Zmieniając swoje wibracje zmieniasz swoją rzeczywistość i nawet jezeli to jest z góry zaplanowane, to i tak robiąc to robisz dobrze, tak jak powinieneś.
Prosty przykład alkoholika ma wybór być w swoich wibracjach w klimacie nieprzytomności i takich dookoła siebie ludzi, którzy z nim piją, albo wyraża intencje zmiany swojej sytuacji i siebie. Idzie na terapie, zmienia swoje wibracje i co sie dzieje? Myslisz, że dalej przebywa z pijącymi? Czy jednak jego rzeczywistość się zmienia i przyciąga już inną jakość ludzi do siebie?
Teraz idąc w myśl Twojej tezy, to czy on jest w stanie akceptacji i niedziałania i zgody z planem boskim? Ja bym rzekła: PERMANENTNIE
Mam wrażenie, że możesz mieć zakrycie świadomości na ten obszar odtwarzania nieprzytomnie karmy, tej pętli i rozumiem, że "plan boski" jest ułożony tak aby wszyscy mogli odtwarzać swoje pętle wzajemnie do stopnia bólu na granicy, żeby chcieć to zacząć zmieniać. Tylko wychodząc świadomością z tego "planu boskiego" widzisz, że ten sen nie ma nic wspólnego z prawdziwym planem jaki Ty boski mozesz mieć dla siebie.
Jest taki fajny fragment w tym artykule co Leszek podał, który cos wyjaśnia.
"Wielokrotnie powtarzane badania wykazały niezmiernie interesujące zjawisko, a mianowicie efekt fantomowy. Polega on na tym, że uszkodzony żywy organizm, np. liść z oderwanym jednym wierzchołkiem, na fotografii kirlianowskiej jest widoczny w całości. Oznacza
to, że biopole nadal zachowuje kompletną informację o niekompletnym już żywym organizmie"
Czyli jeżeli jesteś świadomością w świadomości, to widzisz to pole o którym mowa wyżej ..
Magic, tak w ogóle to Ty to wszystko wiesz tylko nie ufasz temu autorytetowi w sobie
