Lynd Seagull
Nie każdy art. psychologiczny przekazuje pozytywne treści. Najczęściej są to dzieła związane z motywowaniem ASPIRACYJNYM, CZYLI LANSUJĄCE COŚ, CO NIE JEST DO OSIĄGNIĘCIA, Ale ładnie wygląda.
W chwalonym przez Ciebie art. jest jednak coś bardzo ważnego, a nie docenianego przez komentatorów.
1. To jest bardzo ważne WIEDZIEĆ, co się ma do zAOFEROWANIA DRUGIEJ OSOBIE. wIEDZIEĆ I doceniać.
2. Kwestia WYJĄTKOWOŚCI została zupełnie niezrozumiana. Dlatego ją rozszerzę.
Ja nie chciałbym, zeby moja partnerka była 'pospolita". Chcę, żeby była wyjątkowa. Wyjątkowa DLA MNIE.
W Indiach słyszałem:
"widzicie te kobiety? one są takie chłodne i dostojne. Ale tak jest w miejscach publicznych. W domu, w sypialni, zmieniają się nie do poznania. Są gorące w seksie."
W Serbii wszedłem do sklepiku z CD, gdzie obsługiwała mnie młoda muzułmanka. Byłem w pozytywnym szoku, bo zrobiła coś, co moja podświadomość znała z dawnych wcieleń i co doskonale rozumiała. Dziewczyna koncentrując się wyłacznie na twarzy i oczach (jej gesty nie schodziły niżej), zrobiła mi pokaz w stylu: "patrz, jaka jestem zajebista"
Lubię, kiedy moja partnerka jest wyjątkowa i wyjątkowo mnie traktuje. Ja też ją lubię traktować jako osobę wyjątkową. Wyjątkowośc budzi zachwyt, podziw, zainteresowanie. Nie wyobrażam sobie,żebym mógł być w związku z osobą, która nie jawi mi się jako wyjatkowa.
Ale... Uwaga!
Nie pomogą żadne starania, żadne zabiegi upiększające, by się prezentować przed druga osobą jako ktoś wyjątkowy. TO MA BYĆ NATURALNE, a nie sztuczne!
Ludzie grają podczas tokowania (zalotów), Ale po tym stają się sobą, czyli zupełnie kimś innym, niż to zareklamowali. A to prowadzi do poczucia zawiedzenia i wzajemnych pretensji.
Chodzi więc nie o grę, ale o AUTENTYCZNĄ wyjątkowośc.
TO NAPRAWDĘ NIE JEST NICZYM TRUDNYM. Nie wymaga starannego makijażu (chyba że partner tylko na to zwraca uwagę), nie wymaga starań.
A więc o co chodzi?
ŻEBY DOCENIAĆ TE CECHY, KTÓRE SIĘ PRZEJAWIA I przyciągnąć partnera, dla którego są one WYJĄTKOWE - ważne i interesujące!
Tymczasem wiele osób najpierw kogoś przyciąga, a potem stara sie z nim "dograć" (zmienić jego dla siebie i siebie dla niego), co najczęsciej prowadzi do porażki. Bo to jak próba strugania osła z wierzchowca