońce nie dba o to, kto, jak i kiedy otrzymuje to promieniowanie. Słońce zawsze promieniuje dla wszystkich. Każda istota, czy to jest planeta, człowiek, dżdżownica czy trawka, bierze z tego promieniowania to co che, tyle ile chce, i na sposób dowolny. Słońce o to nie dba, nawet nie wie o tym, po prostu zawsze promieniuje. Kto lub co z tego promieniowania korzysta, to już Słońce nie interesuje.
To znaczy, że Słońce nawet nie myśli o tym, żeby za to, co daje wszystkiemu wokoło, a jest to Życie, cokolwiek otrzymać. Słońce niczego nie chce, ono tylko daje.
To jest Miłość Bezwarunkowa, dajesz, emanujesz, nie interesujesz się tym, kto, ile i jak z tego korzysta, i nie oczekujesz czegoś w zamian.
Dlatego symbolem Miłości Bezwarunkwej jest Słońce i bardzo świetliste barwy biało-żółte.
Symbolem miłości jest czerwone serce, które przedstawia dwie osoby zespolone w akcie. Czerwony kolor pochodzi od drugiej czakry.
Kiedy mam na myśli Miłość Bezwarunkową, piszę przez duże "M", żeby odróżnić od miłości (małe "m"), ponieważ miłość ma tylko trochę wspólnego z Miłością.
Miłość Bezwarunkowa to głównie promieniowanie bez oczekiwania, czyli bez stawiania warunków, natomiast miłość to określenie człowieka na przyciąganie, atrakcję.
Miłość i miłość mogą iść razem, jedno drugiemu nie przeszkadza. Czasem przeplatają się, czasem jedno zmienia się w drugie. Tak czy inaczej, mają jedną ważną wspólną cechę, że tworzą życie. To dlatego inedyk nie musi jeść, bo żyje miłością lub Miłością.
Zatem kiedy powiem, że Kocham cię, to coś innego niż wtedy, kiedy kocham cię.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 22:26:38 »
Wierze w dualizm. Jest kobieta i mezczyzna. Protony i elektrony. Mokre i suche.

no jak patrzeć z poziomu osobowości, to mozna tak to zostawić, ale jak sie patrzy z poziomu duszy, to kobieta byla mezczyzną również, pewnie proton elektronem, a suche było mokre ;)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 22:20:29 »
Karina,

wydaje mi sie, ze na potrzeby zrozumienia intelektualnego warto rozroznic "milosc" i "Milosc".

milosc jest uczuciem (milosc pary kochankow albo milosc matki do dziecka itp.) Jest to jakby emocjonalna "pochodna" Milosci, jej niejako "niedoskonale" odbicie (zmodyfikowane, "zanieczyszczone").

Milosc to podstawa wszystkiego, Swiatlo, Swiadomosc, Absolut czy jak to jeszcze nazwiemy. W sercu mozemy odczuwac ja jako bardzo czysty rodzaj "milosci" (najczystsze z mozliwych uczuc).

Matek !!! :) :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 21:48:47 »
To chyba Osho powiedzial, ze zawsze jestesmy samotni, i z leku przed ta samotnoscia powymyslalismy sobie tyle roznych pojec, idei, rozrywek. Na pewno Milosci nie dostaniemy z zewnatrz, chociaz...jest wszedzie:)Ostatecznie, podzial na zewnatrz i wewnatrz to tez iluzja:)

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 21:05:45 »
[...]Przez duże M można spotkac Miłość jedynie w samotności.

Super hasło.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 20:54:37 »
matek

no własnie ja poznałam w świecie ludzi chyba do tej pory tylko miłość przez małe m. I mam z nią nieciekawe skojarzenia. Przez duże M można spotkac Miłość jedynie w samotności.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-19, 18:06:21 »
Alez Olu, ja dualizmu nie odbieram jako podzialy. To tylko inny odcien barw, ktorych cala kompozycja tworzy jedna tecze. Nic nie jest oddzielone ale wszystko jest roznorodne.
Wojtku, o witaminach i tlenie tez kiedys mowiono, ze sa tylko figura retoryki naukowej stworzona na potrzeby dywagacji i w rzeczywistosci moga wcale nie istniec. Co do samych pojec to oczywiscie zgadzam sie, ze nie da sie w nich zamknac w calosci tematu rozmowy ale pomagaja przynajmniej okreslic punkt odniesienia w dyskusji ;)

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 17:20:55 »
Wierze w dualizm. Jest kobieta i mezczyzna. Protony i elektrony. Mokre i suche. Zycie ziemskie jest albo go nie ma. Trudno mi wyobrazic sobie koncepcje, gdzie w zaleznosci od poziomu ktores istnieja inaczej. Albo tam sa albo ich nie ma a skoro to co na dole jest projekcja tego co jest u gory... To zostawia to nie mala furtke do rozwazan ;)
Wojtek: o tlenie i witaminach tez tak kiedys mowiono :)

Tutaj nie trzeba wierzyć, bo można tego doświadczyć, chodzi mi raczej że definicja nie jest tym co opisuje, a jedynie opisem.

Kiedy wyjdziemy po za te definicje jakoś luźniej się robi i umysł traci wodę na młyn, by analizować i dociekać.

Nie wiem co o tlenie i witaminach mówiono :)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-08-19, 17:15:14 »
Rozumiem Magic. Ja czuje to tak, ze dualizm, podzialy - dla nieobudzonej swiadomosci. Aspekty dalej. A co jeszcze dalej, nie wiem. 

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-19, 17:13:40 »
Kiedyś zastanawiał mnie temat duszy i jej definicja.

Tworząc własną definicję duszy, zaświtała mi myśl że każda właściwa definicja służy człowiekowi i pomaga w poruszaniu się w świecie fizycznym jak i duchowym.

Zauważyłem, wtedy pewną zależność im bardziej trafiona definicja, tym większa korzyść w życiu.

Im słabiej, tym bardziej umysł się napina, tworzy konstrukty myślowe, popada w zmęczenie, a efekty są mizerne.
Dzieje się tak, ponieważ umysł szuka potwierdzenia własnych definicji, a szuka, bo rzeczywistość ich nie odzwierciedla.