Autor Wątek: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?  (Przeczytany 69449 razy)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-12-16, 18:16:36 »
można tez kiepsko prosperować ze swoją firmą (np.poprzez skąpstwo, nieuczciwosć  i głupotę) i co oczywiste być równocześnie duchowo w powijakach. i to drugie prawdopodobnie jest bardziej powszechne

Wynika to z tego że bycie duchowo w powijakach jest powszechne. Więc odsetek ludzi bogatych (zamożnych) rozwiniętych duchowo nie musi odbiegać znacznie od osób biednych/niezamożnych. Z drugiej strony, bycie zamożnym nie musi przeszkadzać, a działania wpływające na bycie zamożnym mogą nie mieć negatywnego wpływu, bo to aktywność jak każda inna (równie duchowa jak praca na etacie, czyli zależnie od tego jak to się robi) a może mieć wpływ pozytywny, jeśli działa się w zgodzie ze samym sobą i cieszy się tym co się robi (nie tym że się dorabia kosztem innych np.).

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 18:15:29 »
"A czy koniecznie do bogactwa trzeba dojść własną pracą?"
Osho czy Sai Baba pozyskiwali środki materialne dzięki swemu wysokiemu urzeczywistnieniu - czyli bez tradycyjnie rozumianej "pracy" ,ale i zapewne bez zaciągania długu karmicznego.

A czy można korzystać z bogactwa nie koniecznie będąc jego właścicielem?
Był projekt Venus, czyli wizja przyszłości ,w której rzeczy się nie posiada tylko korzysta, czyli jak rozumiem jego  twórców - każdy sobie może pożyczyć jacht ,ferrari czy co tam chce i używać:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 18:11:08 »
Grażyna.
Spójrz niżej. Własnie pisałam o przypadkach Sai Baby i Osho którzy do bogactwa doszli nie własną pracą tylko w wyniku darowizn.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 18:05:04 »
Możliwe ,że są takie osoby, może zależy  jaki to biznes, ale podobnie czuję ,że coś w takiej tendencji  jest.
można tez kiepsko prosperować ze swoją firmą (np.poprzez skąpstwo, nieuczciwosć  i głupotę) i co oczywiste być równocześnie duchowo w powijakach. i to drugie prawdopodobnie jest bardziej powszechne

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 18:02:48 »
A czy koniecznie do bogactwa trzeba dojść własną pracą?
A czy można korzystać z bogactwa nie koniecznie będąc jego właścicielem?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 17:57:48 »
Ja sobie nie wyobrażam tego że ktoś intensywnie rozwija się duchowo a jednocześnie zakłada własną firmę, ktorą intensywnie rozwija i dzięki niej zdobywa fortunę. Dla mnie to są dwa rozbieżne cele i nie mozna się całkowicie obu poświęcić.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 17:51:41 »
To prawda,mi tez jako wyjątek przyszedł do głowy, bo miał i 32-34 erd i 1-100 rolls -royców :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 17:48:31 »
No i przede wszystkim do tych pieniędzy nie doszedł sam tylko je otrzymywał w darowiznach.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 17:47:32 »
Zdaje się że Osho był bogaty, ale on źle skończył, więc ten przykład nie jest do końca dobry.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 17:34:03 »
"Czy znacie kogoś bogatego i jednocześnie na wysokim poziomie duchowym?
Jezus powiedział że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do Królestwa Niebieskiego i chyba coś w tym jest.

Nie.
Bo jeżeli chodzi o znanych b.bogatych a także ludziach polityki czy filmu to jak widać ,że są to najczęściej pod względem duchowym czy nawet moralnym  .... durnie.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-16, 17:18:54 »
"Miałem dwóch ojców.
Jeden był wykształcony i inteligentny, posiadał doktorat, a czteroletnie studia ukończył w czasie krótszym niż dwa lata. Następnie kontynuował studia na Stanford University, University of Chicago i Northwestern University – mając za każdym razem stypendium naukowe.

Drugi ojciec nigdy nie ukończył ósmej klasy. Obaj odnieśli sukces w trakcie swojej kariery, ciężko pracując przez całe życie. Obaj mieli świetne dochody.

Jednak jeden z nich przez całe życie miał problemy finansowe, zaś drugi stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Jeden z nich zmarł pozostawiając miliony dolarów swojej rodzinie, organizacjom charytatywnym i kościołowi. Drugi pozostawił w spuściźnie niezapłacone rachunki. Obaj byli silni, wpływowi i posiadali charyzmę. Obydwaj służyli mi radą, ale nie doradzali tego samego."


po tym wstępie świetny fragment :

"Jeden z ojców mawiał: Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Drugi: Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła. Kochałem obu tych tak różniących się ojców i wiele myślałem o ich sprzecznych koncepcjach. Wiedziałem jednak, że muszę wybrać własną drogę."
http://www.bogatyojciec.pl/kim-jest-bogaty-ojciec/

szkoda że ostatecznie pisze, że przyjął punkt widzenia jednego z nich i pomimo tego przebłysku ostatecznie nie wybrał swojej drogi ; )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-12-16, 17:09:33 »
Sai Baba zgromadził kilka miliardów dolarów. Ale spał w pokoju bez mebli na desce podwieszanej do sufitu ;)

znaczy kasa szła na działalność religijną, a nie na jego zbytki

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 16:49:24 »
Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić aby ktoś wysoko urzeczywistniony chciał mieć rezydencje, jachty, samoloty i najnowsze modele samochodów i oczywiście aby mu to dawało radość i przyjemność.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-16, 16:44:48 »
Czy znacie kogoś bogatego i jednocześnie na wysokim poziomie duchowym?
Jezus powiedział że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do Królestwa Niebieskiego i chyba coś w tym jest.

A ja miałam ostatnio taką przygodę z pieniędzmi.
Zrobiłam w Rossmanie zakupy aż za 30 zł i z tego powodu zrobiłam się aż mokra ze strachu. Kupiłam m.in gąbkę do mycia pleców. I ta gąbka po jednym użyciu rozpadła się. Zwróciłam ją do sklepu i dostałam zwrot pieniędzy. I w ten sposób kwota wydanych pieniędzy znacznie się zmniejszyła. Podśwaidomość zawsze postawi na swoim.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-16, 12:23:36 »
Cytuj
Po co komplikować tak prosty temat? :P

"Warto spojrzeć na te sprawy przytomnie: pieniądze są jednym z przejawów bogactwa, a miłość jest samym sednem duchowości."
http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/79

i tutaj pojawia się kwestia tego jakim powinien być ten przejaw , nasz uniżony sługa , czyli pieniądz (oraz jaki nasz stosunek do niego),
-  ja go traktuję czysto instrumentalnie, jak jeden z  klawiszy w  pianinie ; ) ,
więc jak dla mnie może on sobie być jaki chce, ale gdy pan każe to sługa musi, bo przejaw jest w pełni zależny od źródła,   więc niezależnie od tego co robi w wolnych chwilach,  kogo posuwa albo komu daje dupci, z czym się łączy i do czego ludziom służy , to u mnie będzie taki jak mu na to pozwolę i pojawi się zawsze wtedy gdy tego potrzebuję : D