Mariusz,
Jest jeszcze jeden, znacznie bardziej logiczny powod – nikt przy zdrowych zmyslach nie rzuca sie na kogos 3 razy wiekszego i silniejszego. W przypadku armii USA – to najwieksza potega militarna swiata, jedne kraje ktore moglyby stawic jej czola, to Rosja i Chiny. Polecam
http://www.globalfirepower.com/ aby zobaczyc, o czym mowa – USA wydajace okolo 600 miliardow dolarow rocznie na armie, z bronia atomowa, rakietami balistycznymi, 10 lotniskowcami, 72 lodziami podwodnymi, ponad 8000 czolgow i 13 tysiacami samolotow to gigant w pierwszej dziesiatce najpotezniejszych armii swiata. Jedyny muzulmanski kraj w czolowce rankingu to Turcja, ale Turcy sa po naszej stronie. Zaden muzulmanski kraj nie ma nawet polowy tej technologii aby zagrozic USA. A jesli o technologiach mowa, to jako ciekawostke dodam, ze wiekszosc broni (ponad 80%), ktora ISIS uzywa, to bron wyprodukowana w USA.
Jak spiewal kiedys Kazik, tutaj sie bogaci producent miecza. Zreszta nic nowego, podczas II wojny amerykanskie banki, pod zastaw zrabowanego zlota, udzielaly Niemcom pozyczek, nawet wtedy, kiedy wojska USA ladowaly w Normandii. Hipokryzja banksterow nie zna granic...
Inga,
Ten artykul to kolejny dowod na to, co pisalem: ze Europa nie nauczyla sie tolerancji i nie rozumie, na czym tolerancja polega. W imie tolerancji kreuje sie rownych i rowniejszych, zamiast autentycznie szanowac i stawiac na rowno prawa. Tutaj nalezaloby sie wzorowac i uczyc od Australii czy Singapuru – w tym ostatnim, w jeden dzien mozesz na piechote przejsc przez swiatynie czterech najwiekszych wyznan, tak blisko sa od siebie, i o dziwo, nikt nie zadymia ani nie walczy. Jasne, w promieniu 100 metrow od meczetu raczej nie znajdziesz w knajpach serwowanej wieprzowiny, tak samo jak w hinduskiej dzielnicy wolowiny, ale co z tego, skoro jest w dzielnicy obok? Nikt sie o to nie bije ani nie tlucze, nikt nikomu nie wypomina, kazdy dlubie swoje na swoim podworku i jest dobrze.
Zas co do tego komentarza Polki nt. Bradford... hahaha. Przede wszystkim, wiekszosc tam osiadlych imigrantow to potomkowie Brytyjczykow, ktorzy gesto i czesto rosiewali swoje nasienie na podbitych terytoriach Indochin, a pare dekad pozniej dzieci upomnialy sie o nalezne im obywatelstwa. Rodowitych Arabow masz tam mniej niz 1%. Dwa, dowod na to co pisalem wyzej. Trzy, to ze Polka narzeka na to, ze ktos cos komus zalatwil – to chyba totalny szczyt hipokryzji, bo Polacy czesto i gesto na calym terytorium UK cos po znajomosci zalatwiaja, co jest naszym mentalnym spadkiem po latach komuny, donosicielstwa i lapowkarstwa, wiec totalnie przestrzelony argument.
A tak z ciekawosci, to zastanawiam sie co ta kobieta w Bradford porabiala... czyzby miala ochote na czekolade hehe?
Niestety, wiekszosc kobiet w relacjach z facetami z Azji (wliczajac w to Arabow), bedzie predzej czy pozniej raczej zawiedzona, zbyt glebokie roznice kulturowe i inne oczekiwania wobec kobiet, z reguly zle to sie konczy.
Atlanta,
To nie narody, a pojedyncze przypadki sa twarza Islamu w zachodnich mediach. Masa ludzi jest zupelnie normalna i nieagresywna. Jakby chrzescijanstwo i w ogole Europe raportowac non-stop przez pryzmat moherowych beretow i tego, co powie ojciec Rydzyk, to moznaby miec rownie wypaczone o niej zdanie, co ludzie maja w Europie o krajach islamskich.
A co do Brytyjczykow i ich kultury – zgadzam sie nie w 100, ale nawet w 200%. To bardzo dumny narod, poza Londynem moze, ktory jest w miare tolerancyjny i multikulturowy, wszedzie indziej emigranci traktowani sa jako obywatele drugiej kategorii, nie mam co do tego najmniejszych watpliwosci.