Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 99154 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-06, 17:14:39 »
Cytuj
jedź we wrześniu, ważne dla Ciebie, aby spotykać się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, o większej akceptacji. Mi taki wyjazd wiele dał, dlatego, że czułam akceptację. Mogłam się otworzyć i zamiast odrzucenia dostawałam coś przyjemnego :)
W sumie to samo mam na warsztatach u Darka i chyba do niego się wybiorę (ma w tym samym terminie) z trzech powodów: pieniądze (jednak mam trochę ważniejszych wydatków), odległość (nie chce mi się jechać z tyloma przesiadkami oraz ryzyko poznania fajnej dziewczyny u Leszka. Tak, nie chciałbym poznać w końcu fajnej dziewczyny będącej idealną kandydatką na partnerkę tylko po to, aby dowiedzieć się że mieszka na drugim krańcu Polski i nie ma za bardzo opcji, aby w ciągu roku, dwóch mieszkać blisko siebie. Chyba mi serce pękło na tysiąc kawałków. A do Darka jeżdżą bardziej miejscowi, więc szansę na sukces w tej materii większe :D

Ontoja
Ponad pół roku temu Witek mi zrobił analizę, w której m.in. napisał o tym udawania przed innymi, że mogę sobie świetnie radzić bez partnerki, więc świadomy problemu byłem, ale chyba dopiero teraz ruszyło się to tak konkretniej. A ulga jest, choć jeszcze się to wszystko mieli.

W ogóle to czytam tak tą analizę i widzę jak ostatnie wywałki i uzdrowienia łączą się w logiczną całość. Nie chce mi się już tego jakoś komentować i analizować, więc wkleje po prostu fragment tej analizy, który o tym mówi:

Cytuj
Ok, pierwszym co mi się rzuca w oczy jeśli chodzi o przeszkody, jest karma nauczyciela duchowego. O co dokładniej chodzi – na pewnym etapie istnienia, zacząłeś wypierać intencje do tworzenia związku, karmę związkową, na rzecz stawania się nauczycielem duchowym, plus walczenia z białymi. Ja to widzę w czasach jak pierwszy raz spotkałeś Leszka i dołączyłeś do jego gromadki aniołów, by wraz z nim tworzyć front przeciwko białym. Z jednej strony przejąłeś część jego wzorców do walki, z drugiej strony zacząłeś wypierać pamięć o swojej połówce (nie wiem jakie perturabacje akurat w tym temacie były u Ciebie) na rzecz właśnie tworzenia tego frontu. Dalej tworzyła się karma nauczyciela, na zasadzia negowania nauk białych, wpadania w pewien trans żeby zwalczać ich nauki. Do tego potrzeba było zbudowania poczucia własnej wartości na sztucznym fundamencie pokazywania białym swojej wartości i podkreślania wyższości twojej wiedzy (czyli tego co takie niezakłamane było przez nich) wobec ich nauk i tradycji. Pod tym kryło się zaniżone poczucie własnej wartości, najpewniej wytworzono pod wpływem właśnie wcześniejszej relacji z białymi i ich "treningu". Można powiedzieć że chodziło o sztuczną opozycję, wobec skutków wcześniejszego ogłupiania i zaniżania samooceny.

I czy nagle nie staje się jasne dlaczego moja obecność na forum często przybierała taką, a nie inną formę? :D

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-06, 15:41:06 »
hydrozagadka

:) Mi to właśnie się pokazało przy pisaniu afek, że zasługuję na miłość i harmonię. Tak ogólnie na razie piszę.

Myślę, że warto uwolnić się od poczucia winy, u mnie w związku było zwalanie odpowiedzialności i winy za wszystko na mnie, ja na to pozwalałam, bo partner twierdził, że mu wywala, ale to się uzdrowi... no to ja cierpliwie starałam się znosić pewne wywałki do mnie, które polegały w praktyce na atakach różnej maści, obniżaniu mi poczucia własnej wartości, oraz wpędzaniu w poczucie winy i brania odpowiedzialności za naszą relację.
Myślę, że warto przepracować podatność na takie manipulacje. Ja nie twierdzę, że mi nie wywalało też w związku, ale nie było tak, że zwalałam całą odpowiedzialność i winę na partnera, bo jednak szłam na sesję i to puszczałam, brałam też pod uwagę, że ja także dogrywałam z nim intencje. Różnica była taka, że ja puszczałam,a on wyciągał brudy bez intencji uzdrowienia tego, tylko dowalania mi za to, oraz wkręcania poczucia winy i niskiej samooceny, żebym od niego nie odeszła. Żebym cały czas czuła, że to moja wina, że to ja muszę coś uzdrowić, że tyle złego mu zrobiłam w innych wcieleniach( co jest akurat prawdą, i w drugą stronę), żebym czuła się odpowiedzialna za jego życie i rozwój. Czasem jak jest karma może być cieżko to rozróżnić, a potem się w tym człowiek zapętla i tkwi. Bo poczucie winy i niska samoocena w zwiazku utrudnia otwarcie się na coś lepszego.
Dobrze jest przytomnie rozróżnić, czy partner faktycznie chce tego co my, czy chce sie rozwijać, czy tylko udaje. Ja to wszystko znosiłam także w imię akceptacji i wspierania partnera w uzdrawianiu i rozwoju duchowym. Mialam już takze poczucie winy, róznież w dużej mierze wkrecone w poprzednich wcieleniach, w relacji z tą osobą. Więc był podatny grunt i naiwna wiara, że teraz już będzie inaczej.

Mi się z poczuciem własnej wartosci mocno wiąże pozwolenie sobie na bycie sobą prawdziwym i uwolnienie od intencji indywidualizacji( u aniołków). Chodzi o to by dostrzec, że takim jakim się jest jest sie wartosciowym i atrakcyjnym, także dla partnera i bliskich aniołków. Bo tu były często silne traumy związane a atakami i odrzuceniem, przez tych już wyindywidualizowanych.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-06, 15:43:57 wysłana przez Laka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-06, 15:32:02 »
Łukasz:) - poczuciem własnej wartości zajmuję się od dłuższego czasu;) I możliwe, ze po prostu teraz wyszedł mi ten element składowy, jakim jest zasługiwanie na spełnienie.

Jednak "jesteś warta wartościowego partnera :)" Fajnie mi wpasowało i zaskoczyło :)) Zastosuję to sobie sobie jako afkę. Dzięki!

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-06, 15:29:11 »
Asia,

Tak z zasługiwaniem, to ja bym rónwolegle zajrzał do poczucia swojej wartościowości. Że jesteś warta wartościowego partnera :) U podstaw zasługiwania jest swoje poczucie własnej wartości.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-06, 15:18:00 »
"(...) Gdy znajdziesz kogoś, kto pokocha cię bezinteresownie, uczucie to spali cienie i oświetli cię pełnią blasku. Jedyną rzeczą, która to utrudnia, jest obawa przed wyjściem z jaskini. Kiedy już się przełamiesz, odkryjesz radość i żywotność, które tak długo trzymałeś w ukryciu.

Bob Mandel

A to wyjście z jaskini, to po prostu jest otwarcie się i gotowość na bycie poznawanym i poznawanie? oraz na przepływ :) Jak myślicie? Tak to przynajmniej interpretuję.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-06, 15:10:22 »
Laka
Cytuj
Uznałam też, że partner ma mi podnosić swoją obecnością wibracje, a nie zaniżać. Związek jest po to by był korzystny, by wspierał, a nie podcinał skrzydła.

No właśnie! :)

Do mnie w końcu to dotarło, ze jak relacja z takim partnerem zaniża - to szkoda czasu. Może to zabrzmi egoistycznie i dziwnie - ale wg mnie warto "być w związku" tylko dopóki są obopólne korzyści - czyli działa się pozytywnie i rozwijająco na siebie nawzajem (nawet jeśli czasem przechodzi się przez wywałki - czego tez nie warto unikać na siłę). Jak to się skończy i zacznie zaniżanie, bez wyraźnych perspektyw na zmianę, bez intencji z obu stron, by to naprawić - trzeba powiedzieć sobie pa.

Cytuj
Teraz na dniach dotarło do mnie, że przyciągałam do siebie partnerów, którzy mieli wobec mnie bardzo nieczyste intencje, do tego ściema, że taki to chce się rozwijać, ale tak na prawdę chodziło o to, by mnie odwieźć od tego poziomu na którym jestem, wpędzając w poczucie winy i niegodności, wciągnąć w odtwarzanie starych gier z poprzednich wcieleń. A ja się dawałam na to nabierać. Jeszcze się czułam za to wina i odpowiedzialna.

Jakbym tez o sobie czytała ;) dodam, ze przyciąganie takich osób jest/było wynikiem poczucia niezasługiwania u mnie. Zajarzyłam to wyraźnie przed chwila dopiero.

A zatem, od dziś intensywna praca nad ZASŁUGIWANIEM na - w skrócie pisząc - spełnienie w bliskiej relacji :)
« Ostatnia zmiana: 2012-08-06, 15:12:35 wysłana przez hydrozagadka »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-06, 14:53:47 »
Uznałam też, że partner ma mi podnosić swoją obecnością wibracje, a nie zaniżać. Związek jest po to by był korzystny, by wspierał, a nie podcinał skrzydła.

Zgadzam się :). Szczególnie ważne dla osób które na co dzień, samodzielnie nad tym pracują (nad podnoszeniem wibracji, oczyszczaniem umysłu itd). Przecież nie chodzi o to, by będąc w związku człowiek po jakimś czasie miał jeszcze więcej lęków, kodów i traum do przepracowania, nim przed wejściem w niego.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-06, 13:34:56 »
Jeszcze wracajac do być czy nie byc  w związku. to dobrze jest zwrócić uwagę, czy jeżeli długo pragnęliśmy i nie dostawalismy spełnienia w tej materii, nie przyzwyczailismy się bezwiednie do zasilania samego pragnienia i tęsknoty (szczególnie jak ktoś uwielbia odcinać się od rzeczywistości i pogrążać w marzeniach o spełnieniu). W takim wypadku dobrze jest uwolnić to przywiązanie do pragnienia, bo karmimy ciągle brak.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-08-06, 11:16:01 »
Zgadzam się - piękny i bardzo prawdziwy przekaz :D

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-06, 11:10:33 »
BlackRose
Piekny i inspirujący cytat.I to prawda ,ze zwiazek pokazuje nam najlepiej co mamy w sobie jeszcze do uzdrowienia .

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-06, 11:04:28 »
Natknęłam się na miły dla oka cytat

"Twój partner jest boskim zwierciadłem twojej boskiej jaźni........ Nie możesz odnaleźć siebie samodzielnie. Gdybyś miał zamknąć się w jaskini i medytować przez tysiące lat, pewnego dnia i tak musisz wyjść i stanąć twarzą w twarz z jasnością świata. Twój partner odzwierciedla to - jak traktujesz siebie, Twój sposób postrzegania ukochanych osób jest bliższy temu, jak sam widzisz siebie. Wszyscy mamy ślepe plamki, cienie, które nas okrywają i nie pozwalają ujrzeć się w pełni. Gdy znajdziesz kogoś, kto pokocha cię bezinteresownie, uczucie to spali cienie i oświetli cię pełnią blasku. Jedyną rzeczą, która to utrudnia, jest obawa przed wyjściem z jaskini. Kiedy już się przełamiesz, odkryjesz radość i żywotność, które tak długo trzymałeś w ukryciu.

Bob Mandel

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-06, 11:00:02 »
Clint
Duża zmiana w postawie u Ciebie nastąpiła co do związków .Ja miałem podobnie tak ,że to zauważam .Wcześniej było kurczowe trzymanie się postawy ,że "mogę być szczęśliwy bez "a w moim odczuciu właśnie ważna jest wolność od i do .Takie wielkiie ufff i ulga po puszczeniu się kultywowanej chyba przez wieki chęci udowodnienia sobie i całemu światu ,że 'potrafię być szczęśliwy sam".Może i można ale po co się ograniczać i stawiać sobie niepotrzebnie bariery.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-06, 10:41:45 »
Z tymi dziurami w sercu: również nie widzę w tym nic złego. Dziura emocjonalna charakteryzuje się tym, że zasysa pewne energie bez końca i powoduje duży poziom cierpienia. To takie mielenie tych samych emocji, dopóki się czegoś nie doświadczy, uzależnienie uwolnienia zestawu wzorców od czegoś z zewnątrz. To jest normalne w wielu sytuacjach i ciężko o inną możliwość przepracowania tego. Istotniejsze jest, co się zrobi z tymi dziurami, np po jakimś czasie bycia w związku, zajmowania się czymś. Większość energii, uzależnienia, emocji sama odpadnie, ale dużo zależności pozostanie. Mam na myśli - partner odejdzie, a moje całe dda, jak bumerang wraca. Wiem po sobie jak to się uaktywnia, nawet gdy nie ma sytuacji rozstania. To wszystko działo się w mojej głowie. Wymyślanie bardzo dziwnych rzeczy, podejrzliwość, jechanie na odrzuceniu. Przynajmniej tak było u mnie. Dobrze pracować z tą czy inną dziurą emocjonalną potem, bo to wszystko wyłazi. Tak chciałam tylko zaznaczyć.


Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-06, 10:30:39 »
Hydrozagadka

"Wolę być otwarta wśród otwartych, a nie na siłę kogoś zmuszać do otworzenia się - czy samą siebie przy kimś, kto bawi się w odpychanie-przyciąganie. "

Dobrze powiedziane:)

Uznałam też, że partner ma mi podnosić swoją obecnością wibracje, a nie zaniżać. Związek jest po to by był korzystny, by wspierał, a nie podcinał skrzydła.
Teraz na dniach dotarło do mnie, że przyciągałam do siebie partnerów, którzy mieli wobec mnie bardzo nieczyste intencje, do tego ściema, że taki to chce się rozwijać, ale tak na prawdę chodziło o to, by mnie odwieźć od tego poziomu na którym jestem, wpędzając w poczucie winy i niegodności, wciągnąć w odtwarzanie starych gier z poprzednich wcieleń. A ja się dawałam na to nabierać. Jeszcze się czułam za to wina i odpowiedzialna.
« Ostatnia zmiana: 2012-08-06, 10:37:05 wysłana przez Laka »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-06, 10:28:40 »
"Wypełnianie dziur w sercu... w pewnym stopniu na pewno będzie to jednym z wielu powodów dla którego chce stworzyć związek. I nie widzę absolutnie nic niekorzystnego w tym. Nie sądzę też aby znalazł się lepszy sposób na jej zapełnienie, bo ta dziura to efekt trwającego tysiące lat i narastającego niespełnienia przy tworzeniu związków. Ta dziura to efekt tego, że przez tak długi okres czasu olewałem swoje uczucia i nie pozwalałem na spełnienie największego z pragnień."

Clint,
To dobrze, że chcesz stworzyć i masz taką potrzebę. Po latach samotności i cierpienia druga osoba jest niezastąpiona. Dużo wcieleń ascetycznych robi swoje, sprawia, że ta tęsknota się nasila. także tęsknota za drugim człowiekiem w ogóle - jeśli większość relacji w obecnym życiu jest powierzchowna. Wtedy związek pozwala na przejawienie długo tłumionych energii.

Ja tak samo, zupełnie nie potrafiłam rozmawiać z mężczyznami. Hmm z równieśnikami mam na myśli - ponieważ paraliżował mnie jakiś wstyd, dochodziło tylko do powierzchownej wymiany zdań, nie było o czym rozmawiać. Z duchowym towarzystwem było nieco inaczej, lepiej, ale zawsze dogadywałam się ze starszymi od siebie - ze względu na deficyt ojca. Prawdopodobnie dlatego. Jak latami było się opuszczonym, w rodzinie nie pokazali jak zadbać o jakość podstawowych relacji to trudno od siebie wymagać cudów. Mi zajęło kilka lat, aby odkopać się z mega ciężkich wzorców odrzucenia, ataków paniki, depresji. Gdy zeszło to do miarę normalnego poziomu - wtedy spotkałam osobę do związku i już potem dzięki niej mogłam się rozwijać w pewnych tematach. Dlatego wiem, że takie pragnienie bycia z kimś jest naturalne. Niektóre ciężkie sprawy, super nadają się do przepracowania w związku, chociaż wymaga to ogromu zrozumienia i zaangażowania obu stron.

Clint,
jedź we wrześniu, ważne dla Ciebie, aby spotykać się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, o większej akceptacji. Mi taki wyjazd wiele dał, dlatego, że czułam akceptację. Mogłam się otworzyć i zamiast odrzucenia dostawałam coś przyjemnego :)