Autor Wątek: O przedwiecznych - wpływy, charakterystyka, dualizm  (Przeczytany 24172 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-27, 10:16:58 »
Trzy :)))

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-04-27, 07:39:11 »
Indra, to jest nas dwie :)))


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-26, 19:57:48 »
Indirka :* normalnie się zarumieniłam :)))

Ale cieszę się bardzo, ze tak uważasz, bo sama też jesteś przecudowną, mądrą i inspirującą osobą.


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-26, 19:52:37 »
Dodam też tutaj, w ramach przykładu, ze swego czasu sceptycznie podchodziłam (i szczerze mówiąc nadal traktuję to z lekkim dystansem - bo już jestem inną osobą) np.: odkrycie swego konkretnego przeszłego wcielenia; Na początku traktowałam to, że może pś po  prostu utożsamiam się z ta osobą. Wcześniej jednak nie czytałam ani nie poznałam biografii tego mężczyzny - po zapoznaniu się z nią, uderzyło mnie jak bardzo wiele podobieństw było między nim a mną - szczególnie z czasów nastoletnich; Praktycznie te same cechy charakteru, te same wzorce, ba! nawet dokładnie ten sam przekrój zainteresowań, co u mnie w wieku lat nastu i wczesnych 20-stu. To już mnie mocno zaintrygowało; Doszły do tego tez potwierdzenia wcześniejszych odczuć i emocji wobec pewnych konkretnych sytuacji pojawiających się w rsr, jakie miałam w związku z tamtym wcieleniem - znalazłam potem potwierdzenie ich w biografii tej osoby.

Ostatnio byłam w Barcelonie, zwiedzałam jeden z budynków Gaudiego - i nagle w jednym z mniejszych pokoi wpadła mi w oko tapeta, wcześniej tego wzoru nie widziałam - ale od razu wyskoczyło mi silne przeświadczenie, ze to jest tapeta produkcji tamtego mego ówczesnego wcielenia. Jak dopadłam internetu, po przeryciu zbioru różnych tapet tamtej firmy - okazało się, że miałam rację.

Stad, mimo że jestem daleko od wiary we wszystko;) i z gruntu sceptyczna - to jak coś znajduje zbyt wiele różnych ciekawych potwierdzeń, często niezależnych od siebie - to zaczynam dopuszczać do siebie, że równie dobrze to może być prawda i wcale nie musi być tylko zwidem i omamem :) Upieranie się, ze coś, skoro np.: pochodzi z tak "ulotnej" metody jak regresing, nie może być prawdziwe, byłoby równie głupie, jak mechaniczne wierzenie co do joty we wszystko co się pojawia w trakcie sesji.
« Ostatnia zmiana: 2013-04-26, 20:01:41 wysłana przez hydrozagadka »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-26, 19:49:17 »
wbiję się w wątek trochę nie w temacie, ale wyznam, że jestem mega fanką hydrozagadki :) Asiu, jesteś taka mądra, ciepła, fajna, rozsądna i trzezwo widząca, że stanowisz dla mnie wielkie zródło inspiracji :) Love :*

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-26, 19:39:10 »
Druga kwestia, to nie tyle nazwnictwo pewnych zjawisk (Przedwieczni, Archonci, Galarety), co w ogóle kwestia ich realnego istnienia. Czy nie są właśnie jakimś elementem folkloru (którego sporo wytworzyło się w regresingu w przeciągu ostatnich ~12 lat). Który działa, owszem, ale przez niebezpośrednie odwołanie się do pewnych archetypów.

Ot, choćby archetyp czystych istot duchowych, przebywających w doskonałej kraninie blisko Boga, które ją utraciły albo za chęć poznania czegoś innego, albo pod wpływem "złych" istot. Toż to nic innego jak wygnanie z raju, wtłaczane nam od małego -- jeno tym razem zły stwór miast pokryty łuską, jest galaretowaty czy obły :)

Wychodzę z podobnego założenia jak Clint - nie przywiązuję się przesadnie i ściśle do tego co wychodzi w rsr, czy do wizji, jakie się pojawiają - ale jak coś jest poparte konkretnymi wyraźnymi odczuciami powiązanymi z emocjami - to niejednokrotnie się przekonałam, ze coś w tym jest na rzeczy. Tak jest właśnie z upadkiem świadomości, szokiem rozdzielenia "połówek" (o tym nie czytałam nawet wcześniej, bo mnie odrzucało - dopiero jak wyszło w sesji i to mocno, intensywnie - zainteresowałam się tym, co zostało napisane w artykułach; A i tak bardziej wierzyłam wobec siebie samej swoim odczuciom niż wiedzy nabytej z artykułów czy od innych osób);

Podobnie jest w przypadku Starszych Istot - odczucia i emocje związane ze spotkaniem ich są całkiem inne niż doświadczałam np.: w tym życiu; ich energie również. Jak wyszły mi w sesji te Istoty, nazwałam je Starszymi - potem dopiero dowiedziałam się, ze innym też już coś takiego wychodziło, i zwą je Przedwiecznymi lub Galaretami.

Jestem też świadomie daleka od tego, by wykluczać możliwość istnienia całego bogactwa istot we Wszechświecie - i zdaję sobie sprawę, ze nawet moje wspomnienia regresywne to tylko ułamek wiedzy w tym temacie;

Cytuj
Jasne, można powiedzieć że chrześcijaństwo przeczuwało upadek świadomości. ale biorąc pod uwagę że w ten mit zostaliśmy zindoktrynowani od małego (i pewnie nieraz), to brzytwa Ockhama słusznie odetnie tę teorię.

Ja bym rzekła, ze nie tyle przeczuwało...co że podobne wątki występują w tylu, nawet niezależnych od siebie mitach i podaniach, że to, iż w regresingu pokazuje się motyw rozwijający i dopełniający te podania, dla mnie poświadcza - ze coś w tym jest. To taka metoda porównawczo-badawcza z archeologii - w im większej ilości mitów i podań coś się powtarza, do tego w wielu oddzielonych od siebie kulturach - jak np.; potop - może świadczyć o tym, że rzeczywiście kiedyś jakaś olbrzymia powódź mogła nastąpić; może nie zalało wtedy całego świata - ale na pewno większość znanego świata dla tych ludów czy ich przodków; Wychodząc z tych przesłanek, traktując je jako potencjalnie prawdziwe - znaleziono realne dowody geologiczne, ze taka gigantyczna powódź była w rejonach Azji Mniejszej i północnej Afryki; Ludy zachowały to w pamięci, w podaniach i mitach;

Tak samo może być z wątkiem upadku świadomości, oddzieleniem się pierwszych istot światła od Boga i stworzeniem przez nie ciemności itp, itd.


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-26, 17:41:24 »
Osobiście mam takie podejście, że podchodzę z dystansem do tego co wychodzi w takim regresingu choćby. Mogę sobie przypomnieć jak mnie jacyś Przedwieczni zaczepiali i oferowali cukierka jak za nimi pójdę. No i ok. Coś sobie przypomnę, coś ze mnie zejdzie, coś sobie uświadomię. Mogę sobie o tym porozmawiać, mogę to przeanalizować i wyciągnąć konstruktywne wnioski. Dopóki działa to tak, że rozwiązuje to moje realne problemy - jest dla mnie ok. A dalej to mnie nawet nie obchodzi czy to wszystko jest prawdą czy tylko jakimś sztucznych obrazem z powodu umysłu przesiąkniętego tego typu klimatami, powodującymi projekcje realnych problemów w klimacie s-f. Tak jak ostatnio przypomniałem sobie moją niewolniczą relację w stosunku do ojca. Przyszedł mi do głowy Egipt i budowanie piramid, ale nie wiem czy to tylko dlatego, że mi się to tak kojarzyło i kiedyś coś czytałem. Być może tak naprawdę to byłem jego sługusem w zupełnie innych realiach, a być może chodziło nawet tylko o samo dzieciństwo z tego życia. To nie ma znaczenia. Grunt, że pś coś przetrawiła, poukładała sobie i coś się ruszyło do przodu. Nie przywiązuje żadnej wagi do tego czy tak było naprawdę czy nie. A jaką mi to różnicę robi?

To samo się tyczy Przedwiecznych - miałem z nimi wspomnienia, nie wiem czy prawdziwe, ale na pewno prawdziwe były emocje i wyobrażenia, które sobie przypomniałem. Osobiście czuje, że to się działo naprawdę, w takiej czy innej formie, ale coś było. A już na pewno bycie w świecie przyczynowym i upadek świadomości, których przypomnienie sobie było czymś tak intensywnym i niesamowitym (choć trudnym), że ciężko żeby to były zwykłe wytwory umysłu.

Zgadzam się jednak, że wiele osób nadużywa pewnych pojęć. Każdy kto trochę bardziej zalezie za skórę czy się zdegeneruje to od razu jest strzygą (osobiście nie kojarzę, żebym spotkał kogoś kogo potrafiłbym posądzać o to), każde złe słowo to już wielka klątwa, itd. No i pewnie część osób się naczyta różnych materiałów, a potem "wiedzą" co mają sobie przypomnieć w sesji - i zamiast eksplorować swoją pś, jadą z jakimiś fantazjami.

Zastanawiam się czy nadmierne czytanie takich tematów jak właśnie ten nie powoduje negatywnych skutków w postaci tworzenia dużej ilości wyobrażeń jak to było, zamiast własnej świadomości. Potem taka osoba w sesji filtruje swoje odczucia przez te wyobrażenia jak to niby było, a przecież u niej mogło być zupełnie inaczej. Wystarczy że pojawi się znajoma kwestia, a ten ktoś zamiast sięgnąć do tego co sam przeżył, przypomnij sobie co czytał i to będzie pierwsze skojarzenie, które wyciągnie na wierzch.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-04-26, 16:48:47 »
Nawiązywałem teraz konkretnie do postów Piotra, a i tak ogólnie do przejawiającego się czasem podejścia (którego i ja byłem winny;)

Druga kwestia, to nie tyle nazwnictwo pewnych zjawisk (Przedwieczni, Archonci, Galarety), co w ogóle kwestia ich realnego istnienia. Czy nie są właśnie jakimś elementem folkloru (którego sporo wytworzyło się w regresingu w przeciągu ostatnich ~12 lat). Który działa, owszem, ale przez niebezpośrednie odwołanie się do pewnych archetypów.

Ot, choćby archetyp czystych istot duchowych, przebywających w doskonałej kraninie blisko Boga, które ją utraciły albo za chęć poznania czegoś innego, albo pod wpływem "złych" istot. Toż to nic innego jak wygnanie z raju, wtłaczane nam od małego -- jeno tym razem zły stwór miast pokryty łuską, jest galaretowaty czy obły :)

Jasne, można powiedzieć że chrześcijaństwo przeczuwało upadek świadomości. ale biorąc pod uwagę że w ten mit zostaliśmy zindoktrynowani od małego (i pewnie nieraz), to brzytwa Ockhama słusznie odetnie tę teorię.

Leszek gdzieś pisał, że chyba nauka(?) opisuje tak naprawdę struktury poznawcze badających. Uważam że jak najbardziej odnosi się to też do takiego zwiedzania nieświadomości, jakim jest regresing -- jeśli nawet nie bardziej.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-26, 14:44:00 »
A czy ktoś w ogóle twierdzi, ze to nie jest po prostu jeden ze sposobów opisywania rzeczywistości i doświadczeń? Toć to tylko nazewnictwo w obrębie pewnych charakterystycznych wzorców czy właściwości lub cech; Tak jak jedni nazwą Przedwiecznych - Archontami, inni galaretami, czy Starszymi Istotami ;) - to tylko nazwy, mające przybliżyć pewną grupę istot, do tego najpewniej wcale nie jednorodnych.

Można mieć wzorce strzygowe i nie być strzygą (czyli istotą astralną, z niższych warstw astralnych). Linia pochodzenia to tez jedynie określenie pierwotnych wzorców/cech/właściwości; całość zazwyczaj jest bardziej złożona.

A jak ktoś wcielony na Ziemi, to i tak tutaj pod wieloma względami (nie tylko fizycznymi) jest człowiekiem - z pakietem charakterystycznych wzorców, które skrótowo można nazwać "anielskimi", "kosmity", "strzygi" czy "ducha przyrody" ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-04-26, 14:54:12 wysłana przez hydrozagadka »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-04-26, 14:04:39 »
Karina,
Zgadzam się jak najbardziej :) Strzygi, czy galarety to tylko jakiś sposób opisywania rzeczywistości. Aroganckie byłoby myśleć, że jest najlepszy, i że jakaś grupka ludzi w jakieś polsce złapała pana boga za nogi, ujmując w doskonałą prawdę to, co inni poszukują ;)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-04-25, 22:49:22 »
Olguś - na pewno dużo czyściej niż pół roku temu :D Nie wiem czy na 100%, ale czuje że blisko tego. Juz mi do nich nie wali, nie wkurzam się na myśl, no i się nie boję już ich głupot, które kiedyś mi serwowali.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 20:59:53 »
A ja spotykam wiele różnych istot, na przykład codziennie w drodze do pracy widzę konie;)
Poniekąd każdego, kto ma ludzkie ciało fizyczne można nazwać człowiekiem. Jeśli chodzi o strzygi, to ciekawe jest dla mnie porównanie z biologicznymi maszynami, o których mówią co niektórzy. Zdarzają się też podobno wyglądające na ludzi maszyny krzemowe. Ale to już chyba brnę za daleko...

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 20:45:40 »
Raz spotkałam jedną dziewczynę, która pasowała na strzygę, ale porozmawiałąm z nią i pewne jej wzorce próbowałam jej pokazać. Oporowałą na początku strasznie, ale po pewnym czasie je przyswoiła i cała energetyka jej się zmieniła.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 20:40:42 »
Po prostu nigdy nie spotkałam innych istot.:) Uważam, że wszyscy których spotkałam to ludzie z całą gamą różnych wzorców.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-25, 20:35:22 »
Karino, brzmi to trochę tak, jakbyś nie wierzyła, że we wszechświecie istnieją inne istoty, niż ludzie;)

A kolejne odkrycia Olgi kojarzą mi się z kwestią krokodyli w ciałach subtelnych. Z kolei wczoraj przeczytałem artykuł Andrzeja Kluzy, w którym utożsamia owe krokodyle (którymi zajmuje się już dość długo) z Reptilianami. Zatem moja prywatna teoria mi się potwierdza i na swoje potrzeby jestem zadowolony;)