Schematy, stereotypy, głupoty - czy na pewno?
Wcześniej pisałem już o tym, że cechy urzeczywistnienia rozwija każdy człowiek, tyle że kobiety przejawiają je na sposób kobiecy, a mężczyźni - męski. A to wiąże się z różnym przepływem energii w poszczególnych czakrach.
Różnice między czakrami męskimi a kobiecymi polegają na przeciwnym kierunku przepływu energii. Tam, gdzie u mężczyzn energia ma ruch prawoskrętny, u kobiet kręci się w lewo i odwrotnie. Powoduje to dawanie lub pobieranie energii na poziomie danej czakry. Od dołu idzie to na przemian:
Czakra podstawy - mężczyzna daje energię, kobieta otrzymuje.
Poniżej pępka - kobieta daje energię, mężczyzna otrzymuje.
Splot słoneczny - mężczyzna daje energię, kobieta otrzymuje.
Serce - kobieta daje energię, mężczyzna otrzymuje.
Gardło - mężczyzna daje energię, kobieta otrzymuje.
Trzecie oko - kobieta daje energię, mężczyzna otrzymuje.
W koronie, czakrze boskości, energia u kobiet i mężczyzn płynie jednakowo. Można to ciekawie rozpisać na poszczególne cechy urzeczywistnienia.
Nie oznacza to, że jedne czakry rozwijamy, a innych nie. W Boskim Planie wygląda to tak, że jeśli energia w związku przebiega prawidłowo, to wzajemnie napędzamy swoje czakry i pobudzamy ich wiry. W normalnym społeczeństwie przepływ energii jest uregulowany od dziecka.
Dzisiaj, na skutek złych wzorców rodzinnych, traum, niewłaściwych poglądów, wojny informacyjnej - przepływ energii w czakrach jest już od dziecka zaburzony. To powoduje, że związki, zamiast być dla nas autostradą rozwoju duchowego, stały się wyzwaniem pełnym energetycznych dyskomfortów, w którym partnerzy, aby utrzymać jakąkolwiek równowagę, nieświadomie spowalniają nawzajem swoje czakramy.
Oczywiście, można rozwijać się w pojedynkę. Tak naprawdę to zawsze powoduje, że rozwój przebiega dużo wolniej niż w harmonijnym związku. Należy jednak pamiętać o jednej rzeczy: energię z płcią przeciwną wymieniamy zawsze, niezależnie czy żyjemy w związku, czy nie.