Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133613 razy)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-26, 10:27:49 »
Pytanie do osób posługujących sie wahadłem. Czy zawsze tak jest. Niektóre źródła tak podają.  Natomiast Józef Słonecki pisze tak:

"Energia wpływająca do czakry ulega zagęszczeniu, tworząc wirujący lejek, podobny do trąby powietrznej, tylko na mniejszą skalę. Czakry zasysają energię na przemian (raz kosmiczną, raz ziemską) toteż jej kierunek wirowania zmienia się cyklicznie – raz w lewo, raz w prawo."

Lilliole - jedno nie wyklucza drugiego. Stwierdzenie, że w czakrze energia płynie w prawo lub w lewo zawsze będzie uogólnieniem, ponieważ o przepływie energii w czakramie można napisać książkę. Czakra też ma przecież swoje poziomy energetyczne.

Współdziałanie sił jin i jang zawsze rozpatrujemy w odniesieniu do jakiegoś wszechświata. Każda czakra jest takim wszechświatem. A jednocześnie wszechświatem jest każdy człowiek w całości. Wszechświatem jest też relacja między kobietą a mężczyzną. Nie da się od tego uciec, ponieważ w naszej rzeczywistości zawsze reprezentujemy którąś płeć i wchodzimy w relacje z płcią przeciwną.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-26, 08:27:55 »

Różnice między czakrami męskimi a kobiecymi polegają na przeciwnym kierunku przepływu energii. Tam, gdzie u mężczyzn energia ma ruch prawoskrętny, u kobiet kręci się w lewo i odwrotnie. Powoduje to dawanie lub pobieranie energii na poziomie danej czakry. Od dołu idzie to na przemian:


Pytanie do osób posługujących sie wahadłem. Czy zawsze tak jest. Niektóre źródła tak podają.  Natomiast Józef Słonecki pisze tak:

"Energia wpływająca do czakry ulega zagęszczeniu, tworząc wirujący lejek, podobny do trąby powietrznej, tylko na mniejszą skalę. Czakry zasysają energię na przemian (raz kosmiczną, raz ziemską) toteż jej kierunek wirowania zmienia się cyklicznie – raz w lewo, raz w prawo."

Cały artykuł o harmonii energetycznej. Warto poczytać:

http://portal.bioslone.pl/ru/node/423

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-26, 05:51:57 »
to jest świetny przykład  konglomeratu składającego się z ezoterycznych prawd, uogólnień i uproszczeń, a wszystko to w kontekście innych wypowiedzi -  czyli powiązane i znajdujące się w okowach  stereotypów, schematów i ról, z naciskiem na te społeczne - staje się interesującym  przykładem wypaczeń
 

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-25, 22:53:46 »
Schematy, stereotypy, głupoty - czy na pewno?

Wcześniej pisałem już o tym, że cechy urzeczywistnienia rozwija każdy człowiek, tyle że kobiety przejawiają je na sposób kobiecy, a mężczyźni - męski. A to wiąże się z różnym przepływem energii w poszczególnych czakrach.

Różnice między czakrami męskimi a kobiecymi polegają na przeciwnym kierunku przepływu energii. Tam, gdzie u mężczyzn energia ma ruch prawoskrętny, u kobiet kręci się w lewo i odwrotnie. Powoduje to dawanie lub pobieranie energii na poziomie danej czakry. Od dołu idzie to na przemian:

Czakra podstawy - mężczyzna daje energię, kobieta otrzymuje.

Poniżej pępka - kobieta daje energię, mężczyzna otrzymuje.

Splot słoneczny - mężczyzna daje energię, kobieta otrzymuje.

Serce - kobieta daje energię, mężczyzna otrzymuje.

Gardło - mężczyzna daje energię, kobieta otrzymuje.

Trzecie oko - kobieta daje energię, mężczyzna otrzymuje.

W koronie, czakrze boskości, energia u kobiet i mężczyzn płynie jednakowo. Można to ciekawie rozpisać na poszczególne cechy urzeczywistnienia.

Nie oznacza to, że jedne czakry rozwijamy, a innych nie. W Boskim Planie wygląda to tak, że jeśli energia w związku przebiega prawidłowo, to wzajemnie napędzamy swoje czakry i pobudzamy ich wiry. W normalnym społeczeństwie przepływ energii jest uregulowany od dziecka.
Dzisiaj, na skutek złych wzorców rodzinnych, traum, niewłaściwych poglądów, wojny informacyjnej - przepływ energii w czakrach jest już od dziecka zaburzony. To powoduje, że związki, zamiast być dla nas autostradą rozwoju duchowego, stały się wyzwaniem pełnym energetycznych dyskomfortów, w którym partnerzy, aby utrzymać jakąkolwiek równowagę, nieświadomie spowalniają nawzajem swoje czakramy.

Oczywiście, można rozwijać się w pojedynkę. Tak naprawdę to zawsze powoduje, że rozwój przebiega dużo wolniej niż w harmonijnym związku. Należy jednak pamiętać o jednej rzeczy: energię z płcią przeciwną wymieniamy zawsze, niezależnie czy żyjemy w związku, czy nie.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-25, 23:03:54 wysłana przez Piotr »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-25, 19:37:31 »
co do gotowania :
wpływ tego co się je jest duży , w tym wpływ tego kto przygotowuje posiłki, stąd zwykle z duchowego punktu widzenia zaleca się by innym ( np. gdy żyje się w grupie) posiłki przygotowywali ludzie o czystych umysłach i wysokich wibracjach, to wpływa pozytywnie na innych , a płeć kucharza ma znaczenie dla tych którzy powiązali to z rolami społecznymi i przedkładają to nad inne, w tym duchowe  sprawy,

co do czakr :
gdyby taki schematyczny podział jaki stosuje tutaj Piotr był naturalny to te czakry funkcjonowałyby tak że niemożliwe byłoby rozwijanie cech i robienie przez mężczyzn tego co robią kobiety w powiązaniu z tymi cechami/czakrami  i vice versa, ale to tak nie działa , po prostu nie przystaje to co jest do takich dziwnych  teorii i przekonań , które to przekonania i kodowane w powiązaniu z płcią wzorce jedynie modyfikują działanie czakr oraz przejawianie się,

zresztą nigdzie nie ma informacji o tym że jakieś cechy powiązane z czakrami przypisane są do jednej płci, a druga ich nie ma i nie powinna tego używać, haha to są jakieś ideologicznie zabarwione  wymysły że kobiety nie są zdolne do tego co robią mężczyźni a jak jednak to robią i często lepiej im to wychodzi  to wtedy ponoć jest to nadużycie mocy  itp. buraczane pomysły - oczywiście jest to przekroczenie różnych tabu ( różnych w rożnych kulturach i społecznościach i nic więcej) zawsze jest to kwestia wyboru, taka cecha jak wolność która związana jest z wg niektórych z 4 czakrą, czyli uwalnianie się kobiet od narzuconych ról, stereotypów i schematów : )

z trzecim okiem wiążą często pewność i zdecydowanie, cechy przypisywane  tradycyjnie mężczyznom, więc i  tutaj teoria o tym że jest to czakra przypisana kobietom też jakby  trochę podupada ( no chyba że!  haha byłby to przyczynek do tego by przywrócić zwierzchnictwo kobiet i ich naturalną zdolność- powiązaną z trzecim okiem i im tylko przypisaną -  do dominowania nad samcami! )

co do zapewniania bytu i przetrwania przez mężczyzn na poziomie materialnym to znowu oczywistym jest że naturalną funkcją u kobiet jest zapewnianie materialnego bytu nie tylko sobie,  ale co ciekawe  i w odróżnieniu od mężczyzn również płodowi (niezależnie od płci) i długo swoim dzieciom, więc  i tu znowu praktyka rozmija się z teoriami,  które twierdzą że jest to funkcja powiązana z czakrą podstawy występująca u facetów, ale nie u kobiet ...

schematy, stereotypy, głupoty

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-25, 18:20:01 »
Od kiedy to opiekuńczość i ochrona to tylko rola kobiety? Tak samo mężczyzny jak i kobiety.
Oboje mogą to sobie dawać, zależy co kto potrzebuje danego dnia dla Wewnętrznego Dziecka:)

Męskie gotowanie jak najbardziej jest doceniane.
Ego chce imponować. A po co imponować kobiecie? Żeby je rozdmuchać w miejsce Ja Prawdziwego?

Rolą męską jest opieka i ochrona na poziomie czakry podstawy (byt i przetrwanie) oraz splotu (dostatek), a także gardła (decyzyjność). Na tych poziomach, związanych z ochroną materialną, mężczyzna daje energię, a kobieta dostaje.

Na poziomach subtelnych (czakra poniżej pępka, serce, trzecie oko) chroni kobieta. Na poziomie tych czakr ona daje energię, a mężczyzna przyjmuje.

A co do ego i Ja Prawdziwego: na poziomie najwyższej czakry jesteśmy jednakowi. I nie musimy imponować. Ale pozostałe czakry też są potrzebne.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-25, 18:27:38 wysłana przez Piotr »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-11-25, 18:07:46 »


O stereoptypach od dziecka
http://www.sexymamy.pl/Od-kiedy-rozowy-to-kolor-dla-dziewczynek-Kiedys-bylo-na-odwrot_a1498#
„Ogólnie przyjęło się, że kolor różowy jest dla chłopców, niebieski dla dziewczynek. Wynika to stąd, że różowy jest kolorem bardziej zdecydowanym i silniejszym, dlatego jest odpowiedni dla chłopca. Niebieski, który jest delikatniejszy,  pasuje do dziewczynek – czytamy w folderze z czerwca 1918 w marki Earnshaw, produkującej dziecięce akcesoria. 

Nie inaczej było gdy w 1927 roku gdy magazyn „Time” wydrukował specjalną wkładkę, prezentującą odzież dziecięca, według najpopular­niej­szych sklepów USA. Większość z nich radziła rodzicom ubierać chłopców na różowo. "

Ciekawe na ile rynek dóbr konsumpcyjnych ma wpływ na inne stereotypy kulturowe, jak na tę zmianę w kolorach ubranek dla dzieci;)


Piotr
Od kiedy to opiekuńczość i ochrona to tylko rola kobiety? Tak samo mężczyzny jak i kobiety.
Oboje mogą to sobie dawać, zależy co kto potrzebuje danego dnia dla Wewnętrznego Dziecka:)

Męskie gotowanie jak najbardziej jest doceniane.
Ego chce imponować. A po co imponować kobiecie? Żeby je rozdmuchać w miejsce Ja Prawdziwego? 





Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-25, 17:47:50 »
Gotowanie.

Gotować powinny kobiety. To zgadza się z ich rolą opiekuńczą i ochronną - z przekazywaniem energii z drugiej czakry, odpowiadającej m.in. za przyjemności. Dawniej gotowały u nas tylko kobiety. Moda na pichcenie przez mężczyzn przyszła do nas oczywiście z Zachodu. To element procesu odwracania ról. Precz z Makłowiczem!

Sam zresztą przekonałem się o tym. Potrafię bowiem przyrządzić różne efektowne dania. Takim czymś można wzbudzić wprawdzie chwilowe uznanie w kobiecie (przez żołądek do łóżka), ale przecież żadnej się tym prawdziwie nie zaimponuje. I nie zatrzyma się przy sobie - chyba, że dominującą, grubą babę, co by tylko siedziała i jadła.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-24, 15:54:58 »
o wzorcach idealizacji ról i związków na przykładzie kobiet:
"Obecnie nieraz mamy do czynienia z rodzinami, na których czele stoją kobiety, toteż wiele osób uważa, że dzieci w nich wychowane nie uczą się zasad patriarchatu, ponieważ nie ma tam mężczyzn. Uważają oni, że wyłącznie mężczyźni uczą patriarchalnego myślenia. Jednak w wielu domach, w których głową rodziny jest kobieta, myślenie patriarchalne jest przekazywane i propagowane z większym przekonaniem niż w rodzinach z obojgiem rodziców. W tych domach błędne fantazje dotyczące ról płciowych nie zderzają się z rzeczywistością, toteż kobiety te idealizują patriarchalną rolę mężczyzny i samych patriarchalnych mężczyzn znacznie częściej niż kobiety, które mieszkają z nimi na co dzień. Musimy podkreślić rolę, którą kobiety odgrywają w procesie utrwalania i podtrzymywania kultury patriarchalnej, abyśmy mogli zobaczyć patriarchat jako system wspierany zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, mimo że to mężczyźni czerpią z niego więcej korzyści. Rozmontowywanie i zmienianie kultury patriarchalnej to zadanie, którego mężczyźni i kobiety muszą się podjąć razem."
http://codziennikfeministyczny.pl/zrozumiec-patriarchat/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-24, 15:35:11 »
Czy stereotypy płciowe wpływają na twój związek?
http://facetpo40.pl/zwiazek/czy-stereotypy-plciowe-wplywaja-na-twoj-zwiazek/2/
Stereotypy płciowe i wypaczone przez nie obrazy płci dzielą i przeszkadzają w budowaniu intymności i bliskości w związkach. Presja społeczna oparta na nich jest tak samo niszcząca dla relacji w związkach, jak uprzedzenia rasowe dla kontaktów między ludźmi o różnym pochodzeniu etnicznym.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-24, 15:19:49 »
Piotrze, to, co napisałeś brzmi, jak tania porada z pisemek dla kobiet. Czy dobrze rozumiem, że wg ciebie kobieta ma UMIEĆ obchodzić się z mężczyzną,  żeby stał się mężczyzną w 100% ?! Ma go sobie WYCHOWAĆ ?! Toć to typowe zagrania tych, co uważają się za znawczynie ludzkiej psychiki. A paradoksalnie jednocześnie przejaw męskiego szowinizmu i idealna wymówka dla ewentualnej porażki, zresztą niemal pewnej w razie takiego ze strony kobiety podejścia : ja jestem w porzadku, ale ONA to zła kobieta była. Wybacz, ale z partnerstwem niewiele to ma wspólnego :(
Raczej syndrom KKZB tu się kłania :( :( :(

JenKo - to, o czym piszesz, to właściwie zaprzeczenie mojej wcześniejszej odpowiedzi.

Zaznaczyłem wyraźnie, że we właściwym podejściu do mężczyzn nie chodzi o urabianie i dyrygowanie. Bo to jest właśnie 'wychowywanie' mężczyzny, co wiele kobiet próbuje praktykować. Skutki są oczywiście opłakane.

Napisałem też, żeby skończyć ze wzajemnym obwinianiem. Są mężczyźni, którzy o wszystko obwiniają kobiety - to droga donikąd.

Pomóc mężczyźnie można rozwijając swoje kobiece cechy. Trzeba tylko uważać, żeby go na amen nie schować pod swoją spódnicą. Mężczyzna potrzebuje kobiecego ciepła, czułości i podziwu. Jednocześnie jednak jego zadaniem jest wzięcie na siebie odpowiedzialności. A żeby mężczyzna nauczył się brać na siebie odpowiedzialność, to kobieta musi przekazać całą odpowiedzialność w związku mężczyźnie. To zazwyczaj nie jest takie proste. Wymaga silnego zaufania i poddania się. Ponadto trzeba liczyć się z tym, że mężczyzna (zwłaszcza współczesny mężczyzna) początkowo będzie popełniał błędy i nie krytykować go za ich popełnianie. Nie wypominać niepowodzeń. Kto ma dziś w sobie na tyle odwagi i pokory, aby zdobyć się na to?

To wymagająca, lecz i piękna droga. Innym rozwiązaniem jest pójście na łatwiznę - duchowe wagary.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-24, 14:25:09 »
Piotrze, to, co napisałeś brzmi, jak tania porada z pisemek dla kobiet. Czy dobrze rozumiem, że wg ciebie kobieta ma UMIEĆ obchodzić się z mężczyzną,  żeby stał się mężczyzną w 100% ?! Ma go sobie WYCHOWAĆ ?! Toć to typowe zagrania tych, co uważają się za znawczynie ludzkiej psychiki. A paradoksalnie jednocześnie przejaw męskiego szowinizmu i idealna wymówka dla ewentualnej porażki, zresztą niemal pewnej w razie takiego ze strony kobiety podejścia : ja jestem w porzadku, ale ONA to zła kobieta była. Wybacz, ale z partnerstwem niewiele to ma wspólnego :(
Raczej syndrom KKZB tu się kłania :( :( :(

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-24, 11:28:46 »
JenKo,

Cytuj
Mianowicie, jeśli mężczyzna ma w pewnych obszarach braki, to nawet bardzo kobieca i "podległa" kobieta nic tu nie pomoże. A życie z takim mężczyzną będzie dla niej drogą do piekła. Czy w swojej wizji świata wziąłeś taką wersję pod uwagę?

kobieta jak najbardziej może pomóc mężczyźnie nadrobić braki, jeśli wie, jak obchodzić się z mężczyznami. Na pewno jednak nie pomoże mu poprzez urabianie go na własną modłę i dyrygowanie nim. Jeśli kobieta widzi u partnera braki męskości i zaczyna mu to wyrzucać, to tylko pogarsza sytuację.
Są oczywiście mężczyźni zupełnie niedojrzali i nieodpowiedzialni, którzy nie nadają się do związków. I od takich należy trzymać się z daleka.

W dzisiejszym społeczeństwie większość mężczyzn ma znaczne niedobory męskości, a większość kobiet znaczne niedobory kobiecości. I chodzi o to, abyśmy nawzajem pomagali sobie te braki naprawić, a nie obwiniali się wzajemnie i brnęli dalej w to błędne koło. Zaś żeby tego dokonać musimy zrozumieć, jak funkcjonują nasze relacje. Tę drogę można zacząć od małych kroków, ale zdecydowanych i konsekwentnych.
« Ostatnia zmiana: 2015-11-24, 11:37:04 wysłana przez Piotr »

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-24, 11:12:23 »
No tak, Piotrze, bardzo ładnie to wszystko opisałeś, z wszystkim się nawet zgadzam ;)
Jest jedno małe, aczkolwiek bardzo istotne "ale". Mianowicie, jeśli mężczyzna ma w pewnych obszarach braki, to nawet bardzo kobieca i "podległa" kobieta nic tu nie pomoże. A życie z takim mężczyzną będzie dla niej drogą do piekła. Czy w swojej wizji świata wziąłeś taką wersję pod uwagę? A może nawet masz na to jakieś cudowne lekarstwo? Bo ja widzę tylko jedno - jak najszybciej od kogoś takiego uciec i po prostu się odciąć. Czyli, niestety, znów ta negowana przez ciebie w stosunku do kobiet - AKTYWNOŚĆ.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-24, 10:04:16 »
Pisałem ostatnio co nieco o wymianie energii między kobietą a mężczyzną. Reakcje na moje widzenie tej kwestii były zazwyczaj dość negatywne, czy też negujące. Zauważyłem, że rozmówcy na forum wykazują często - wbrew 'głębokim' deklaracjom - bardzo powierzchowne podejście do związków i niespecjalnie zdają sobie sprawę z tego, iż w bliskich relacjach między kobietą a mężczyzną dochodzi do połączeń energetycznych, z których wynikają pewne konsekwencje. Dla lepszego unaocznienia tych powiązań postanowiłem z grubsza rozpisać je na poszczególne czakry.

Najniższa czakra – połączenie na poziomie pożądania, instynktów, seksu, ciała fizycznego.

Dwa palce poniżej pępka – połączenie na poziomie biopola. Wiąże się z miłym poczuciem bliskości: kiedy kobieta ma dużo czułości dla mężczyzny, a ten – dużo męskiej siły, tak by ona czuła się przy nim bezpiecznie.

Splot słoneczny – poziom miłości warunkowej.

Serce – poziom miłości bezwarunkowej.

Gardło – poziom komunikacji werbalnej, wyrażania się. Dobre połączenie na tym poziomie oznacza doskonałe porozumienie między mężczyzną a kobietą. W takim wypadku problemy nie są rozwiązywane przy pomocy kłótni, a poprzez rozmowę, wyjaśnianie itd.

Trzecie oko – poziom komunikacji niewerbalnej. Harmonia na tym poziomie to niezakłócone połączenie telepatyczne między mężem i żoną. Pojawia się, kiedy mężczyzna jest odpowiedzialny – nie interesuje się innymi kobietami, a żona jest oddana mężowi i nie utrzymuje kontaktów z obcymi mężczyznami. Dzięki niemu można budować zgodne, wspólne życie bez konieczności prowadzenia długich dyskusji, narad, bez 'sztuki kompromisów'. Umożliwia też odczuwanie lub widzenie tego, co dzieje się z drugą osobą, nawet jeśli znajduje się bardzo daleko.

Korona – poziom boskości. Połączenie na tym poziomie staje się możliwe po uświadomieniu sobie roli, jaką nasze relacje spełniają w Boskim Planie; przy świadomości znaczenia rodziny w rozwoju duchowym własnym i innych istot.

Czy harmonijne połączenie na którymkolwiek z poziomów (nie mówiąc o wszystkich) jest możliwe, jeśli kobieta nie podda się mężczyźnie? Warto zastanowić się nad tym - zaczynając od poziomu seksu.