Autor Wątek: Poczucie braku - jak się uwolnić i uzdrowić?  (Przeczytany 12981 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-10, 20:23:16 »
Martinus,
Czasem mapki wygladają jak elaboraty ;))
Trudno ująć to w bardziej zwięzłą formę .
It's ok , I hope ;)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-08, 21:19:03 »
Magic,

Ego skoro jest stworzone to jest tak samo dobre jak wszystko inne. Chodzi tylko o postrzeganie. Ego jest naszą mocą. I od nas zależy jak tą moc wykorzystasz. Jeżeli w zgodzie ze sobą to już jest dobrze, a jeżeli w zgodzie z najwyższym dobrem to jest wspaniale. Chodzi tylko o Twoja własną prawdę, jak Ty się czujesz ze sobą. Jak się ze sobą pogodzisz i ze swoją prawdą, to dalej można to nazwać harmonijnym życiem.

I prosze Cie pogódź sie juz z tym, że „Ci wpajano” :) bo czuć żal. Takie to było, że w tym okresie czasu na Twojej drodze byłeś okrętem bez kapitana, ale tak miało być, żebyś sie przebudził i chciał sam sterowac swoim okrętem. Nie ma co trzymać tego co było :)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 21:02:01 »
Dziekuje Ci bardzo, bardzo mocno, trafia to bardzo do mnie i wiem chyba o czym mowisz. Najzabawniejsze, ze ja zawsze mialem taka nieuswiadomiona swiadomosc (wiem, ze smiesznie brzmi) obserwatora przez czas i przestrzen - zwlaszcza po regresjach, z ktorymi sie zetknalem. Dziwi mnie tylko jeno - ze z tej perspektywy wiecznosc nie przeraza - a przeciez powinna. Jak to mozliwe?
I jeszcze jedno jesli moge: pojecie JA, pojecie EGO. Dlugo wpajano we mnie, ze ego nalezy sie wyzbyc bo jes zle, niskie i egoistyczne. Ze ja jako ja nie istnieje, bo jestem wieksza czescia i wszelki wzrost duchowy prowadzi do zatarcia siebie nad czym usilnie pracowalem.n Nie ma znaczenia co JA chce, ani mysli, ani dostrzega bo wazne jest dobro wyzsze i takze do materii nie nalezy sie przywiazywac ani jej osiagac bo to obniza wibracje. Czyli, ze nie tedy droga i to nie tak.....?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-08, 20:43:59 »
Ale perspektywa utkniecia w wiecznym kole reinkarnacji i ciaglego cierpienia i ciaglych lekcji z ktorych nie da sie wyrwac i ponad to przeswiadczenie, ze jestesmy sami jak palec a wszystko co mamy w koncu tracimy..... To troche "nieprzyjemna" perspektywa, az ciarki przechodza :(

Magic, spokojnie.
Po pierwsze skup sie na sobie, nie sluchaj kazdego i wszystkich, bo to rzeczywiście można stracić grunt pod nogami. Pamiętaj, że jesteś zawsze w Teraz. I od teraz możesz wszystko zmienić. Jaka ta karma nie była, to ona BYŁA.

Podstawą jest obserwacja siebie, ponieważ „karma” to nic innego jak odtwarzanie pewnych schematów. Więc czym szybciej zaczniesz sie skupiać na obserwacji siebie i swoich emocji tym wcześniej  zaczniesz wyodrębniać schematy, które są czasami takim przymusem duszy. Jak jest przymus to trzeba zadawać sobie pytania odnośnie tego co sie dzieje, aż dojdziesz do wniosków dlaczego tak robisz.

 Ważne, żeby niczego w sobie nie negować i nie odrzucać. Zgadzać sie na wszystkie swoje emocje, pozwalać im być, ponieważ tylko tak pokaże się wiecej. (Jaką sobie dasz troskę, cierpliwość, tolerancje, akceptacje tyle z Ciebie sie Tobie ujawni)

Chodzi cały czas we wszystkim o Twoje poczucie JA. W czym sie czujesz teraz. Głowna sprawa to obserwator, który jest zawsze. Co by sie nie działo jest jakaś część Ciebie która ZAWSZE JEST. Poczuj ją i przypomnij sobie, że tyle w Twoim życiu sie wydarzyło a był tam zawsze obserwator i jemu NIC SIE NIE STAŁO, przezył, przetrwał, nadal jest cały i zdrowy. 

Usypiasz w nocy? I co sie z Tobą dzieje? Nadal jesteś? – to jest dokładnie to samo co ze śmiercią. Ty nadal będziesz - ZAWSZE.

Jeżeli skorzystasz z regresji kiedyś i poznasz siebie w różnych miejscach, to poczujesz tego obserwatora siebie. Czy we wcieleniach, czy miedzy wcieleniami zawsze patrzysz z tego poziomu – to jest zawsze, nie umiera.

Strach , niepokoje są tylko wtedy kiedy poczuciem JA jesteś w jakiejś części siebie i masz zawężoną świadomość – czyli nie patrzysz z poziomu obserwatora.



Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 20:36:03 »
Ok ale na wykrecenie i tak potrzeba kilku wcielen - a to troche jak kilka lat w wieziennej celi. A jak sie juz taka istota wykreci to jaka opcja? Destrukcja lub niesmiertelnosc? Tez forma zniewolenia przez koniecznosc wiecznej egzystencji. Panika sie wlacza :(

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-07-08, 20:15:30 »
A dlaczego utknięcia na zawsze? W każdej chwili możesz się zacząć z niego wykręcać

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 20:06:10 »
Ale perspektywa utkniecia w wiecznym kole reinkarnacji i ciaglego cierpienia i ciaglych lekcji z ktorych nie da sie wyrwac i ponad to przeswiadczenie, ze jestesmy sami jak palec a wszystko co mamy w koncu tracimy..... To troche "nieprzyjemna" perspektywa, az ciarki przechodza :(

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-07-08, 16:19:52 »
Ale czy nie jest tak, ze na dluzasza mete prawie kazdy mniej lub bardziej obawia sie smierci albo perspektywy wiecznosci w tych czy innych warunkach? Czy tutaj istnieje jakas pierwotna przyczyna takiej niemozliwosci wyobrazenia? Przepraszam jesli dywaguje ale staram sie zrozumiec przez poznanie bo inaczej chyba nie umiem ogarnac zagadnienia ;)

problemy chyba biorą się z utraty pamięci życia poza ciałem fizycznym, czyli sprzed inkarnacji oraz z błędnych nauk na ten temat np katolickich(katolicy boją się sądu ostatecznego). Dla tych co doświadczyli istnienia poza ciałem smierć jest iluzją.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-07-08, 16:16:42 »
Ktoś juz kiedyś popełnił artykuł mnie więcej w temacie ;p
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/256

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 13:42:32 »
Ale czy nie jest tak, ze na dluzasza mete prawie kazdy mniej lub bardziej obawia sie smierci albo perspektywy wiecznosci w tych czy innych warunkach? Czy tutaj istnieje jakas pierwotna przyczyna takiej niemozliwosci wyobrazenia? Przepraszam jesli dywaguje ale staram sie zrozumiec przez poznanie bo inaczej chyba nie umiem ogarnac zagadnienia ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-07-08, 13:25:58 »
Jedna sprawa to logika i intelekt. A druga to emocje zalegające w podświadomości oraz programy na nich zbudowane.
Z badania intelektu nic nie wynika, poza intelektualizowaniem.
Za to praca z emocjami, z docieraniem do ich pierwotnych przyczyn, może przynieść zdumiewająco korzystne efekty.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-08, 00:00:57 »
Zaglebilem sie w ten watek dopoki tematy nie zaczely sie zbyt rozgaleziac i wtedy postanowilem zadac to pytanie. Jesli strach i obawa pochodza z klamstwa a to co jest klamstwa nie jest prawda, ergo nie jest to prawda to jak wyglada element smierci? Dlaczego ci, ktorzy sie jej boja i nie wierza w egzystencje poza potrafia byc tak samo zagubieni jak ci, ktorzy optuja za opcja wiecznej egzystencji? W obydwu zakladam, ze moga byc to sugestie sztucznych tozsamosci i zadna nie przynosi odpowiedzi dajacej spokoj ani chocby obietnicy 3ciej mozliwosci z uwagi na sama nieprawdziwa nature zrodla watpliwosci. Ale przeciez "jakos to musi byc zorganizowane", zatem jak to jest?

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-07, 21:53:09 »
Marylka,

Na szczęście to tylko film ;)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-07, 21:34:54 »
lukaszlm,
:)))

W filmie "Notting Hill", kiedy Hugh Grant spotyka Julię Roberts mówi, że to jest "Surreal - but nice " :)))
« Ostatnia zmiana: 2013-07-07, 21:37:18 wysłana przez Marylka »

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-07, 21:12:31 »
Ale to jest  tak piękne, że aż nierealne !  :))

Piękno jest realne :)