Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133768 razy)

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-11-25, 08:53:52 »
Interesujący,radykalny-"czarno-biały"artykul w kwestii zwiazkowej-http://ligaswiatowa.hvs.pl/seksualna-magia-illuminatow-magow-rozokrzyzowcow/

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-22, 14:30:20 »
A wracając do tematu :) to może to jest jakiś trop ? ;)
Coś w tym pewnie jest... I po przemyśleniu bardziej mnie to smuci niż cieszy...
W wielu wcieleniach mściłam się na swoich prześladowcach. Skutecznie. Dla nich na pewno byłam "zimną suką".

Ale jeszcze lepiej ruszyć ostro z tematem i być w końcu szczęśliwym :)

Tak. Czuję, że nareszcie puściło mi uczucie nieprzytomnej satysfakcji jaką czułam za każdym razem gdy przypominałam sobie w sesji swoją zemstę...
No to do roboty :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-11-21, 16:17:46 »
Mnie też to rozśmieszyło jak napisałem bo mi się od razu tak skojarzyło jak przeczytałem twój post :)

A wracając do tematu :) to może to jest jakiś trop ? ;)

"..No to gratuluję sobie, że miałam tyle przytomności, żeby sobie odpuścić związki na te kilka lat - dopóki nie zrozumiem chociaż mniej więcej o co chodzi.."
Na pewno to lepsze niż wpakować się na kilka lat w jakieś "gówno".
Ale jeszcze lepiej ruszyć ostro z tematem i być w końcu szczęśliwym :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-21, 15:37:58 »
A może jesteś poprostu "zimną suką" ;)))

DarkAngelbubu :))),
taa... doprawdy nie ma odpowiedzi na ten "argument"...
nie wiem czemu to mnie tak rozśmieszyło :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-11-21, 14:40:26 »
A może jesteś poprostu "zimną suką" ;)))

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-21, 13:57:40 »
Zakochanie to wtedy jak obie osoby odwzajemniają uczucie.
Zaślepienie jak tylko jedno.

Ale ulga ! :)
A ja zawsze czułam się tak potwornie winna, gdy nie odwzajemniałam czyjegoś uczucia ... Wydawało mi się, że jestem taka podła i nieczuła. Mimo, ze czułam że coś jest nie halo. Aż mi się chce śmiać z siebie. Ale miałam namieszane.
No to gratuluję sobie, że miałam tyle przytomności, żeby sobie odpuścić związki na te kilka lat - dopóki nie zrozumiem chociaż mniej więcej o co chodzi... Teraz chyba wiem mniej więcej. Chociaż pytam o sprawy być może oczywiste...

Ale generalnie to wszyscy potwierdzają to co czuję. Więc pewnie chodzi o to, że nie mam jeszcze w pełni zaufania do siebie w temacie związków i do tego co czuję :)
« Ostatnia zmiana: 2014-11-21, 14:02:53 wysłana przez Lilliole »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-11-21, 13:36:36 »
Zakochanie to wtedy jak obie osoby odwzajemniają uczucie.
Zaślepienie jak tylko jedno.
Coś jakoś tak. Przynajmniej tak to pamiętam z czasów gdy byłem zaślepiiony.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-21, 13:20:07 »
Zakochanie jest ok :)
To cudownie :)

jakby coś, to Leszek  ma bardzo fajną usługę: analizę porównawczą związku
Dzięki. Poczytam. Chociaż na tę chwilę chyba sama potrzebuję poczuć i zrozumieć co jest zakochaniem a co zaślepieniem.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-11-21, 12:50:52 »
Czy każde zakochanie jest nieprzytomnością? Czy da się wejść w harmonijny związek bez tego etapu? Czy jak jest b.duża harmonia to nie ma etapu fascynacji? Czy zakochanie jest fascynacją ?

Zakochanie jest ok :) (w sensie czystego postrzegania drugiej osoby)
ale czasem zamiast zakochania jest zaślepienie też zwane zakochaniem ;)
a zaślepienie to już zupełnie co innego - tak jak pisze Małgosia... wzorce, uzależnienia, wspólna obciążająca karma itp.

więc...  im mniej zaślepienia w romantycznej relacji, tym więcej miejsca na czyste zakochanie ;)

aha
jakby coś, to Leszek  ma bardzo fajną usługę: analizę porównawczą związku

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-21, 12:35:09 »
A gdy nie jest, to warto przez pryzmat tego co dzieje się na nim, spojrzeć na to co dzieje się na innych czakrach  :  )  To pozwala zrozumieć jakie mechanizmy uruchamiają się w danej relacji. A gdy się to zaczyna dostrzegać, to nieprzytomność się zmniejsza  :  )  i wtedy istnieje możliwość zobaczenia, czy dana osoba naprawdę nam się podoba (jej wibracje, jej cele) czy tylko ciągną nas do niej nieprzytomność i wywalanki.

:)
Tak. Też do takich wniosków doszłam, ale dopiero po poście małgosi :) Spojrzeć na wszystkie czakry i zobaczyć cały mechanizm. I poczułam jak 3 oko próbuje kontrolować, a czakra gardła się zamyka, żeby nie pokazać tego co czuję ...
I rzeczywiście jak to zobaczyłam to zrobiło się od razu spokojniej we mnie :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-21, 12:26:40 »
Lilliole,
To jeśli Ci się pobudzają dolne czakry, to zapewne macie silny rezonans seksualny. A co Ty masz za pomysł, by miłość na sercu kontrolować? ;)

Taka karma :)) Sporo nabroiłam i namieszałam i teraz przychodzi mi do odkręcać...

małgosia

  • Gość
[#]   « 2014-11-21, 12:13:57 »
Lilliole,
To jeśli Ci się pobudzają dolne czakry, to zapewne macie silny rezonans seksualny. A co Ty masz za pomysł, by miłość na sercu kontrolować? ;)

Tola

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Anna Wolska-Maślanko, sesje BARS, regresing, uzdrawianie duchowe, anna.maslanko@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-11-21, 12:08:10 »
A gdy nie jest, to warto przez pryzmat tego co dzieje się na nim, spojrzeć na to co dzieje się na innych czakrach  :  )  To pozwala zrozumieć jakie mechanizmy uruchamiają się w danej relacji. A gdy się to zaczyna dostrzegać, to nieprzytomność się zmniejsza  :  )  i wtedy istnieje możliwość zobaczenia, czy dana osoba naprawdę nam się podoba (jej wibracje, jej cele) czy tylko ciągną nas do niej nieprzytomność i wywalanki.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-11-21, 11:25:35 »
Taaaak..."Oko" zawsze powinno być czyste :))

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-21, 11:09:23 »
Moja koncepcja jest taka, że im czystsze 3 oko i zdrowsza samoocena, tym mniejsze nieprzytomne zakochanie, które to wynika m.in z:
- pamięci karmicznej danej osoby (jeśli jest to związek karmiczny). Tu w zależności od tego, jaka jest karma od najlżejszych rzeczy to po prostu przywiązanie i przyzwyczajenie, pamięć, że było się z tą osobą i było fajnie albo dramatycznie. Dramat też przywiązuje. Cięższe powiązania to hipnozy bycia razem, ślubowania, rytuały itp. Mocno też związuje wspólne ćpanie czy afrodyzjaki w połączeniu z seksem. Afrodyzjaki wywołują sztuczne uczucie przyjemności.
Większość z tych energii osadza się na 3 oku powodując nieprzytomne widzenie drugiej osoby.


małgosia :)
To 3 oko to dobry trop. Wogóle nie zwracałam uwagi na 3 oko. Najgorzej mnie wkurza silna reakcja czakr: podstawy, brzucha, splotu i serca. I za dużo energii. I to że tego nie kontroluję :) A chyba chciałam to kontrolować za pomocą 3 oka....