Autor Wątek: Uzdrawianie związku z Bogiem i z samym sobą  (Przeczytany 111064 razy)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-09, 09:23:07 »
Dzięki :))
choć znając życie, za chwilę ta medytacja ze słońcem mi się znudzi, ale pomodlę się, może bozia ześle mi jeszcze kilka opcji żeby ciągle było ciekawie :P

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-09, 08:00:37 »
Cytuj
Można się też pomodlić o ukazanie najlepszych dla Ciebie na teraz metod :)

Tutaj jest esencja! :) A Twój pomysł na medytację ze słońcem bardzo fajny. No, to już masz odpowiedzi ;) Powodzenia!

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 22:59:08 »
No właśnie też tak myślałam, jednak moja pś nie jest do końca przekonana do kontemplacji, mam jeden fajny sposób medytacji na słońcu, który teraz mi już podchodzi (choć wcześniej taka delikatność i rozpływanie się było dla mnie za trudne), ale szukam jeszcze czegoś dodatkowego, innego. Przychodzi mi jeszcze żeby wahadłu bardziej wydawać polecenia "harmonizuj, scalaj" niż "tnij czy oczyszczaj".
Na teraz nie chce mi się dalej uzdrawiać i chyba trochę się obawiam, że mogę utknąć w tym punkcie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 22:46:54 »
Z takich delikatniejszych technik to mi przychodzi do głowy przede wszystkim kontemplacja konkretnych cech urzeczywistnienia czy samodzielne medytacje zamiast słuchania nagranych afirmacji (ja np. robię często tak, że zaczynam od relaksu, przechodzę do modlitwy w temacie, który mnie interesuje, a potem pozwalam się już prowadzić w medytacji łącząc to czasami jeśli jest taka potrzeba z oczyszczaniem (EFT, regresing, świadome przeżywanie emocji, itp).

Można się też pomodlić o ukazanie najlepszych dla Ciebie na teraz metod :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 22:39:45 »
Kurcze, mam mały dylemat i jestem trochę w kropce..
Ostatnimi czasy bardzo dużo pracowałam nad sobą i pouzdrawiałam dość dużo traum, czuję sporą różnicę w samopoczuciu, ale... czułam już od jakiegoś czasu i nadal czuję, że zbliża się moment kiedy mam zmienić sposób uzdrawiania. Wcześniej było to głównie pracą własną, technikami whh, wft, wahadłem, teraz przychodzi mi coraz częściej, że już takich ciężkich dział nie muszę używać, tylko delikatniejszych, subtelniejszych i tym samym bardziej dostrajać się do Boga.
Cały problem polega na tym, że moja pś nie wie co dalej robić, nie wie jak inaczej można uzdrawiać.
Potrzebuje konkretów ;)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-08, 19:41:43 »
Laka
jak się nie ma intencji pozwalających na krzywdzenie albo ostatkiem sil prosi się z calkowitą ufnoscią Boga o pomoc, to może nie rażenie piorunem, ale skuteczne rzeczy sie dzieją... to tylko kwestia zaufania:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 18:39:35 »
"Cierpienie jest OSTATECZNYM sygnałem na to, że zmierzamy w niewłaściwym kierunku i to nie sygnałem danym od Boga, tylko wynika z zamknięcia się na Niego i jest kreacją podświadomości. "

No właśnie. Mi się miesza, że cierpienie od Boga jest, bo Bóg stworzył prawo karmy, a prawo karmy działa tak, że jak się coś źle robi, to się ponosi konsekwencje, często cierpi, czasem bardzo długo.

To prawo karmy to jakby jakiś dziwny twór się robi w pś, bez kontekstu, który potem żyje własnym życiem.
Mi bardziej chodzi o skutki złych wyborów, które czasem trzeba ponieść, bo już się podjęło jakieś decyzje negatywne, miało  nieczyste intencje i nie da się z tego już wyjść bez cierpienia. Np wypadek z uszkodzeniami ciała i cierpienie z tym związane, jakieś operacje, zabiegi, a i potem konsekwencje np brak kończyny, czy inne uszkodzenia.
Inna sytuacja, gdy pod wpływem nieczystych intencji znajdujemy się w niewłaściwym miejscu, czasie i z niewłaściwymi osobami, które maja ochotę i możliwości by nas skrzywdzić, gdy już się w takiej sytuacji znajdziemy i tak się wykreuje, to mam wrażenie, że nie ma już odwrotu. Bo Bóg nie porazi ich nagle piorunem, nasz błąd, że tak blisko się do siebie te osoby dopuściło, a potem to już ponosi się konsekwencje i nie ma odwrotu.
Mi osobiście na takie coś wywala. Na ciało właśnie i na sytuacje bycia ofiarą w relacjach z ludźmi bezpośrednio, lub yrzędowo: wytworzy się coś niekorzystnego, a potem każdy umywa ręcę i w imię prawa, urzędowych zapisów ponosi się tego skutki, choćby nie z realnej swojej winy, bo okazuje się, że już nic nie można zrobić.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-08, 18:42:31 wysłana przez Laka »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-08, 18:15:30 »
Clint
Zdecydowanie wolałabym dostawać prowadzenie odpowiednimi strzałkami ku najlepszej drodze na najlepszej drodze ;P
Cierpienie jest do niczego. Być może po drodze faktycznie się czegoś nauczyłam,  jakoś powoli akceptuję tą kreację w swoim życiu, ale stanowczo wolałabym doświadczać pozytywów, wsparcia, radości, szczęśliwości i spełnienia. No i Miłości :) Na pewno Bóg ma dla mnie to wszystko, chodzi o to, abym umiała to przyjąć.

Kinga
No ja wiem, że to przekonanie to wywałka z podświadomości, a nie prawda objawiona :))) Moja biedna, wymęczona podświadomość wystraszyła się opcji wpierdzielenia się w coś podobnego, po czym  muszę obecnie zbierać kawałki granatu, który wybuchł mi prosto w twarz ; >
Ech, niby po drodze zauważałam pewne symptomy, żeby nie brnąć w tą całą sytuację dalej, bo nie dostanę tego, o co mi chodzi, ale właśnie byłam uparta i chciałam, żeby było po mojemu. Efekty opłakane... Widocznie jednak musiałam tego kopa w dupę dostać na otrzezwienie, albo sama nie wiem, po co. Dawno nie miałam tak ciężkiego okresu w życiu. Chyba powinnam jakoś to przemodlić, czy przemedytować, że teraz już jestem otwarta na Boskie prowadzenie.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 18:06:46 »
Cierpienie pokazuje, jedynie że w coś nie warto wchodzić. Jest taką samą informacją jak zakaz wjazdu na drodze.

I teraz pytanie - gdy chcesz gdzieś dojechać, a nie wiesz jak to będziesz prosiła Boga o to, aby ustawiał Ci znaki zakazu wjazdu na wszystkich drogach, którymi nie masz jechać czy też wolałabyś, aby po prostu poprowadził Cię przy pomocy strzałek najlepszą drogą? :D

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-08, 18:06:03 »
Bo mnie wywalało takie przekonanie, że Bóg tak mnie kocha, że w swej wielkiej dobroci i z miłości, która rzeczywiscie dla mnie ma, daje mi te sytuacje, w których cierpię, gdyż w ten sposób coś w sobie uzdrawiam, czegoś się uczę.. że robi to dla mojego dobra.

Indra,
Takie pomysły są do odreagowania! :)
Cierpienie jest OSTATECZNYM sygnałem na to, że zmierzamy w niewłaściwym kierunku i to nie sygnałem danym od Boga, tylko wynika z zamknięcia się na Niego i jest kreacją podświadomości. Zanim go doświadczymy tak naprawdę dostajemy całe mnóstwo różnych sygnałów, że nie tędy droga, że coś robimy niewłaściwie, że się przy czymś upieramy itd.itp. Cierpienie i ból jest końcowym etapem. Wielu ludzi nie dostrzega tych wcześniejszych subtelnych sygnałów i odczuć.
To świadczy o bardzo nieczystych intencjach wobec siebie i warto to czym prędzej uzdrowić, by nie doprowadzać się do tak skrajnych emocji/sytuacji w jakiejkolwiek dziedzinie i być otwartym na bardziej subtelne sygnały od WJa :)).

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-08, 17:53:32 »
Clint
Dziękuję za tego posta :)))) Bo mnie wywalało takie przekonanie, że Bóg tak mnie kocha, że w swej wielkiej dobroci i z miłości, która rzeczywiscie dla mnie ma, daje mi te sytuacje, w których cierpię, gdyż w ten sposób coś w sobie uzdrawiam, czegoś się uczę.. że robi to dla mojego dobra.
Jest chyba tak, jak piszesz- ta cała sytuacja, która stanowi dla mnie tak wielki problem pewnie była najlepszą opcją, jaką umiałam przyjąć a która umożliwiła mi uzdrowienie czegoś, choć nawet nie wiem, czego dokładnie i nie wiem, czy wreszcie udało mi sie to skutecznie zrobić. Mam nadzieję, że tak, bo powtórek z rozrywki nie zniese ; P
I czuję się teraz po tym wszystkim tak cholernie pokrzywdzona, że chcę otrzymać coś naprawdę ekstra, jakąś mega niespodziankę, prezent, który wypełni mnie radością. Stąd ta modlitwa o to, co Bóg ma dla mnie najlepszego.
Chyba powoli dociera do mojej pś, że Bóg wcale nie chciał, abym cierpiała, jednak szanował moją wolną wolę. Chciałabym umieć się tak naprawdę otworzyć na Boga, przyjąć w pełni to, co Boskie i naprawdę Najlepsze :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 17:17:45 »
Indra
Bóg nigdy Ci nie da cierpienia. Te sytuacje, które sprawiają że cierpisz wcale nie są tym co jest dla Ciebie najkorzystniejsze - być może są najlepszą opcją uzdrowienia jaką jesteś w stanie teraz przyjąć, ale na pewno jest są najlepszą drogą jaką Bóg ma dla Ciebie. Po za tym cierpienie jest jedynie skutkiem oporu przed przyjęciem tego co Boskie.

Mnie to pachnie klimatami chrześcijańskimi, bo to w końcu właśnie oni oczekiwali od Boga wszystkiego co najgorsze i nazywali to wszystkim co najlepsze :D

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 16:30:47 »
Dzięki:)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-08, 16:23:40 »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-08, 16:17:27 »
Ona ma audycje? w którym programie i kiedy?:)
Czytałam troche książek Cejrowskiego, jedni go kochają inni nienawidzą, ja należę do tych pierwszych ;)