Autor Wątek: Atlantyda  (Przeczytany 14185 razy)

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-04-10, 12:30:34 »
Ciekawe... Nawet Bardzo

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-04-10, 11:41:54 »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-02-21, 16:44:55 »
Nie wiedzialem gdzie to wrzucic, ale chyba tu nie bedzie calkiem 'od czapy' ;)
http://vistriai.com/psychopathtest/

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-02-21, 16:11:32 »
Strasznie chore klimaty z ta Atlantydą.
Wiem, ze i mnie to nie ominelo. Pamietam poniekąd ogolną niezafajną energię , jakies manipulacje energetyczne. Mialem tez wizje jakby miasta, gdzie byly pojazdy, chyba latajace. Ogolnie masakra, ze cos takiego bylo.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-21, 15:00:23 »
Dzisiaj mi się przypomniało, że moja mama, kobieta bardzo zwyczajna, prosta, na Atlantydzie wyciągneła ze mnie moją duszę a potem wykorzystywała moje ciało, które w pełni jej służyło.

Mam wrażenie, że na Atlantydzie walka o energię była na porządku dziennym. Ale działo się to w wyższej kaście. Zwykli ludzie w ogóle nie rozumieli co się dzieje a jakby ponad ich głowami toczyły sie walki o energię, którą umiano wykorzystywać do swoich egoistycznych celów, zwłaszcza przeciw innym magom.

Mirek
Ciekawe odkrycie.
Ja nie pamiętam piramid na Atlantydzie, za to pracowałem przy budowie egipskich piramid. Chciałem się dowiedzieć po sie je buduje, ale nikt nie był w stanie mi odpowiedzieć. Dziwne, być może wtedy już nie wiedziano jaki był ich pierwotny cel a zaczęto się skupiać na balsamowaniu ciała.
 

 

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-02-20, 17:55:34 »
Byla tam na Atlantydzie religia, albo cos w tym stylu?

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-02-20, 16:39:12 »
Intrygowało mnie prawdziwe zastosowanie piramid. Niedawno przyszło od Wj wyjaśnienie. Na Atlantydzie piramidy służyły władcom do przechowywania ciała. UA po wcieleniu się mogli przeżyć w materii w jednym wcieleniu nawet 1000 lat. Jednak od czasu do czasu musieli na kilka, kilkanaście lat udawać się do astralu, pozostawiając ciało na ziemi. Piramida była potrzebna do "zabezpieczenia" ciała, żeby było do czego wrócić. W Egipcie, kiedy świadomość w materii ulegała zaciemnieniu, budowano piramidy dla "przechowania" ciała ale już po śmierci.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-02-04, 14:25:32 »
W mojej firmie teraz trwa atak magiczny, spółki macierzystej na spółkę córke za karę za nieposłuszeństwo i brak pokory. Oczywiście wszystko wygląda racjonalnie jako kontrola, ale ja wiem że to walka magów ze sobą. Ja też jestem w to zamieszana i ten atak mnie też dotyczy. Muszę jakoś to zneutralizować i oczyścić. Wiem też że są włączone w to siły zła.

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-01-28, 14:48:37 »
Mr. Robot || Where Is My Mind?
https://www.youtube.com/watch?v=kDqdM7wLVns


Laka,
Zawsze pamięta się rzeczy przez pryzmat, czasem jedno wspomnienie, u mnie tak miałem wywraca cały kontekst zdarzeń. Trochę jak film piękny umysł, koncówka z jednej strony nie odmienia to tego co się działo przez cały film, ale rzuca całkowicie inną perspektywę na to co się działo.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-28, 12:24:00 »
Ja to czuje jakbym zgubił/stracił siebie. Jakbym niby był, ale faktycznie jakbym nie był tym kim jestem bo to kim jestem zostało zniszone/zgubione.

Trochę jakby patrzył na swoje ręce. I czuł że są należą one do prawdziwego mnie, ale go nie ma zgubiłem go. Czuje się jakbym zgubił się w jakimś labiryncie, i szukał tam siebie.

Warto odnajdywać zagubione cząstki własnej duszy, uzdrawiać je i odprowadzać z tamtych miejsc i tamtych czasów do miejsca ich przeznaczenia, zwykle uzdrawiając po drodze ich  związki,   póki sie tego nie zrobi to ich wpływ bywa zniewalający zwłaszcza jak ma się takich kilkanaście odnowionych podłączeń pochodzących  z przeszłości ,  od własnych cząstek zwykle cierpiących, zdezorientowanych, uwięzionych,  rozpaczających i wołających o pomoc, to trochę tak jakby słuchać na raz kilku kanałów radiowych z dołującymi informacjami i energiami
- w przypadku Atlantydy to zwykle trzeba je wyciągać spod wody , jakoś swego czasu te potopione tu i ówdzie moje cząstki mocno dawały mi się we znaki :-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-01-28, 12:05:45 »
Dzięki, że się podzieliłeś. Tak przypuszczałam. A pytam bo może mnie to też dotyczyć, w jakimś sensie.
Nie jestem pewna czy Atlantyda akurat, na razie pozytywne względnie rzeczy pamiętam z tego miejsca. Ale karmicznie wiele aniołów mnie niszczyło, a że teraz uzdrawiam ten temat, pogodzenia w pełni z sobą to tak coś mnie zainteresowało :)
Mi się tak oberwało w Egipcie, który jak wiadomo był popłoczyną po Atlantydzie. Niszczenie wyglądało trochę bardziej prymitywnie powiedzmy ;) Ale za to spektakularnie. Bali się mnie wtedy magowie,
bo miałam inne moce, wynikające z duzej świadomości  i duzo światła w sobie. A już na Atlantydzie
się pchałam by jakieś ważniejsze funkcje pełnić, w Egipcie była kontynuacja. Pamiętam, że chcieliśmy
wskrzesić dawną chwałę Atlantydy. Nie pamiętam nic tak bardzo złego  z tych czasów. Jak myślę o Atlantydzie, to kojarzę piękno, chwałę, moc, dostatek, sporą świadomość.
No ale zostaje potem lęk przed przejawieniem tego tzn siebie tak naprawdę.

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-01-28, 11:18:59 »
Ja to czuje jakbym zgubił/stracił siebie. Jakbym niby był, ale faktycznie jakbym nie był tym kim jestem bo to kim jestem zostało zniszone/zgubione.

Trochę jakby patrzył na swoje ręce. I czuł że są należą one do prawdziwego mnie, ale go nie ma zgubiłem go. Czuje się jakbym zgubił się w jakimś labiryncie, i szukał tam siebie.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2016-01-28, 10:44:00 »
Moglibyście coś powiedzieć o skutkach karmicznych takiej "śmierci"?
Trochę rozwinąć? Oczywiście może być na priv :)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-01-28, 09:50:18 »
Mi jak był taki moment jak zniszczenie osiągnęło apogeum, to nie mogłem się oprzeć już energii i opadłem z sił, i puściłem i całość zniszczenia zalała mnie, i wszystko było niszczone we mnie, aż został jedne punkt, wśród ciemności. Potem będąc tym punktem zgasłem. I nic nie pamiętam.

słucham eminema teraz od kilku dni, jakoś mi współ gra w tych energiach.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-28, 09:54:31 wysłana przez BlueEyes »

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-27, 16:07:54 »
Dzisiaj mi się przypomniało, że moja mama, kobieta bardzo zwyczajna, prosta, na Atlantydzie wyciągneła ze mnie moją duszę a potem wykorzystywała moje ciało, które w pełni jej służyło. Od tamtej pory jestem w 100% jej posłuszna i karmię ją energią nie tylko z czakramów, ale z całej powierzchni ciała.
Mama n a Atlantydzie również mnie unicestwiła, czyli rozbiła moje ciała energetyczne w drobny pył, tak aby już nigdy moje cząstki ni e potrafiły sie odnaleźć.