"Gdyby tego typu odczucia były takie same dla każdego, dawno już powstawałyby książki z precyzyjnymi instrukcjami co i jak w duchowości. A takie książki powstają, jasne, ale... każda jest inna;) Nawet uczniowie już modyfikują systemy swojego nauczyciela na swoje potrzeby. To nie znaczy że ich są lepsze, czy bardziej wyrafinowane -- znaczy tylko, że są bardziej dostosowane do ich postrzegania świata. Ślepcy dotykający słonia, itp. (Dlatego też opisy (poza opisami najprostszych koncepcji) szybko się posypią, bo każdy dotyka innej części.)"
Jest taka

Np wspomniana juz Wieczna Swiadomosc, ktora opisuje doswiadczenia smierci klinicznej, ktorej jest zbiezne dla wszystkich (co m.in. umozliwia wykluczenie halucynacji, ktore dla wszystkich sa za kazdym razem inne)
"Filozofia po części to rozwiązała, bo jest w miarę usystematyzowaną dziedziną wiedzy, w którym każdy buduje na wiedzy poprzedników. W duchowości wszystko dzieje się "na czuja", wiec nie będzie spójnej definicji, a osobiste doświadczenia mogą znacznie różnić się zależnie od osoby."
Moze dlatego, ze elity nie uwazaja ja za scisla i konkretna wiedze - dlatego czesto rozwija sie na dziko i w ukryciu. Ale tak samo jak jest definicja medytacji i przypisane jej techniki czy podobnie z widzeniem aury, tak samo mozna opisac wszystko co duchowe do pwenego stopnia.
"Np. prawdopodobnie wszyscy ludzie widzą swoje ciała, czy czują. Więc każdy wie, czym ciało jest. Tu nie jest potrzebna definicja, żeby rozmawiać o ciele. Więc, być może jest z innymi obszarami, również z duszą. Nie ma się rozciągniętej świadomości na ten obszar, nie widzi się duszy, nie czuje jej, więc żeby o tym rozmawiać, trzeba sobie jakoś to wyobrazić. I w tym pomocne są definicje, na bazie których często tworzy się jakieś wyobrażenie duszy. Czy jednak wtedy jest rozmowa o duszy, rzeczywistej? A co jeśli definicja, wyobrażenie jest błędne? Wtedy jest dyskutowanie o czymś, co istnieje jedynie w obszarze wyobraźni."
Medycyna opiera sie na definicjach dotyczacych ciala. Humanistyka opisuje zapachy i epocje. Nauka kolor i nature pioruna.
Kazda rzecz mozna zdefiniowac slowami w mniejszym lb wiekszym stopniu jesli doswiadczylo sie jej natury.
Tak samo z miloscia, Bogiem, dusza, zapachem kolorem. Wystarczy tylko uzyc wlasciwego zmyslu lub kierunku energii.
Nie opiszesz koloru zapachu tak latwo (chociaz jest to mozliwe droga porownania pola elektromagnetycznego) i nie opiszesz smaku muzyki. Potrzebne jest odpowiednie narzedzie. Swiat JEST. Dusza JEST. Wszystko co istnieje jest rzeczywiste. Wszystko co jest rzeczywiste podlega doswiadczaniu. Doswiadczenie z natury podlega interpretacji. kwestia znalezienie punktow odniesienia i wyobrazni

Czasem trzeba cos puscic, poczuc, pozwolic sie wydarzyc a potem sprobowac opisac i nie bac sie odczuc, ktore naplywaja. Chocby nawet bylo to tak nieprecyzyjne jak "nieopisana milosc" czy "nieskoncona blogosc" albo cos "niewyobrazalnie pieknego"
