hydrozagadka

Mi to właśnie się pokazało przy pisaniu afek, że zasługuję na miłość i harmonię. Tak ogólnie na razie piszę.
Myślę, że warto uwolnić się od poczucia winy, u mnie w związku było zwalanie odpowiedzialności i winy za wszystko na mnie, ja na to pozwalałam, bo partner twierdził, że mu wywala, ale to się uzdrowi... no to ja cierpliwie starałam się znosić pewne wywałki do mnie, które polegały w praktyce na atakach różnej maści, obniżaniu mi poczucia własnej wartości, oraz wpędzaniu w poczucie winy i brania odpowiedzialności za naszą relację.
Myślę, że warto przepracować podatność na takie manipulacje. Ja nie twierdzę, że mi nie wywalało też w związku, ale nie było tak, że zwalałam całą odpowiedzialność i winę na partnera, bo jednak szłam na sesję i to puszczałam, brałam też pod uwagę, że ja także dogrywałam z nim intencje. Różnica była taka, że ja puszczałam,a on wyciągał brudy bez intencji uzdrowienia tego, tylko dowalania mi za to, oraz wkręcania poczucia winy i niskiej samooceny, żebym od niego nie odeszła. Żebym cały czas czuła, że to moja wina, że to ja muszę coś uzdrowić, że tyle złego mu zrobiłam w innych wcieleniach( co jest akurat prawdą, i w drugą stronę), żebym czuła się odpowiedzialna za jego życie i rozwój. Czasem jak jest karma może być cieżko to rozróżnić, a potem się w tym człowiek zapętla i tkwi. Bo poczucie winy i niska samoocena w zwiazku utrudnia otwarcie się na coś lepszego.
Dobrze jest przytomnie rozróżnić, czy partner faktycznie chce tego co my, czy chce sie rozwijać, czy tylko udaje. Ja to wszystko znosiłam także w imię akceptacji i wspierania partnera w uzdrawianiu i rozwoju duchowym. Mialam już takze poczucie winy, róznież w dużej mierze wkrecone w poprzednich wcieleniach, w relacji z tą osobą. Więc był podatny grunt i naiwna wiara, że teraz już będzie inaczej.
Mi się z poczuciem własnej wartosci mocno wiąże pozwolenie sobie na bycie sobą prawdziwym i uwolnienie od intencji indywidualizacji( u aniołków). Chodzi o to by dostrzec, że takim jakim się jest jest sie wartosciowym i atrakcyjnym, także dla partnera i bliskich aniołków. Bo tu były często silne traumy związane a atakami i odrzuceniem, przez tych już wyindywidualizowanych.