Autor Wątek: Poczucie braku - jak się uwolnić i uzdrowić?  (Przeczytany 12992 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 12:27:30 »
Olga, dziękuję.
Teraz wiem, dlaczego dotąd tak niechętnie zwracalam się ku afirmacjom. Byłoby to na siłę, gdybym pisała częściej.
Rzeczywiście, rdzeń sprawy jest powtarzany. Wystarczy popatrzeć na dzieciństwo, dotrzeć do źródła i zacząć :)

Cytat " WJ jest w środku nas, czy to nie jest piękne ? :)"

Jest ! To cudowne ! Pieknie, że nam to przypomniałaś .
I dobrze, że zeszłaś z tematu ;)))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-06, 12:13:21 »


Czasami do tego poczucia braku  dochodzi jeszcze paniczny lęk, że BEZ tego czegoś przecież nie da się przetrwać ( np praca, dochody - lęk o byt ).
Tak, że dziękuję :)

Brak najlepiej przestudiować. Wtedy gdy szczerze całym soba się chce dostac do prawdy, bez względu na to jaka ona jest. Ja np zanim dodrapałam sie do prawdy o moim pierwotnym lęku, zanim to rozpisałam w skutkach i zanim rozpisałam korzeń lęku i było to prawdziwe, to oszukiwałam sama siebie, idealizowałam i gloryfikowałam siebie. Z szacunku do rozwoju i świadomości ze faktycznie cos ze mna jest nie tak, dłubałam w temacie, ale dopiero gdy zrozumiałam klu programu-pękła sprężyna samooszukiwania siebie i utrzymywania sztucznej tożsamości i dopiero wtedy  to jest ten moment, to jest ten czas na wydobycie tych kokonów i rozcięcie ich, zrozumienie by wiedzieć co zmieniać, jakie intencje na jakie. Psychologia łączy się z rozwojem duchowym plynnie, nasze dzieciństwo przezywaliśmy setki razy w podobny sposób, nasze zycie dorosłe przezywaliśmy setki razy w podobny sposób, wiec nie trzeba daleko uciekać wstecz by załatwić trzon leku. On jest ciągle tutaj, ale jest połaczony liniowo z róznymi traumami duszy w przestrzeni. gdy leczymy pierwotny lęk z dzieciństwa, czyli najgłebszy problem z tego zycia, to jest on też największym problemem w ogóle. Ciagnie w stecz, w przestrzeń nawałnice uzdrowień a medytacje rozpuszczaja karmę i jednoczą, przezucają stopniowo świadomość "ja" z niższego, na wyrzsze, które cyklicznie rozpala się się w środku naszych ciał. To łatwo poczuć. Intuicyjnie rozpalone wyrzsze ja to rejony ciała ktore są przejrzyste, swietliste, gdy w jądrze mojej czarnej plamy zaczyna sie coś zapalac- wiem ze zachodzi, zaczyna zachodzić stopniowe uzdrowienie. WJ jest w srodku nas, czy to nie piekne?:) zeszłam z tematu.

lęk ze bez czegos nie da sie przetrwać jest uzaleznieniem od tego czegoś. Wymaga to głebszej analizy i informacji od danej osoby. BEZWZGLĘDU NA TO CO TO JEST czy sa to pieniądze, czy partner, czy kawa- działa to tak samo. nie chodzi o to by sobie afirmować ze mam wszystko czego potrzebuje. Chodzi o to by dostac się do źródła lęku i uświadomic sobie jego cała struktórę, a dla bardziej zaawansowanych takze struktóre energetyczna i wszystkie połaczenia w ciele i aurze i znaleźc centrum dowodzenia tym. jeśli brak leczy sie wypełnieniem, to rodzi to corazwiększa frustracje, rozzalenie, rodzi to corazwiększe uzaleznienie, często obsesję. I nawert jak to jest, to nie daje to uczucia STALEGO spelnienia. Poniewaz jesteśmy uzaleznieni wciąż. od uczucia braku. Potem pojawiaja sie pytania i stwierdzenia ze jestem bezwartościowy bo mam juz to i to nie daje mi spelnienia, jestem pusty?..brak bezpieczeństwa w dzieciństwie uczuciowego, materialnego tak min działa. Każdy brak rodzi dziurę od zapełniania której czlowiek może sie uzaleznić i czuć nieustanny lęk i przed sama dziurą i przed przedmiotem zapełniania.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 10:44:55 »
Martinus,
Mam pytanie, bo nie rozumiem do końca pewnego momentu.
Otóz piszesz, że jeżeli robimy mapkę w jakimś celu, oznacza to, że robimy ja przez sztuczną tożsamość. I stan pustki nie pojawi się.
No ale ja myślę, że zawsze nam przyświeca CEL. Że siadamy wręcz do robienia mapy - z celem.
I dalej piszesz, że jeżeli robimy mapkę z intencją uzdrowienia czegoś w sobie, zapisujemy to, np "Muszę to uzdrowić, tego nie może być".
Czyż to nie jest cel ?
Wyjaśnij to proszę, bo trochę się pogubiłam.
Chcę uzdrowić sprawy w pracy.
Dalej tak nie może być. Chcę mieć miłe warunki pracy. Jak taki problem ugryźć. Mam wszak CEL :))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-06, 10:08:14 »
Indra,
chcę ci podziękować, za założenie tego wątku.

"Logicznym lekarstwem na poczucie braku jest doświadczanie pełni, ale póki się ma świadomość braku to ona przecież nie pozwala przyciągnąć tego, czego nam brakuje."

 Tez tak uważam.

Czasami do tego poczucia braku  dochodzi jeszcze paniczny lęk, że BEZ tego czegoś przecież nie da się przetrwać ( np praca, dochody - lęk o byt ).
Tak, że dziękuję :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-07-05, 16:07:34 »
W patologicznych sytuacjach aczkolwiek takich nie znam, taka podzielona osoba uwiesza się choćby na narkomanie czy mordercy by mieć przy sobie kogokolwiek, ponieważ sama sobie nie umie dać niczego, w wyniku odcięcia.

czytasz ksiązki o milości, związkach, o czymś fajnym? jestem ciekawa

Olga
Zgadza się to co napisałaś

Ja się uwiesiłam na recydywiście który spędził w więzieniu kilkanaście lat, bo tak bardzo potrzebowałam kogokolwiek.

Książek nie czytam już żadnych bo
- po co mam czytać coś co i tak od razu zapomnę a podczas czytania koncentruję się na czymś poza sobą, kieruję swoją energię gdzie indziej czyli nie mam kontaktu ze sobą przez ten czas
- nie ma niczego co by mnie interesowało
- czytanie nie sprawia mi żadnej przyjemośći
- Przeczytałam już wszystko co było ciekawe i dostępne dla mnie. Co jakiś czas przeglądam jakąś literaturę z nadzieją że może znajdę coś ciekawego i nie udaje mi się to. Intersuje mnie tylko psychoterapia a książek na ten temat nie ma.
- nie chce mi się czytać o miłośći bo co mi z opisów czyichś uczuć gdy ja i tak niczego nie czuję i to są dla mnie tylko puste słowa które mnie nudzą
- reaguję emocjonalnie podczas czytania o cierpieniach, krzywdzie i okrucieństwie i wczuwam się w te opisy chcąc pomóc tym ludziom i czując się bezsilna. Ale nie chcę za dużo o tym czytać.
- książek rozwojowych też już nie czytam bo nie znajduję tam niczego co by mi było pomocne




małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-07-05, 15:19:47 »
Kinga :)

Perska,
Zapewne większość tych technik działa. Nie działają wtedy, gdy się ich nie stosuje ;).
Czasami wystarczy po prostu skupiać się na danej czakrze, by zaczynała ożywać, dążyć do rozblokowania i otwierać się. A jak za bardzo wywala, to zastosować jakąś technikę oczyszczającą umysł. I do przodu :)

Perska

  • Wiadomości: 30
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-05, 07:50:28 »
jak skutecznie mozna otworzyc czakry? czytalam o roznych metodach, ale jak to jest w praktyce?

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-05, 07:01:22 »
małgosia, dokładnie :) fajnie to opisałaś :).

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-05, 00:12:18 »
Olga , Shrek, remember ?
Puss in Boots ? ;))

A własciwie, 'why not boss' ? A boss ? The boss ? ;))

małgosia

  • Gość
[#]   « 2013-07-04, 22:35:15 »
Odnośnie pisania afirmacji. Przy dobrym kontakcie z WJ przy afirmacjach uwalniających i transformujących może przeczyścić przez wszystkie poziomy, a afirmacje na kreacje mogą być jak modlitwy, gdyż połączenie ze Źródłem nadaje temu głębszy wymiar i szersze pole działania.

Zauważyłam, że kreować można z różnych poziomów energii czy świadomości:
- niektórzy kreują z czakry podstawy poprzez dobre zakorzenienie i czerpanie energii z Ziemi
- niektórzy ze splotu poprzez wykorzystanie emanacji złota, bogactwa charakterystycznych dla tej czakry
Nie trzeba się rozwijać, by kreować z dolnych czakr. Kreacje te mogą iść z ego, ale również przy inspiracji WJ.

- słyszałam, jak niektórym uruchomiło się przyciąganie bogactwa po większym otwarciu czakry serca i przepływu miłości
- i wiele rzeczy może się zadziać przy otwarciu korony na świadomość wszechspełniającą i świadomość obfitości, że zawsze jest pod dostatkiem dobra i dla wszystkich starczy. I tutaj nawet nie trzeba mieć dolnych czakr rozkręconych, by się udawało.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-04, 22:28:38 »
tylko nie boss:)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-04, 22:10:24 »
No problemo, boss ;)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-04, 22:07:28 »
oj przepraszam:) czytać ze zrozumieniem czasem nie umiem

Nierzadko tak jest i przykro mi z tego powodu, bo wiem, że każdy z nas ma wpisana w siebie nieskończona ilość szans na wyjście z każdej opresji. Wiem też ze czasem moze być bardzo ciężko. miałam wiele takich lat. I wyszlam!:) bo w końcu to pragnienie wyjścia stało się celem na tu i teraz


"I moje pytanie dotyczyło tego, czy takie  DOSTRAJANIE SIĘ do milych marzeń = koncentrowanie sie na celu, jakby juz byl zrealizowany, ale bez afek i takich tam, MA MOC SPRAWCZĄ ? :)"

ma:), bo skupiasz na tym swoja uwagę i część ciebie ma możliwość zaakceptowć to, przyjąć:)
ale musisz wiedzieć, ze jest to naprawde możliwe.
« Ostatnia zmiana: 2013-07-04, 22:09:39 wysłana przez Olga »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-04, 22:02:05 »
to nie ja myślę, że marzenia się nie spełniają.
Czasem myślę, ze dając nadzieję, przy życiu trzymają.

I moje pytanie dotyczyło tego, czy takie  DOSTRAJANIE SIĘ do milych marzeń = koncentrowanie sie na celu, jakby juz byl zrealizowany, ale bez afek i takich tam, MA MOC SPRAWCZĄ ? :)
« Ostatnia zmiana: 2013-07-04, 22:06:48 wysłana przez Marylka »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-04, 21:52:51 »
Marylka, jeśli wiezysz ze marzenia sie niespełniają- to ci sie niespełnią, bedziesz siedziała na szezlągu i rozpływała się w nieistniejacej rzeczywistości i oddalała od zycia. Podczas gdy ta rzeczywistość, dla innej osoby moze być realna, ponieważ nie oddala jej od siebie. Nie wiem jakie masz marzenia, ale jesli są ci potrzebne na twojej drodze z jakiś czystych przefajnych powodów, to sprowadz je na ziemie, niech będą celem, który pojawi sie sam w odpowiednim momencie:) albo nie pojawi, jeśli to nie jest az tak potrzebne a ty zyjesz w zgodzie ze swym sercem:)