Autor Wątek: Poczucie braku - jak się uwolnić i uzdrowić?  (Przeczytany 13027 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 18:37:29 »
Jezu, toż przecież o to chodzi !
Ale to jest  tak piękne, że aż nierealne !  :))

Żyjesz sobie TU I TERAZ a reszta ? Się konfiguruje :)))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-07, 18:33:50 »
Marylka,

rzeczywiste "samo się dzieje", to nic innego jak stan w którym możesz w pełni zyć chwilą obecną, zaś wszystko inne ukłąda się w dobry dla ciebie sposób, co może wyglądać jako samo się dzieje, jednakże jest to zwykły naturalny stan.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 17:34:03 »
Mam jeszcze pytanie dotyczące pustki, ale tej "wyższej" pustki. Takiej kiedy"samo się dzieje".
Tylko pytanie CO ?
Kreacja z WJ ?

A jeżeli w rzędzie stoi np 10 osób z tą 'pustką' , każdemu samo się dzieje a mimo to każdy kreuje coś innego ?
Intencje są aktywne nadal ?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 17:28:37 »
Martinus,
Dziękuję za odpowiedź :) 

Got it .
Bez kontroli.
Bez modyfikacji.
OBSERWACJA tego, co wychodzi z umysłu ( a wychodzi to, co ma wychodzić w danym momencie )   w obszar świadomości i . . .
ZAPIS.
I w pewnym momencie odpada kolejna sztuczna tożsamość .

Ta metoda istotnie jest prosta. Stąd moje pytania, bo wydawała mi się ZBYT prosta :))
Przypomina to takie wygadanie się, "wywnętrznienie się"  z problemów przed uważnie słuchającym, cierpliwym i tolerancyjnym przyjacielem. Tylko przy tym przeskakiwaniu z myśli na myśl, z tematu na temat, nawet najfajniejszemu przyjacielowi tolerancja z cierpliwością by się  rychło  skończyła ;)))
A tak btw, pytania powstały pod wpływem empirii ;))
Mam nadzieję, że to wszystko nie tylko mi się przyda :))

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 00:19:18 »
Martinus, a ja dalej mam pytania ;)
1) Co z ta pustką ? Czy pustki nie powinno sie czymś zapełnić ? Czy tak sobie wstać od tej mapki i z ta pustką pomaszerować ku nowym wyzwaniom .
2)Czy, gdy podczas pisania mapki na jakis konkretny temat, np praca, pojawi się nagle myśl nie związana z pracą , a np z jakąś , niemiłą, osobą z rodziny, to kontynuować ta mapkę, czy zacząć obok inną, pt rodzina ?
3)Czy te zdania, mysli, które zapisujemy, mają mieć formę stwierdzeń, np 'boje się tego a tego, że to a to', czy tez mogą mieć forme pytań, np 'czy oni, te strzygi ;)) mnie chcą wykończyć, zabić ? albo 'czego oni ode mnie chcą, do cholery ? ,   ?
4)Jeżeli piszemy sobie takie luźne negatywy i nagle pojawia się taka 'normalna' myśl, np "Chcę mieć kasę na podróże", to zapisać to na tej mapce, czy nową zacząć ?
5)Czy pisze się również mapki "dziękczynne" - tak jak listy/spis rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni ?

Tak szybko odpowiem, bo nie mam dużo czasu w tej chwili.

(1) "Co z ta pustką ? Czy pustki nie powinno sie czymś zapełnić ? Czy tak sobie wstać od tej mapki i z ta pustką pomaszerować ku nowym wyzwaniom ."

To nie jest taka pustka, jak pisałem niżej itd. Ja tak sobie umownie nazwałem stan, który się pojawiał u mnie. Nagle przestają pojawiać się myśli, czuć, jak coś dzieje się w głowie, jakieś przestawienia. Trudno w tym stanie mieć myśli. Ten stan, który nazywam pustką trwa kilka - kilkanaście sekund i mija, i znowu pojawiają się kolejne myśli. Najlepiej to poczuć doświadczalnie, bo tak to się pojawiają różne wyobrażenia itd., co to może być itd.


(2) "Czy, gdy podczas pisania mapki na jakis konkretny temat, np praca, pojawi się nagle myśl nie związana z pracą , a np z jakąś , niemiłą, osobą z rodziny, to kontynuować ta mapkę, czy zacząć obok inną, pt rodzina ?"

Nie, nawet, jak się pisze na jakiś konkretny temat, to pisze się wszystkie myśli, jakie się same pojawiają. Tutaj jest obserwacja myśli, które same wyskakują, więc jeżeli nawet wyskakują inne tematycznie, tak po prostu ma być. Tutaj nie powinno być kontroli umysłu, myśli. Obserwacja tego, co się wydarza, pojawiających się myśli, i zapisywanie ich. Tylko tyle. Minimum ingerencji w to, co się wydarza.


(3) "Czy te zdania, mysli, które zapisujemy, mają mieć formę stwierdzeń, np 'boje się tego a tego, że to a to', czy tez mogą mieć forme pytań, np 'czy oni, te strzygi ;)) mnie chcą wykończyć, zabić ? albo 'czego oni ode mnie chcą, do cholery ? ,   ?"

Tak, jak Ci się pojawia myśl, tak zapisuj. Jeżeli pojawi się myśl "chuj", zapisujesz "chuj", jeżeli pojawia się myśl "nie wiem, co mam pisać, nie mam myśli", zapisujesz właśnie tą myśl, jeżeli pojawia się myśl "ta metoda jest jakaś idiotyczna, nie działa", zapisujesz właśnie tą myśl, jeżeli pojawia się myśl "nienawidzę wszystkich", zapisujesz taką myśl. Umysł będzie podawał przeróżne myśli, często nawet takie, żeby namieszać w głowie, żeby dać sobie z tym spokój. Jeżeli pojawia się pytanie, zapisujesz pytanie. Obserwacja tego, co wychodzi z umysłu w obszar świadomości i zapisywanie tego. Bez kontroli, bez modyfikacji itd. Jak czujesz potrzebę zmieniania, zapisujesz myśl np. "muszę to zmienić".\

Dużo to opisuję, ale ta metoda jest naprawdę prosta. Może się wydawać na początku trudna, bo jesteśmy nauczeni do metod, w których coś musimy robić. Coś pisać, coś obstukiwać itd. A tutaj nic praktycznie nie robimy poza obserwacją myśli, które SAME wychodzą w obszar świadomości i zapisywaniu ich w mapie. Reszta to już nie nasza sprawa, co się będzie dziać. Samo się zdarzy we właściwym momencie.

Ta metoda bardzo dobrze działa na świadomość. Z czasem zauważa się rzeczy, których się wcześniej w sobie nie widziało.

Ta metoda jest jak medytacja bardziej. Obserwacja umysłu i zapisywanie w mapie pojawiających się w świadomości myśli.

Możną ja porównać do oglądania telewizji i zapisywania tego, co się tam widzi. Nie zmieniamy programu, po prostu oglądamy i zapisujemy w mapce to, co się w telewizorze pojawia.


(4) "Jeżeli piszemy sobie takie luźne negatywy i nagle pojawia się taka 'normalna' myśl, np "Chcę mieć kasę na podróże", to zapisać to na tej mapce, czy nową zacząć ?"

Zapisujesz na tej mapce. Jeżeli zaczynasz kontrolować myśli, jakie powinny się pojawiać itd., oznacza to, że działasz przez jakąś sztuczną tożsamość, wtedy trzeba poobserwować to i zauważyć, jakie są myśli z tym związane, zapisać je w mapie itd., i w pewnym momencie powinien pojawić się stan pustki przez kilka sekund, potem powinny znowu zacząć pojawiać się myśli, ale już inne


(5) "Czy pisze się również mapki "dziękczynne" - tak jak listy/spis rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni ?"

Nie.

W tej technice zapisuje się myśli, które się SAME pojawiają w umyśle. Jeżeli zaczyna się kontrolować ten proces, oznacza to, że działa się przez jakąś sztuczną tożsamość. Jeżeli zaczynasz pisać jakieś swoje wymyślone myśli, wtedy to już nie jest ta technika. Umysł sam ma dawać swoje myśli nam, nie my mamy dawać umysłowi jakieś swoje myśli.

Wychodzą jakieś myśli w obszar świadomości i zapisuje się je w mapce. One same wychodzą, nie trzeba grzebać w umyśle itd. Wychodzi to, co ma wychodzić w danym momencie.

Ważne też, żeby być szczerym przed sobą. Jak czujesz emocje i myśli typu "nienawidzę tego pierdolonego chama", zapisujesz właśnie tak. Wszelkie modyfikacje tego, co się samo pojawia, są złe.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 21:45:04 »
Martinus, a ja dalej mam pytania ;)
1) Co z ta pustką ? Czy pustki nie powinno sie czymś zapełnić ? Czy tak sobie wstać od tej mapki i z ta pustką pomaszerować ku nowym wyzwaniom .
2)Czy, gdy podczas pisania mapki na jakis konkretny temat, np praca, pojawi się nagle myśl nie związana z pracą , a np z jakąś , niemiłą, osobą z rodziny, to kontynuować ta mapkę, czy zacząć obok inną, pt rodzina ?
3)Czy te zdania, mysli, które zapisujemy, mają mieć formę stwierdzeń, np 'boje się tego a tego, że to a to', czy tez mogą mieć forme pytań, np 'czy oni, te strzygi ;)) mnie chcą wykończyć, zabić ? albo 'czego oni ode mnie chcą, do cholery ? ,   ?
4)Jeżeli piszemy sobie takie luźne negatywy i nagle pojawia się taka 'normalna' myśl, np "Chcę mieć kasę na podróże", to zapisać to na tej mapce, czy nową zacząć ?
5)Czy pisze się również mapki "dziękczynne" - tak jak listy/spis rzeczy, za które jesteśmy wdzięczni ?

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 19:55:47 »
Martinus,
Mam pytanie, bo nie rozumiem do końca pewnego momentu.
Otóz piszesz, że jeżeli robimy mapkę w jakimś celu, oznacza to, że robimy ja przez sztuczną tożsamość. I stan pustki nie pojawi się.
No ale ja myślę, że zawsze nam przyświeca CEL. Że siadamy wręcz do robienia mapy - z celem.
I dalej piszesz, że jeżeli robimy mapkę z intencją uzdrowienia czegoś w sobie, zapisujemy to, np "Muszę to uzdrowić, tego nie może być".
Czyż to nie jest cel ?
Wyjaśnij to proszę, bo trochę się pogubiłam.
Chcę uzdrowić sprawy w pracy.
Dalej tak nie może być. Chcę mieć miłe warunki pracy. Jak taki problem ugryźć. Mam wszak CEL :))

Myśli związane z celami, same cele, że muszę coś uzdrowić, muszę być doskonalszy itd. pochodzą ze sztucznych tożsamości. I jak się podda tym myślom, zacznie się działać z tej sztucznej tożsamości, dążąc do realizacji jakiegoś celu. A sztuczna tożsamość zawsze bazuje na jakiejś nieprawdzie. Więc wszystkie działania bazujące na niej, będą cały czas jako podstawę miały jakieś kłamstwo, które w ogóle nie będzie ruszane, wręcz odwrotnie wzmacniane. Bo każde działanie, które wychodzi od takiego kłamstwa, jest jednocześnie afirmacją tego kłamstwa, potwierdzeniem, że to kłamstwo jest prawdą.

Czym innym jest poddanie się intencjom pochodzącym z poziomu rzeczywistego. Wtedy, jak się je odblokuje, proces uzdrawiania sam się dzieje, mapki same się dzieją, po prostu pojawia się myśl, a my zapisujemy je i tyle. I w pewnym momencie odpada kolejna sztuczna tożsamość itd.
« Ostatnia zmiana: 2013-07-06, 19:58:15 wysłana przez Martinus »

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 19:46:36 »
Martinus,
Mam pytanie, bo nie rozumiem do końca pewnego momentu.
Otóz piszesz, że jeżeli robimy mapkę w jakimś celu, oznacza to, że robimy ja przez sztuczną tożsamość. I stan pustki nie pojawi się.
No ale ja myślę, że zawsze nam przyświeca CEL. Że siadamy wręcz do robienia mapy - z celem.
I dalej piszesz, że jeżeli robimy mapkę z intencją uzdrowienia czegoś w sobie, zapisujemy to, np "Muszę to uzdrowić, tego nie może być".
Czyż to nie jest cel ?
Wyjaśnij to proszę, bo trochę się pogubiłam.
Chcę uzdrowić sprawy w pracy.
Dalej tak nie może być. Chcę mieć miłe warunki pracy. Jak taki problem ugryźć. Mam wszak CEL :))

Jeżeli siadamy do robienia mapek z celem, oznacza to, że siedzimy w jakiejś sztucznej tożsamości, która chce zrealizować jakiś cel robiąc mapki. Wtedy trzeba zapisywać najpierw myśli związane z tym celem. Muszę zrobić to, muszę uzdrowić siebie, tego nie może być, muszę się pozbyć tego, muszę siebie kochać, muszę uzdrowić sprawy w pracy, dalej tak nie może być itd. W pewnym momencie, sztuczna tożsamość, przez którą zaczęliśmy robić mapki, odpadnie, pojawia się ten stan pustki i potem proces zacznie dziać się sam. Będzie się świadkiem procesu, który się sam dzieje. W praktyce potem to widać, tą różnicę. W pewnym momencie na tyle się zwiększy świadomość, że będzie się łatwo odróżniać, kiedy działa się poprzez sztuczną tożsamość, a kiedy poddaje się procesowi, który dzieje się z poziomu siebie prawdziwego.

Działania przestaną być z poziomu sztucznej tożsamości, będą się dziać z poziomu siebie rzeczywistego. Najlepiej to doświadczyć w praktyce. Będzie takie płynięcie, brak wysiłku. Proces się będzie sam dział, proces uzdrawiania, a my będziemy świadkami tego.

W twoim przypadku, gdy chcesz uzdrowić sprawy w pracy, zacznij od tych myśli. W pewnym momencie poczujesz ulgę, pojawi się pustka, odpadnie sztuczna tożsamość, którą czułaś jako siebie, a przez którą chciałaś uzdrowić tą sytuację w pracy i nagle proces będzie się dział sam, zacznie się dziać z poziomu rzeczywistego. Gdy odpadnie sztuczna tożsamość, odblokuje się intencja z poziomu rzeczywistego. Wtedy Ty zamienisz się z dążącego do celu w obserwatora realizowania się celu. Proces sam zacznie się dziać, a Ty będziesz go obserwować. Myśli związane z pracą będą się same pojawiać, twoim zadaniem będzie tylko zapisywanie tych myśli i tyle.

Mi na początku robienia map co chwilę wyskakiwały cele. Zapisywałem myśli, odpadały sztuczne tożsamości, pojawiała się pustka i odblokowywał się proces. Na początku robiłem jedną mapkę nawet po 40 minut. Teraz już praktycznie w ogóle nie pojawiają się te sztuczne tożsamości z celem. I dzięki temu robienie mapki trwa u mnie teraz do minuty.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 17:28:29 »
"Dzięki tym zmianom otwierasz się na swoje spontaniczne, piękne ja i naradzasz sie na nowo w swoich własnych ramionach."

Jak pięknie :)
Jak prosto.
Motywujące.

Myślę, że do siebie zaufanie mam - ufam tym ramionom :))
Musiałam. Od wcieleń.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-06, 14:20:58 »
Inga dzięki za odpowiedź. tak sobie myśle co by było gdyby cierpienie od ktorego jestes współuzalezniona, a wiec i od ludzi któży ci to cierpienie zapodają- znikneli i niemogłabyś znaleźć zastepców.gdyby nikt nieodpowiadał na twoje podświadome potrzeby. Co ps na to, umarłaby? czy jest to swiat niewyobrazalny, nie ma go.
W jakis sposób trzeba nawiązac kontakt ze światem po drugiej stronie lustra, jesli chcesz tam przejść:) bo chyba chcesz? nawet jak nie masz pojęcia co to za świat, i co to za ty, ta tłumiona tęsknota za sobą, jest zakopana gdzieś, trzeba ją odkopać


Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-06, 13:28:13 »
Tak jak w rsr, dochodzisz do pierwotnej przyczyny leku w tym zyciu mając narazie na uwadze to zycie.
I rozpisujesz jakie przynioslo to skutki czyli jakim mechanizmom dało to początek.Jak nauczyłas się reagować na świat, ludzi, pieniądze w skutek zaznania lęku.  Najlepiej poczytać tez o psychologii by mieć podstawy do poruszaniu się w zrozumieniu swojego psychicznego modelu by potem się z niego wydostać. To podstawa, samoświadomość. Ona daje siłę do zmian i poczucie ze w końcu znasz temat swojej bolączki. Tylko tak można dokonać zmiany. W zalezności od stopnia lęku i oderwania sie od siebie i intencji wyjścia z tego- róznie trwa takie wychodzenie. Ale zakładając ze wiesz juz o co chodzi musisz nauczyć się zmienić swoje zycie poprzez zmianę jądra twoich reakcji wyuczonych na zycie. Reakcje wyuczone to fałszywa ty. Dzięki zmianom otwierasz sie na swoje spontaniczne piekne ja i naradzasz sie na nowo w swoich własnych ramionach.
Trzeba odreagować wszystkie skutki tega mechanizmu, np współuzaleznienie od innych czy tak jak ja mialam ucieczke w samoidealizowanie się by odciąć się od cierpienia. To wymaga czasu i dobrej woli:)
Wtedy masz jakieś zakotwiczenie w tym zyciu bo to nie zycie ciebie kontroluje, tylko ty swoje zycie. gdy masz grunt zaczepienia mozesz wchodzić w poprzednie zycia i rozpuszczc powiązane z tym nici, te które zostały. Ale z doświadczenia mogę powiedzieć, z doświadczenia osoby nie oderwanej od siebie ale która przezyła duze upokorzenie w dzieciństwie, najwazniejsza praca jest z tego zycia.
Gdy to odfajkujesz w duzym stopniu, karma innych tematów szybciej i lepiej schodzi, bo głeboka trauma serca jej uzdrowienie sprawia wielkie połączenie se sobą na kazdym poziomie. jest wyrazem gotowości do kolejnego zcalania, które nie będzie juz tak bolesne, tak męczące. uzdrowienie pierwotnego leku z dzieciństwa [ oczywiscie nie kazdy go ma a ja pisze do osob ktore to przechodziły] odbudowywuje stabilność, odpowiedzialność za siebie, odbudowywuje SAMOOCENE- bez której na porządnym poziomie- nie będziemy umieć przyjąć swojej własnej boskości:)

I nie ma co sie bajerować, czasem najlepiej iśc do psychologa jak sie nie ma wiedzy psychologicznej a sie chce sobie pomuc zrozumieć siebie- i bez cisnienia ze trzeba ja miec juz teraz, pujdzie sie do psychologa to sie ja nabędzie.:) O ile godnośc pozwoli;) bo wiem ze niektóży maja taka sztuczna tożsamośc nadymaną, ze w zyciu nie pujdą. Umieja stworzyc idealny świat, wyuczyc sie reakcji, ale w środku troche szaro:) ale pozory sa tak silne, ze nie do przeskoczenia często dla osoby nie widzącej. Ale na wszystko jest czas:)) ja sama błądziłam wiele lat.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 13:05:21 »
A jak ta praca, indywidualna, aktywna bardzo :) może się zacząć, przy tym lęku ? Od czego ? Any hints ? :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-06, 12:48:55 »
Jesli chodzi o głebokie lęki, te naj,bez twojej pracy /aktywnej bardzo/- efekty będa mizerne:) sam Bóg ci wtedy nie pomoże.
Dlatego tez do niektórych tematów muszą urosnąć jaja. :D czyli bardzo duza gotowośc i chęc dzialania. Wtedy zachodzą najpiękniejsze uwolnienia i zmiany w zyciu:) Wtedy otwierasz Bogu furtkę i poprzez innych on działa. Bo może:)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 12:40:05 »
Cytat"Gdy leczymy pierwotny lęk z dzieciństwa, czyli najwiekszy problem z tego życia, to jest on też największym problemem w ogóle."

Uważam, że jeżeli o kwestię lęku chodzi, to dotrzeć do niego  starać się możemy sami, ale leczyć go lepiej z pomocą profesjonalistów :))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-06, 12:35:49 »
Generalnie to co wybralismy sobie do przerobienia w tym zyciu, to z jakimi intencjami przyszliśmy na świat, jakich rodziców sobie wybralismy, ma głębszy sens, nie tylko wypadkowy jako suma intencji. I przerobienie tego, odzyskanie kazdego braku w sobie- powinno byc najwazniejsze. karma sie odslania bo to jest połączone z przeszłością, płynnie. Mi w uświadamianiu wielu rzeczy pomógł bardzo RSR.

nerwicę oświeceniową zostawiam tym, któży nie chca sie oświecić:)


edit, do Marylki,

Afirmowac można, ale poprostu co innego i w świadomości znajomości przyczyn:) nie sztuczne zapełnienie. Ale zeby wiedzieć dlaczego masz afirmować bezpieczeństwo - bo to oczywiste ze o to chodzi;) to musisz zrobić sobie analizę przeszłości. czyli wchodzić urzywając swojej woli poprzez rózne narzędzia dla ciebie najlepsze- w sytuacje, i zmieniac intencję. odkręcać przeszłość az zniknie:)
Powodzenia i szczerze trzymam kciuki