Inga,
a tu sie z Toba zgodze, w tak tolerancyjnym, otwartym i kochajacym kraju jak RP wielokulturowosc jest jak dla mnie, kompletnie nie do pomyslenia.
Sylvia,
no to moze w imie "tu i teraz", zniesc by, na przyklad, lekcje historii?

Naprawde czasami mysle, ze newageowy fundamentalizm niezbyt wiele rozni sie od tego muzulmanskiego czy chrzescijanskiego.
Bubu,
Tak, wolnosc wyboru to zasadnicza roznica miedzy krajami Wschodu i Zachodu, ale majaca raczej niewiele wspolnego z Islamem. Sprawdz sam, zapytaj kolezanki z Pakistanu czy hindusi w Indiach w Punjab maja duzo wiecej wolnosci i przywilejow. Pracowalem przez rok w teamie, 3 bialych i 40-50 Hindusow, wielokrotnie wiekszosc zapewniala mnie, ze nie ma szans aby porzadna dziewczyna z Indii ot tak sie ze mna przespala. Z ciekawostek, sprawdz tez jakis kraj buddyjski. Albo super-ateistyczne Chiny - 2 z 3 Chinek z jakimi sie spotykalem byly dziewicami, i nie mowie tu o nastolatkach, lecz paniach okolo 30-tki. Proba malo reprezentatywna, no ale chyba o czyms to swiadczy, zwlaszcza, ze potwierdzaly podobne zachowania u swoich kolezanek. Tak samo w calej reszcie Azji... no moze poza wyjatkami jak Phuket czy Pattaya

Czy ta pani klamie? Nie wiem. Natomiast calosc rozmowy z Toba przypomina mi nieco pewna gadke z Azjata, ktory byl swiecie przekonany, ze wiekszosc bialych kobiet to kurwy, szmaty i zdziry. Przyznam szczerze, zaskoczylo mnie nieco takie podejscie, jako ze koles sprawial wrazenie w miare inteligentnego, wiec zapytalem go, dlaczego tak sadzi? No to pokazal mi strone porno, na ktorej byly jakies filmy i zdjecia o wiadomej tresci. Kiedy probowalem mu wyjasniac, ze to raczej malo reprezentatywna proba, i ze to glownie biznes, to pokazal mi inna strone porno, na ktorej byly dziesiatki tysiecy zdjec i filmow, w tym masa amatorskich zdjec, nadal uparcie argumentujac swoja postawe.
Wiesz, jest miedzy wami wiele wspolnego - brak kontaktu z kultura, ludzmi, obyczajami, przypuszczam ze podobnie jak on nie byl w Europie, nigdy raczej nie byles na dluzej w Azji, ze wyrywkowo interpretujecie pewne zdarzenia, itd. I spoko - kazdy wierzy w co chce, naprawde nie zamierzam tego zmieniac, nie jest to moim celem. Czasami tylko cos popisze, bo nie lubie tej znieczulicy, ktora panuje gdy rzady oswieconych, wolnych i demokratycznych krajow morduja bez opamietania tysiace ludzi, a nikt nie kiwnie palcem, bo jest przekonany, ze morduje sie zwierzeta. No i jeszcze nie lubie propagandy... ale w sumie jakie go ma znaczenie? Wyjezdzam na wakacje, bawcie sie dobrze
