Bubu,
Nie mylmy tutaj pewnych rzeczy, tak dla scislosci: w calej praktycznie Azji, nawet w krajach rozwinietych jak Japonia czy Singapur, dziewictwo jest generalnie bardzo wysoko cenione u kobiet – i nie ma to nic wspolnego z wyznawana religia, bo dotyczy tak samo islamu, jak i hinduizmu czy buddyzmu, a nawet tak ateistycznego, generalnie, spoleczenstwa jakim sa Chiny. Takie tradycje, rozumiesz.
Wracajac do religii, klasyczna, ultrakonserwatywna muzulmanka nie bedzie sie spotykac z chrzescijaninem, nawet bedzie unikac rozmowy z obcym mezcyzna, tak nakazuje religia (i tradycja). O seksie nie ma w ogole mowy. Ale o dziwo, podobnie bedzie z hinduska, jak spotkasz super atrakcyjna laske z niskiej kasty w konserwatywnych regionach Indii, rowniez nie bedzie z Toba rozmawiac. Ba, masz 99% szansy na odmowe gdybys nawet zaproponowal jej malzenstwo.
Z drugiej strony, sa ludzie i rodziny, ktore sa bardziej progresywne spogladaja na ten temat. Podobnie, w krajach wysoko rozwinietych Azji nieco nowoczesniej na temat sie spoglada, niezaleznie od religii. Takie rzeczy przychodza z postepem cywilizacyjnym. Dlatego, w Australii, Japonii czy Singapurze wszystko moze sie zdarzyc, i prawdopodobienstwo jest wyzsze, niz wyrwanie panny w Teheranie

Sylvia,
Pogadamy za 5000 lat na ten temat, to zobaczymy czy wowczas nadal bedziesz uznawac dzisiejsze wartosci za ponadczasowe lub oswiecajace
