Autor Wątek: Atlantyda  (Przeczytany 14255 razy)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-07, 17:57:39 »
dzięki Bonkers za odpowiedź, to b. ciekawe... no jednak to narkotyki, ciekawe jakie to były substancje, czy pochodzenia naturalnego , ale tego pewnie się nie dowiemy : )

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-07, 07:21:47 »
Laka

"Igrzysk śmierci" nie oglądałem, za to "Grę o Tron" oglądałem regularnie.
Jeżeli chodzi o klimat bezwzględności, braku życzliwości, nieuczciwości i ciągłe manipulacje, to jak
najbardziej pasuje do Atlantydy. Pasuje mi też do klimatu Atlantydzkiego ciągłe napięcie i chaos - jakby
miało się wydarzyć coś ciężkiego, tylko jeszcze nie wiadomo kiedy. Po sesji straciłem ochotę na oglądane "gry o tron" i podobnych seriali. Zresztą po ostatnim odcinku po scenie walki Góry ze Żmiją myślałem, że się porzygam i zdecydowałem
tym bardziej skończyć oglądanie tego.

Atlanta
Atlantyda ponoć miał swój okres świetności i dobrego funkcjonowania. Ja niestety pamiętam
tylko mroczne czasy na tej wyspie.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-06, 23:11:07 »
ale pomimo to - Atlantyda była cudowna

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-06, 22:29:24 »
Bonkers

Ogładałeś "Igrzyska śmierci", tam też jest klimat taki mocno krzywy i okrutny. No i cześć klimatów południowych w Grze o Tron.
Mi sie jedno i drugie kojarzy z atlantydą. Jestem ciekawa co o tym sądzisz. Kojarzy to mam na myśli pś mi podpowiada.

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-06, 11:14:44 »
Laka

prosze :))


medżik

Nie, takiej dokładnie treści mi nie wkodowali - to nie cytat - chodzi mi raczej o sens. Nie wiem czy użyli terminu "powrót do Boga" ? Mam wrażenie, że oni wyczuli, że mi jest bardzo tęskno do nie określonego stanu wysokich wibracji i miłości ( do Boskich wibracji - do aniołkowa- jak zwał tak zwał) i wmówili, że zrobimy coś lepszego, lepszą wersję tego stanu - to będzie astralna Atlantyda.
A to, że oni byli bardzo świadomie destruktywni to tego jestem pewien -sam fakt stworzenia tak skomplikowanej struktury różnych pokrętnych powiązań o tym świadczy. Nie wiem czy byli świadomi lini pochodzenia. Dla mnie w każdym razie działali z pełną premedytacją w robieniu zła. Myślę, że to zasługa też przedwiecznych.

Ciężko mi dokładnie określić procedurę. Dla mnie tam hipnoza i kod, była zakładana na kolejną hipnozę i kod. Ja mam poczucie, że było tak nieprzytomnie w pewnym momencie, że jeden drugiego inicjował w co chciał - bez opamiętania. Myślę, że ważne jest to, że tam istniało coś na zasadzie odwrotnego rozwoju duchowego - różne inicjacje były regularnie odnawiane i wzmacniane – przez lata i wcielenia. Tak, żeby się było aż znudzonym tymi treściami – aż można było stracić poczucie ja. Tak jakby niszczono osobowość -  strukturę ja i tworzoną nową – jedną osobowość nakładano na drugą. Myślę, że spadkobiercami tych praktyk są niektórzy nlp-owcy i Aleister Crowley. Główną intencją tych co kodowali na samej górze - było wprowadzenie takiego zamieszaniu, żeby nikt nie dokopał się do pierwotnych treści. W końcu chodziło o przebywanie na wieczność w astralu.

Jeśli chodzi o techniczne strony, to na pewno na początku ( było bardzo metodycznie – szczegółów nie pamiętam):

- wszystko było robione pod wpływem określonych narkotyków odpowiednio zmieniających świadomość

- hipnozę zakładano na hipnozę

- dbano o tym, że by pś – miała mocno zakodowane zarówno wzorce „bata i marchewki”

- używano różnych kryształów

- były jakieś  zmyślne urządzenia – którym, wprowadzano ciało i pś w szok- w szoku pś świetnie łyka różne treści – ( np. rażono prądem odpowiedni części mózgu i układu nerwowego)

- robione różne eksperymenty, by jeszcze lepiej i mocniej wpływać na pś

- propaganda i wmawianie ludziom rożnych treści był na takim poziomie – że trzecia rzesza przy   Atlantydzie wygląda jak szkółka niedzielna – zresztą naziści nie zdążyli się porządnie „rozkręcić” – a okres czasu „obłąkanej” Atlantydy trwał zdecydowanie dłużej niż panowanie 3 rzeszy

-odnawiano, odnawiano i jeszcze raz odnawiano inicjacje

- najważniejsze był najpierwotniejsze treści jakie zakodowano –późniejsze kody miały tworzyć „zasłonę dymną” dla podstawowych.
W późniejszym okresie, jak już rozkręciła się „moda” na inicjacje.  Kodowano sobie wszystko jak leci, co dusza pragnęła. Wszyscy byli „wolni” - mogli kodować sobie co chcieli nawzajem .Kody stawały się coraz bardziej sprzeczne. Powstawało jeszcze większe pomieszanie w umysłach. Wszystko to pomagało nie dokopać się do pierwszych kodów.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-05, 17:54:33 »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-05, 17:48:43 »
to jest cytat od Bonkersa, a ja się z nim zgadzam
z tego co pamiętam był to cały system społeczny polegający na kolejnych wtajemniczeniach
coś na kształt szkoły, przechodzenie z klasy do klasy
ale każdy etap kończył się jakimś ślubowaniem, pieczęcią

oczywiście, że Atlantyda postrzegana była jako raj
więź jest silna do dzisiaj

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-06-05, 17:42:17 »
Cytuj
-zakodowane w ogromnej nieprzytomności „ Astralna Atlantyda jest lepsza od powrotu do Boga”.


Czy dokładnie taką treść ci wmówiono ?
To by znaczyło, że były to bardzo świadome osoby , mające świadomośc linii pochodzenia, a jednak działające świadomie destrukcyjnie.
Możesz przybliżyć krótko jak wyglądało takie wkręcanie ?
Mam z Egiptu pewne hipnozy i ciekawi mnie jak 'technicznie' to wyglądało w dawnych czasach i na ile było to metodyczne podejście.


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-05, 17:34:35 »
ta ogromna nieprzytomność jest częsta u osób które pamiętają Atlantydę
''-zakodowane w ogromnej nieprzytomności „ Astralna Atlantyda jest lepsza od powrotu do Boga”.''

a wiecie że jan paweł 2 był szefem na Atlantydzie?
Jak przyjeżdżał do Polski to naród wpadał w taką nieprzytomność właśnie

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-05, 17:07:46 »
Bonkers


dziekuje:)
pytam dla siebie bo czuje ze cos moge jeszcze miec w temacie, a przy okazji przyda mi sie, moze komus bede odreagowywac kiedys:)

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-06-05, 16:54:15 »
Karina
Dzięki :)))

Jolanta 14
Dzięki :))

Witek
:)


Laka
Dzięki :)))

Pytasz o wzorce autodestrukcji ?

Największy problem miałem z silnym wyobrażeniem, że w astralu jest naprawdę raj –„Atlantyda”. „Nie ma na świecie wspanialszego miejsca niż Atlantyda.”  Pomimo, że na Atlantydzie byłem „granatowym degeneratem” – bardzo brakowało mi Boga – byłem już wtedy mocno zmęczony magią i wieczną walką. Byłem zdesperowany i czułem, że nie mam kompletnie nic do stracenia. Byłem zachłanny na powrót do Boga. Obiecano mi raj. Wielokrotnie inicjowano mnie na Atlantydzie, że Atlantyda astralna to jest to. Ponieważ byłem „wybrany” do wielkich rzeczy i beze mnie nie uda się stworzyć  tego raju – bez mojej mocy .  Jako „wybrańcowi”– Koordynatorowi ds. związanych z masową eksterminacją  i rozwalaniem od środka wszelkich struktur (wprowadzaniem chaosu)- miałem „zaszczyt” po opuszczeniu  Atlantydy materialnej przebywać w "raju" astralnym trochę czasu ( czuję, że na oko kilkaset lat) – tam jeszcze bardziej inicjowano mnie w wyobrażenie o świetności astralnej Atlantydy i dużo mocniej ugruntowano wyobrażenie, że Atlantyda to „jedyna droga”.  Ponieważ, ktoś zdradził i nie udało się dokonać pełnej destrukcji materii i wszystkich istot – musiałem wracać na ziemie by dokończyć dzieła -  to moja główna misja.

Wzorce z Atlantydy, które w głównej mierze powodowały u mnie autodestrukcję:

- materia jest be , tylko Atlantyda jest jedynym miejscem gdzie będę szczęśliwy, nie ma innego miejsca, tam jest najwspanialej, będę miał wszystko co najlepsze

- rozwój duchowy to nieustanny upadek świadomości, im bliżej do Boga tym bardziej będę musiał upaść. To był kod na zasadzie takiej: mam się rozwijać duchowo do pewnego momentu, jak już będzie mi dość przyjemnie i będę miał fajny poziom RD to w tym momencie zaniżyć maksymalnie wibracje – żeby odczuć jak najbardziej dotkliwie upadek świadomości – i uświadomić sobie prawdę: „ Rozwój duchowy nie działa, nie ma go, jest bez sensu – jedyne wyjście to Atlantyda astralna”  Chcesz poczuć klimat: to puść piosenkę Manamu – raz dwa, raz dwa.  Podobne rzeczy miałem już wcześniej zakodowane od strzyg. Chyba jak mnie inicjowano w strzygę: „Przez zaniżenie wibracji wrócisz do Boga”.

-zakodowane w ogromnej nieprzytomności „ Astralna Atlantyda jest lepsza od powrotu do Boga”.

- bez Atlantydy jesteś nikim, jesteś zerem –  na Astralnej Atlantydzie jesteś kimś bardzo ważnym, cennym, będziesz miał najlepszy seks i będą Ci służyć gorsze istoty, spełniać wszelkie zachcianki, będziesz miał pełną Moc, jesteś najpotężniejszy, seks astralny jest najlepszy

Inne inicjacje:

-tylko Ty jesteś w stanie znieść tyle bólu i cierpienia, dla naszej misji !!! widzisz jak Ci ufamy, możesz inicjować "baterię" i znasz wielką tajemnicę, że słabe/gorszę istoty będą nam zasilać raj astralny

-masz swoją „ekipę”, która ma obowiązek Ci służyć  do końca realizacji misji - jesteś za nich odpowiedzialny

- trzymamy się razem, jak tylko uda Ci się zrealizować misję i materia zostanie unicestwiona, to na wieczność będziesz mógł przebywać z nami w raju – jesteśmy elitą Atlantydy

- masz wprowadzić jak najwięcej zamieszania, potem zginąć i koordynować z astrala (opętując) naszych by realizowali masowe mordy, mogą sobie nie dać rady sami , ale Ty sobie poradzisz – jesteś taaaaaki wyjątkowy i masz w sobie tak dużo bezwzględności, jesteś  taaaaki silny

- wszystko jest tajemnicą , masz być niewidoczny – jesteś nikim, nie zostawiasz śladów – nie widać Cię, nie ma Cię – jesteś nikim – nie wiesz co się dzieje. Tu na ziemi jesteś nikim, nikt Cię nię będzie znał i pamiętał. Nie rozpoznają Cię. Nie liczysz się. Jesteś bezbronny.




Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-05, 16:25:46 »
a ja wczoraj widziałam kosmitów u użytkowniczki JenKa, a dzisiaj śniło mi się że zaatakowali ziemię
jakimś strasznie czerwonym smarem
wszystko stało się czerwone i mokre


Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-06-05, 12:18:33 »
:) Aloha

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-05, 12:14:12 »
Hej właśnie miałam to samo napisać co Karina....gratuluje i cieszę sie dla ciebie :-)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-05, 12:11:49 »
Bonkers
ależ się przyjemnie czyta takie wpisy :)

gratulacje i oby tak dalej