Chciałam jeszcze pociągnąć temat pracy i ścieżki życiowej, bo czuję jak ważna to rzecz w moim życiu.
Dotarło do mnie jeszcze głębsze, bardziej frustrujące poczucie pogubienia odnośnie drogi zawodowej, a nawet nazwałabym to celu życia. Nie umiem nawet wyrazić jak bardzo to wkurzające, kiedy człowiek czuje, że ma duży potencjał, możliwości, duże moce kreacji, czuje, że ma robić coś ważnego, co może mieć wpływ na wielu ludzi… ale za cholerę nie wie co… Każda chwila niewiedzenia jest stratą czasu, dokładnie tak to jest odczuwane, jakby niedziałanie w kierunku, który jest najbardziej odpowiedni na ten moment było totalnym marnotrawstwem czasu i umiejętności. I z jednej strony człowieka rwie by działać, ale z drugiej no nie wie gdzie do końca i się tak miota od jednego pomysłu do drugiego.
A mam tak, że jak wiem czego chcę, to potrafię wiele dać by to osiągnąć.
Jeszcze jakiś czas temu myślałam, że praca z ludźmi za pomocą EFT to jest to, że fajnie jest pomagać innym, ale jednocześnie czułam frustrację w czasie sesji kiedy komuś szło zbyt wolno, miał opory itp. Czułam, że tracę czas, pieniądze nie miały aż tak dużego znaczenia, liczyło się poczucie niespełnienia i wkurzenia. Nie o to mi chodziło, chodziło o efektywność, o to by w jak najkrótszym czasie móc pomóc człowiekowi, który jest zdecydowany na poprawę, by były realne, długotrwałe efekty. Nie chciałam pracować z ludźmi długo nad jednym problemem, nadal nie chcę, uważam, że to strata czasu. Sama nad sobą pracowałam ogromne ilości godzin, kiedyś uwielbiałam wchodzić w te wszystkie traumy, doświadczać ich, uzdrawiać godzinami, jednak nie bardzo miałam wtedy czas na inne rzeczy i nie miało to na dłuższą metę sensu.
Przed chwilą zrobiłam sobie sesję na temat ścieżki życia, bardzo głęboko się pomodliłam o ukazanie mi mojego celu życia i po, poczułam, że da się o wiele szybciej uzdrawiać ludzi w sesji nawet bez ich udziału, jedynie za ich przyzwoleniem, za nich wykonywać robotę. Nie chodzi mi o oma czy modlitwy, ale działanie na poziomie komórkowym, uzdrawianie traum biologicznych.
Nie wiem czy znowu sobie czegoś nie wymyślam odnośnie mojej dalszej pracy, ale na ten moment to mi się pokazało.
Jeszcze bardzo tęsknię do tego by odnaleźć siebie w sensie zawodowym, by spełniać się w tej dziedzinie życia. Czuję, że to jeden z najważniejszych tematów w moim życiu.