Grazyna Anna,
A gdzie tutaj wiesza sie psy na katolikach w tym watku czy tez gloryfikuje Islam?
Moje glowne zdanie jest takie, i podzielaja je znawcy religii, ze judaizm, chrzescijanstwo i islam to bliznacze i bardzo do siebie podobne religie, majace te same korzenie, zwlaszcza w przypadku islamu, ktory jest w duzym procencie kopia tego, co napisano w Starym Testamencie - nie jest tajemnica, ze Prorok dosc intensywnie studiowal biblie i z niej czerpal mase inspiracji.
Natomiast odnosnie kultury, jest ona bardzo waznym skladnikiem, i antyislamscy hejterzy kompletnie, ale to kompletnie nie widza, lacznie z Toba, biorac pod uwage to co piszesz. Jak kultura jest ogromnie wazna w postrzeganiu Islamu, pokaze Ci to na bardzo prostym przykladzie.
W calym tym watku nie wklejono ani jednego linka – absolutnie zadnego – na temat najwiekszego muzulmanskiego kraju jakim jest... no wlasnie, kto wie, jaki to kraj? Otoz podpowiem – Indonezja. Tak, blisko 90% z cos okolo 250 milionow mieszkancow tam mieszkajacych to muzulmanie. I co? Nico. Nic sie o tym nie pisze, bo nie ma tam sensacji i nie ma o czym pisac – w Indonezji mozez legalnie kupic wodzie czy browara, zajarac fajke, isc na panienki, zabawic sie w nocnym klubie (podobno jedne z najlepszych w calej Azji), nikt ci nie narzuca jak sie masz ubierac, itd. Sytuacja wyglada tam podobnie, jak w wiekszosci krajow Azji Pd-Wsch, jest „normalnie” bo takie jest tlo kulturowe tego kraju i regionu...
Tymczasem, w Arabii Saudyjskiej – najbardziej restrykcyjnym muzulmanskim kraju - jest kompletnie odwrotnie, nie ma w sklepach alkoholu, nie ma nocnych klubow, kin, malo w ogole rozrywek, sporo restrykcji i ograniczen, ba, chyba nawet wizy turystyczne zawiesili wiec w ogole ciezko tam sie dostac z zewnatrz. No i taki kraj jest pozywka dla sensacji, hejterow i niespelnionych feministek, jadacych po Islamie i Koranie – choc, o dziwo, jest on taki sam, jak ten w kraju powyzej.
Nikt jednakze nie wspomina, ze Arabia Saudyjska wywodzi sie kulturowo od wahabitow, dominujacej mniejszosci, a ci z kolei w prostej linii od Beduinow, ludzi pustyni, ktorzy zyli wedlug bardzo surowych regul, w silnie partriarchalnym systemie. I na tym glownie (choc juz nie nomadycznym jak stulecia temu) opiera sie kultura, styl zycia i obyczaje w tym kraju – i ma to guzik wspolnego z islamem czy Isis.
A propos Arabii Saudyjskiej – wczoraj i przedwczoraj spedzilem troche czasu z dziewczyna z tamtego kraju. Jej komentarz na temat zycia byl krotki – „nie jest tak zle jak pisza w mediach”. I choc nie jest restrykcyjna i scisla wyznawczynia Islamu (przyszla bez okrycia glowy i w dosc wydekoltowanej bluzce), to zgodzila sie ze mna w tym, ze cala nagonka na Islam napedzana jest przez biznes i politykow, ktorzy chca kontrolowac rope w tym regionie. W trakcie obiadu porozmawialismy sobie m.in. o Reiki, jako ze jej dwie ciotki w Saudi przeszly inicjacje jakis czas temu i robia zabiegi znajomym i rodzinie. Co utwierdza mnie w przekonaniu, ze w krajach restrykcyjnych jest jak za komuny u nas – rzadzacy sobie, a ludzie sobie...