Autor Wątek: Ceremonia Ayahuaski - dyskusja  (Przeczytany 58656 razy)

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-05-28, 22:47:11 »
Myślę, że jak ktoś ma wysokie wibracje i dobry kontakt z Bogiem, to może się samoistnie oczyścić ze skutków energetycznych tej substancji. Wypracowany przepływ energii zrobi swoje, choć jak dla mnie do czasu. Przy regularnym zażywaniu tego w pewnym momencie nastąpi zahamowanie lub upadek.
U osób o takich sobie wibracjach zapewne następuje szybkie dostrojenie astralu i nieprzytomności.

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-28, 16:58:35 »

[...] z dodatkowymi efektami "specjalnymi" w postaci wymiotów itp. Choc jak Ola napisałaś, rozumiem, ze po kolejnych ten efekt się osłabia i nie jest tak dosłowny fizycznie.

[...]

Dziwne też mi sie wydaje mówienie o Ayahuasce, jako o osobie - co się przewija w relacjach i na stronie. Misyjność tam obecna też nie za bardzo mi leży. (te rózne białe kapłanki, diamenty itp).


Asiu, co do ‘efektow specjalnych’ to nie chodzi o to, ze ten efekt sie oslabia z czasem, tego nie moge powiedziec. U mnie akurat tak sie rozlozylo, ale z tego co wiem nie jest to zadna regula. 'Wymioty' moga wystapic, ale nie musza, czasem cialo potrzebuje zatrzymac napar w sobie. W moim odczuciu to co zatruwa, to nie substancja, a opor przed uzdrowieniem, czyli krotko mowiac strach.

Mnie osobiscie ayowa otoczka nie interesuje i rozumiem, ze po przeczytaniu niektorych opisow moga sie zjezyc wlosy na glowie. Ale trzeba pamietac, ze ludzie pisza przez pryzmat swoich wzorcow i uzywaja ayi do roznych celow, nie moja rzecza jest zastanawiac sie nad ich intencjami czy sciezka. W swoim otoczeniu mam osoby, ktore, podobnie jak ja, skorzystaly bardzo wiele, bo swiadomie pracuja z oczyszczaniem podswiadomosci, ale znam i takich, ktorzy robia to dla odjazdu i wizji. To jest tak jak z regresingiem, jeden sie zdecyduje sie na sesje, bo chce realnie w sobie cos zmienic, inny pojdzie, bo sie jara wizjami poprzednich wcielen i galaret, a inny, bo czuje sie samotnie, a grupa jest taka fajna.

Ja lubie prostote, ceremonialnosc mnie troche smieszy, a troche odstrecza, dlatego ciesze sie, ze osoby, z ktorymi robilam ceremonie byly wolne od zapowietrzenia.

Co do nieprzytomnosci jeszcze to widze to tak: podczas ceremonii pracuje sie zazwyczaj z ogromnie silnymi wzorcami, dociera sie do samego zrodla, i w wiekszosci przypadkow energie sie stabilizuja dopiero po ok 6 tygodniach. W tym czasie zachodza procesy na glebokich poziomach, moze wywalac. Nieprzytomnosc wiazalabym raczej z tymi wywalankami niz z neurotoksycznoscia ayahuaski. Przy czym ciagle pisze tylko o sobie, nie formuluje tu generalnych zasad.

Materialow na necie jest duzo, swojego czasu naczytalam sie sporo, jak ktos bedzie chcial to sobie znajdzie i oddzieli ziarno od plew. Przyznam, ze w ogole nie mam potrzeby pisania o ayi, wiem, ile skorzystalam na swoich ceremoniach, wiem tez, ze moja praca z aya juz sie skonczyla. Glos tu zabralam, zeby moze swoim przykladem pokazac, ze aya nie sprowadza na manowce, a wrecz przeciwnie. W sumie tez wiedzialam dokad ta rozmowa podazy, czyli w kierunku tekstow o dragach itp i nawet sie nie dziwie, bo, jak pisalam wczesniej, kiedys mialam podobny poglad. Teraz mam w sobie troche mniej pychy i wiecej ufnosci.

Moja pierwsza ceremonia nauczyla mnie tyle o tym kim jestem i jak dzialaja rzeczy, ze na te chwile niczego wiecej nie potrzebuje. Ugruntowaly sie we mnie spokoj, blogosc, milosc, madrosc, lekkosc, prawda. Zniknela wewnetrzna szarpanina, resztki poczucia aniolkowego nie bycia stad, nieprzystawania. Akceptacja i zrozumienie zajely miejsce watpliwosci i leku. Oczywiscie, gdyby nie wczesniejsza praca nad soba to nie byloby tej bazy pod aye i jej efekty pewnie bylyby inne. Ale sa jakie sa i ciesze sie, ze sie odwazylam.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-28, 15:32:13 »
OK :)
Nie zauważyłem żeby był wątek o zdrowotnych zastosowaniach, ale myślę że dyskusja w tę stronę i tak nie ma sensu -- niezależnie od kwestii zdrowotnych, rozmawiamy o duchowych.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-28, 14:57:11 »
Lynd - o robaczycach napisałam, bo sprawdzałam w materiałach źródłowych na ile ayahuasca rzeczywiscie ma dodatkowe działanie zdrowotne. Wygląda, ze ma. Na tym polega weryfikacja źródłowa ;) Tak tłumacze, jak moja wypowiedź ma się do dyskusji ;)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-28, 14:22:21 »
Hegemon,
W jakim celu zamieszczasz taki artykuł? Pytam szczerze, bo nie widzę co tam można wartościowego znaleźć, jeśli nie jest się wieblicielem i bezkrytycznie akceptuje treści tam zawarte.

Z ciekawosci zerknąłem na źródła, bo skoro artykuł twierdzi że wikipedia się myli, to pewnie czymś się podpiera. A i owszem:
- książkami doktorów medycyny (mimo że "prawdziwa fizjologia szyszynki na poziomie biomolekularnym, która jest naprawdę skrzętnie ukrywana, nawet przed studentami medycyny"), wygodnie bez cytatów ;)
- cytatami z proroctw majów z własnego bloga
i najlepsze:
- linkiem do strony NASA odnośnie 2012, w którym odparte są dokładnie te same argumenty, które są umieszczone w artykule :D

Po co zamieszczać artykuł, w którym najpierw autor mówi że inni się mylą, bo jest inaczej, a potem zamieszcza bibliografię mającą na celu tylko sprawiać wrażenie wiarygodności?

Hegemon

  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-28, 13:53:31 »
Aby nie przewalać za dużo tekstu, macie linka do artykułu o DMT:

http://instytutarete.pl/poczytaj/cialo/na-zdrowie/470-szyszynka-tunele-rzeczywistosci-i-2012.html

Ceremonialne wspólne rzyganie, wspaniała sprawa.  Tak popularne w Polsce. Chociaż wiekszosc lubi inny środek.
I są tacy szczęsliwi  po .. :))

Bo ja wiem czy są szczęśliwi po? Raczej w trakcie - po, to właśnie jest masakra :)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-28, 13:55:38 wysłana przez Hegemon »

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-28, 13:50:12 »
Ceremonialne wspólne rzyganie, wspaniała sprawa.  Tak popularne w Polsce. Chociaż wiekszosc lubi inny środek.
I są tacy szczęsliwi  po .. :))

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-28, 13:44:21 »
Ola,
Mogłabyś wrzucić jakieś wprowadzenie do tematu DMT? Przyznam że mnie bardzo ciekawi, bo chyba jest też naturalnie wydzielany przez przysadkę(?) w olbrzymich ilościach w momencie śmierci (w tym klinicznej).
Proszę, niech mnie ktoś tutaj skoryguje:)

Wszyscy,
Jakaś dziwna ta rozmowa się robi o_O
To, że zioła zawarte w aya leczą jakieś robaczyce nie ma nic do rzeczy w kontekście działania DMT.
To, że DMT występuje naturalnie w mięśniach nie znaczy że wszyscy chodzimy nawaleni -- tu raczej chodzi o jego ilość w mózgu (a i pewnie nie tylko tam).
To, że w paście jest fluor, nie ma nic do rzeczy z niczym. No, chyba że ktoś uważa że wszystko co jest "naturalne" jest w 100% zdrowe ;)
To, że ktoś sięga po coś na zewnątrz, nie oznacza od razu że buduje nawyk. Zresztą, z wypowiedzi tutaj uczestniczących mogę wywnioskować że potrzeba znacznie mniej rytuałów ayahuaski niż EFT czy regresingu -- więc nie wiem kto się tutaj nawykuje ;P

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-28, 13:34:08 »
Z forum o narkotychach, gdzie wiedza wszystko jak cpac, jak sie odtruwac, itd itd.  Inni ludzie, a popatrzmy na to czym sie zachwycaja, ayahuasca i reakcje:

"Ja przed spotkaniami z yage nie myślałam już o odtrutce. Zastanawiałam się nad tym na jakimś etapie jakiś czas temu.

Próbujecie mnie zniechęcić ? Po co ? Dlaczego ? Nie chcieliście abym doświadczyła tego cudownego, odmiennego stanu świadomości, miłości, radości i ekstazy duchowej, abym doświadczyła kontaktu z tą dobrą, przepełnioną miłością, delikatnością i czułością istotą ? Nazwałabym to nawet nie odmiennym, a wyższym stanem świadomości. Użyłam ruty i mimozy. Mimoza wcale nie jest mroczna jak niektórzy tu piszą … przez cały czas działania doświadczałam czegoś dokładnie odwrotnego. Spróbuj najpierw grzybków, meskaliny, kwasa - straszycie, a potem ktoś czyta wypowiedzi na forum i boi sie pić yage.

Dobrze, że was nie posłuchałam. Udało mi się w końcu zaparzyć działajacą ayahuaskę. Wywar zadziałał, ale był słaby, otrzymałam przesłanie duchowe od tej istoty. Oni tam byli i mnie wołali - choć. Czekali na mnie. Wiem, że to czego doświadczyłam to zaledwie czubek góry lodowej.

To było cudowne i niezwykłe. Wino duszy. Teraz rozumiem skąd ta nazwa. Serce tańczy. Dusza śpiewa. Duchowe eldorado. Nieskończone pokłady energii duchowej i miłości dla ciebie, jeśli tylko będziesz w stanie się otworzyć i będziesz gotowy na przyjęcie tego...polecisz gdzie chcesz...uzdrowisz tą energią siebie, wykorzystasz ją do kształtowania życia.

Wino duszy nie działa, ale to co mi podarowała zostało we mnie i zostanie na zawsze.

Słowami opisać nie da się tego ... Ayahuaska to już dla mnie nie narkotyk...to klucz, a nasze mózgi wadliwie działają i nie pracują jak powinny. Za mało jest w nich molekuły duszy. "

Innymi slowy, doswiadczenie czegos odmiennego niz rzeczywistosc jawi sie jako rzecz świeta, wino duszy. Poszukiwanie na zewnatrz, czy to w postaci napoju, substancji, rosliny, czlowieka, czy istoty niematerialnej, ze zapewni nam cos, czego my sami nie potrafimy sobie zapewnic, to uzaleznianie sie od istnienia tego, badz braku.  Naruszanie barier ochronnych w psychice, ktore maja sluzyc chociazby temu, aby sie dobrz spalo, i wizje astralne czyscily sie po obudzeniu, jest pozbawione sensu. To brak odpowiedzialnosci za swoje cialo fizyczne.

A gadanie,ze to i tamto jest naturalne, cóż - samooszukiwanie się. A może komuś gwoździ dokupić, bo ma mało żelaza, albo kilo węgla? Ba! Nie ma też powodu aby nie zjeść miedzianego kabelka.  Zły przykład? :)
To może efekt oddziaływania psychiatry ze swoim wiadrem specyfików mający za zadanie uleczyc dusze pacjenta dawką np serotoniny ? Konsekwencje są takie, że  mijaja lata, ... uzależnienie rośnie, a efektu brak.  Zmienia się specyfik, zmienia środek, a samodzielności to nie uczy.

Obserwacja zachwytu u innych, to złe źródło informacji. Można sprawdzić, czy stosowanie tego czy owego pomogło na konkretny problem u osoby, czy poprawila nastroj.  Efekt nagłej zmiany samopoczucia równie dobrze  to skutek wymiotowania.

Konsekwentne stosowanie czegokolwiek co istnieje na zewnatrz, jako jedyny specyfik, istota, metoda ktora nam cos zapewnia, przyspiesza buduje nawyk: nie moge osiagnąc tego, owego sam- sięgam po to ponownie, by to osiągać. 






hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-28, 13:04:44 »
Co do medycznego podejścia, to zarys jest w tym artykule, napisanym przez dwóch lekarzy http://www.kwadryga.pl/upload/Dokumenty/Artykuly_naukowe/Gf_naukowy_10_12.pdf

Wg tego co tam zostało napisane, Ayahuasca ma działanie psychoaktywne i halucynogenne; Opócz tego ma też rzeczywiście dzialania zdrowotne, jak wynika z poniższego cytatu. Ale takie działania ma też np.: marihuana, a nie da się ukryć że odurza i zawęża świadomość. Co do ayahuaski - jak badałam (wahałam) eksperymentalnie jedną z osób biorących udział w tej ceremonii, na pewno był na moje odczucie wzrost nieprzytomności po, ale też nastąpiło obniżenie np.: wzorców walki, wg mnie na poziomie karmy (jakby się wypaliły).

Moje wątpliwości budzą jednak nadal np.: te wizje, które sa opisywane na stronie - wg mnie zdecydowanie astralne, nawet jeśli jest to wyższy astral, nie wygladają mi na pochodzące z poziomu duchowego. Zapewne to też zalezy w jakimś stopniu od człowieka i tego co ma w pś, no i prawie każde narzędzie można użyć zarówno do zaszkodzenia sobie, jak i do uzyskania jakis korzyści. Nawalić się rzeczywiście można wszystkim, jak już ktos ma takie intencje lub zachłanność na nieprzytomność.

Pytanie też, które mi się nasuwa - skoro poszerzenie świadomości, otwarcie serca, poczucie jedności i wszechogarniającej miłości, głębsze wglądy można uzyskac poprzez medytację - to czy warto używac do tego Ayahuaski (o ile rzeczywiscie uzyskuje się wtedy wglądy z poziomu WJ i realne poszerzenie, bo co do tego, to nie jestem przekonana po przeczytaniu opisów ze strony www - ale pewnie i to tez jest jednostkowe), z dodatkowymi efektami "specjalnymi" w postaci wymiotów itp. Choc jak Ola napisałaś, rozumiem, ze po kolejnych ten efekt się osłabia i nie jest tak dosłowny fizycznie.

Dziwne też mi sie wydaje mówienie o Ayahuasce, jako o osobie - co się przewija w relacjach i na stronie. Misyjność tam obecna też nie za bardzo mi leży. (te rózne białe kapłanki, diamenty itp).

Cytat z artykułu, linkowanego na początku:
"Według Handbook of Medicinal Herbs. Sec. Edition (Duke J.A. i inni 2002) dotychczas wiadomo o następujących kierunkach działań i zastosowaniach terapeutycznych Soul vine:

antibactericum – przeciwbakteryjne
anorexigenum – hamujące łaknienie
antileishmanicum – przeciw leiszmaniozie
antimalaricum – przeciwmalaryczne
antiparkinsonicum – przeciw chorobie
Parkinsona
antitrypanosomicum – przeciw świdrowcom Trypanosoma
aphrodisiacum – pobudzające popęd
płciowy
bradycardiacum – wywołujące bradykardię
bronchospasmogenicum – wywołujące
skurcz oskrzeli
convulsans – wywołujące drgawki
stimulans – pobudzające, bodźcowe,
orzeźwiające
cytotoxicum – cytotoksyczne
emeticum – wymiotne
euphoricum – wywołujące euforię
halucinogenum – wywołujące halucynacje
hyperkineticum – pobudzające ruchowo
laxativum – przeczyszczające
phototoxicum – fotouczulające
psychotropicum – wpływające na funkcje
psychiczne
respiradepressivum – działające depresyjnie na funkcje oddechowe
spinodepressivum – obniżająco na sprawność funkcji kręgosłupa
telepathicum – wywołujące wrażenie telepatii
tremorigenicum – wywołujące drgawki
uteroactivum – aktywujące funkcje macicy
vermifugum – przeciwrobacze.

Zastosowania Banisteriopsis caapi w terapii następujących schorzeń: ameboza, bakteriemia, zapalenie oskrzeli, zaparcia, różnorodne somatyczne dolegliwości mózgu, niska aktywność ruchowa, impotencja, lejszmaniozy, malaria, otyłość, choroba Parkinsona, paraliż, stany apatii i letargu, stany skurczowe mięśni szkieletowych, zaburzenia akomodacji źrenic, robaczyce, choroby wywołane przez świdrowce."
« Ostatnia zmiana: 2013-05-28, 14:54:07 wysłana przez almighty »

Hegemon

  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-28, 13:02:25 »
Można Ayę nazwać środkiem poszerzającym świadomość - odurzenie i nieprzytomności raczej tu nie wchodzą w grę. Jesteś przytomny i świadomy jak cholera, jesteś tu i teraz. Wizje nie zawsze są obecne.
Odnośnie jeszcze środków odurzających - ach jacy my jesteśmy cacy że nie bierzemy tego świństwa :)
Znam ludzi którzy właśnie dzięki nim mogli się zmienić nie do poznania. Odkryć dno i odbić się niesamowicie w górę.
Zresztą codziennie jesteśmy faszerowani taką chemią i narkotykami totalnie ograniczającymi i zawężającymi świadomność, że nawet sobie nie wyobrażacie.
Fluor w paście do zębów, owoce i warzywa z marketów, napoje, guma do żucia...

To ja już wolę przejść na dietę praniczną i od czasu do czasu naszprycować się świadomie Ayą z intencją oczyszczania i pracy ze sobą :) A kiedy już czuję że nie jest mi to już potrzebne, to po prostu nie biorę tego.

Jak to powiedział ktoś mądry: "Nie ma, nie było i nie będzie w kreacjach Ojca niczego złego"

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-28, 10:41:01 »
DMT ktore daje w ayi stany mistyczne wystepuje naturalnie w ludzkim ciele, nie tylko w mozgu, ale i w miesniach, plynie rdzenia kregowego itp. wiec ciezko je nazwac srodkiem odurzajacym. Ergo, albo wszyscy jestesmy globalnie pod tym wzgledem nawaleni albo nikt.

Jesli ktos ma zaciecie naukowe to polecam przeszukanie bazy Medline pod katem jego farmakokinetyki i skutkow (Medline to najwieksza baza codziennie updateowanych artykulow medycznych na swiecie).

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-28, 10:25:38 »
Chronienie innych od iluzji może być męczące i w rezultacie odgrywać inną rolę

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-28, 08:56:37 »
Moim zdaniem taki rytuał będzie przynosił różnorodne efekty, w zależności od etapu rozwoju na którym znajduje się adept. Niektórzy skorzystają, inni się uzależnią. Dokładnie tak jak przebywanie w ośrodku któregoś z awatarów. Z reguły ci, którzy rozwijają się, odchodzą po pewnym czasie idąc dalej własną drogą, szanując zarazem mistrza. Wielu uzależnia się od obecności awatara i nie potrafi odnaleźć własnej drogi. Pozostają przy nim do jego śmierci, po czym przeżywają szok i w dalszym rozwoju są zagubieni. Są też tacy, którzy czują uzależnienie, ale nie potrafią ani się rozwijać, ani poradzić sobie z wewnętrzną presją uzależnienia. Tacy ludzie z reguły uciekają od awatara szkalując go.
W przypadku Ayahuaski pewnie dojdzie z czasem to podobnych rozłamów.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-28, 08:33:01 »
tak, zauważam, że często ludzie mówią: a ja mam w tym temacie czyste intencje, nie widząc lub nie chcąc widzieć ogona który się za nimi ciągnie negatywnych przekonań. Podświadomość jest tak głęboka, że nie zauważamy nawet połowy co w niej siedzi. Często jest to po prostu podświadome pragnienie nawalenia się. Gdzież tam zaraz oburzy się większość, przecież ja jastem już tAAki oświecony. ;))
« Ostatnia zmiana: 2013-05-28, 08:36:32 wysłana przez Karina »