Autor Wątek: Bezpieczeństwo  (Przeczytany 12021 razy)

Klu

  • Wiadomości: 22
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 01:07:56 »
Przepracowuję teraz temat samooceny i widzę w sobie różne mechanizmy które ją dotychczas zaniżały. Np. kiedy rozmawiam z kimś przy kim nie czuję się pewnie, próbuję zgadnąć jak zareaguje na to co powiem (zupełnie wyklucza to normalną, zdrową rozmowę). Inny objaw to uczucie nieatrakcyjności kiedy coś mi wali, kiedy mam z czymś problem, nie czuję się dobrze/pewnie. Tak jakbym mógł być wartościowy tylko wtedy kiedy wszystko jest ze mną w porządku.

Bliska mi osoba :) zaproponowała mi afirmacje które myślę mogą się przydać forumowiczom więc się dzielę:

Ja, ......, jestem w porządku gdy mi wali, jestem akceptowany gdy mi wali, jestem kochany i wspierany gdy mi wali.
Im bardziej jestem pogodzony ze sobą - tym bardziej ludzie mnie cenią, kochają i szanują.
Ja, ......, czerpię same korzyśći kiedy jestem w zgodzie ze sobą.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 17:10:29 »
Więc jeśli chce zaczac budować bezpieczeństwo w relacjach z innymi ludzmi, przestać w jakiś sposób ludzi do siebie zniechęcać i pozwolić sobie na pewne wyrażanie siebie bez lęku i obaw, że mnie odrzucą to mogę zacząc od:
Ja poledwica pozwalam sobie na swobodne wyrazanie siebie wśród ludzi. Jest to dla mnie w pełni bezpieczne i niewinne.
albo:
JA poledwica już teraz pozwalam sobie na swobodne wyrażanie swojego zdania w obecności ludzi. Jest to dla mnie w pełni bezpieczne i niewinne.
Nie jest to zbyt długie?

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 16:51:39 »
Clint,
No masz rację - ja też zbyt ogólnie do tematu podeszłam bo zaczełam od afiracji:JA... czuję sie bezpieczna zawsze wszędzie - no i PS dlatego nie rozumiała tego przekazu. Chciałam szybko i tak się sama poprowadziłam, że prawie w pole.
Tak sobie mysle że ten lęk to jedyne co mi od dziecka towarzyszy (podswiadomie to go bardzo potrzebuje)- to jak mam zerwać tą nić, chyba trochę to mnie przeraża.

Lynd,
Ja też korzystam z medytacji Darka, ale tylko na "Bezpieczenstwo w swiecie"- i właśnie 3 miesiace, "Moje prawo do istnienia" boje się ruszyć, wydaje mi się że tu będą straszne wywałki  wzorców odrzucenia.
Właśnie mi też uświadomiłeś, że chociaż pracuje nad bezpieczeństwem to wcale się na nim nie skupiam tylko na lęku.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-17, 11:34:10 »
Polędwica, mi w tej kwestii bardzo dużo dały medytacje Darka Logi, zwłaszcza "moje prawo do istnienia" i "bezpieczeństwo w świecie". No i myślę że na jednorazową "dosiadkę" do bezpieczeństwa (bo wiadomo że za jednym podejściem się całości nie przerobi) warto poświęcić przynajmniej 2-3 miesiące, bez pracy nad innymi tematami.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-17, 11:14:48 »
Bezpieczeństwo to bardzo duży i złożony temat, tak jak samoocena. Jest wiele aspektów, które trzeba ruszyć, więc jest co robić i z początku praca może być żmudna. Ja sam przez te 4 lata też całkiem sporo nad bezpieczeństwem pracowałem i jest znaczna poprawa w niektórych aspektach, ale wciąż mam jeszcze sporo lęków.

Jednak warto pracować - nic chyba nie daje takiej ulgi jak pozbycie się lęków - zmienia się w ogóle jakość doświadczania całego życia, zmieniają się motywacje na sensowniejsze i można się skupić na innych rzeczach, bo nie jest się rozpraszany przez ciągłe poczucie zagrożenia.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 10:57:40 »
O co chodzi z tym przepracowaniem tematu? Co to jest ta świadomość bezpieczeństwa? Od czego należy PS uwalniać kreujac sobie bezpieczeństwo? Ten temat zaczyna mnie juz irytować, ale nie odpuszcze dopoki nie zrozumiem o co chodzi! Pisze afki, czytam dekrety, medytuję i nic! Może nie każdy jest w stanie przerobić bezpieczństwo?
Moja PS podpowiada mi, że z bezpieczeństwa to nie mam korzyści - ze pierdołami się zajmuję w życiu zamiast konkretnymi sprawami. Oczyszczam intencje do walki(bo przy walce jest dużo zagrożenia)i nic nie rusza - jakaś oporna jestem:)

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-09, 23:05:26 »
Kaja
"I naszła mnie refleksja że ja sobie z wszystkim tak dobrze radze tylko moje ciało sobie nie radzi."

Twoje ciało daje Ci sygnały o tym, co dzieje się na innych płaszczyznach.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-09, 22:57:32 »
Kaja,
Z tym wydarzeniem z wieku 18 lat to najperwniej byłaś po prostu odcięta od lęku, na tyle skutecznie że świadomie nic a nic nie widziałaś -- no ale ciała nie da się oszukać, i pędzej czy później wyjdzie.

Zaczynam powoli czuć że to to. I naszła mnie refleksja że ja sobie z wszystkim tak dobrze radze tylko moje ciało sobie nie radzi. To tak w skrócie chyba najlepsze ujęcie mojego życia przez ostatnie 10 lat.

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-01, 11:38:18 »
W całości bezpieczeństwa nie przerobisz, bez puszczenia poczucia winy. Bezpieczeństwo, niewinność, bycie w porządku są ze sobą bardzo powiązane. Ja uważam, że z reguły najlepiej przerabiać takie tematy etapami. Najlepiej zająć się tym co najbardziej przeszkadza tzn. jeżeli przeszkadzają Ci lęki to pracujesz z bezpieczeństwem. Przerobisz część bezpieczeństwa i czujesz, że dalej za chiny nie idzie, a zaczyna wyłazić Ci poczucie winy to, zajmujesz się niewinnością.

Zdarza się, że poczucie winy i lęki przeszkadzają w równym stopniu naraz, no to wtedy trzeba zająć się dwoma tematami.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 22:40:23 »
W 100 % to napewno się nieda.
Spójrz że czując się winna spodziewasz się kary czyli oczekujesz czegoś złego. Czując się winna wstydzisz się a wstyd z bezpieczeństwem mało ma wspólnego. Pewnie jest i więcej rzeczy ale jak dla mnie to poczucie winy to już kosmetyka.
Najcięższe rzeczy to nienawiść, traumy, nieakceptacje. Tak sądze.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-31, 22:42:07 wysłana przez Doktor-X »

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 22:32:11 »
Właśnie, czy można przepracować bezpieczeństwo bez przepracowania poczucia winy? Czy ten brak będzie zawsze powodował karanie siebie a w związku z tym utratę bezpieczeństwa?

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-31, 22:17:04 »
Moim zdaniem - wstyd opiera się głównie na lękach, ale też na zaniżonej samoocenie i powiązanym z nim poczuciem winy.
np.
Czuję wstyd, bo nie zrobiłem czegoś co "powinienem" zrobić.
Czuję wstyd, bo boję się opini ludzi.
Czuję wstyd, bo coś jest ze mną nie tak, nie dorastam do jakichś wyobrażonych tam wymagań.

U mnie  duża część wstydu/nieśmiałości poszła przy pracy z bezpieczeństwem.
Co do samej afirmacji o wstydzie, to ja bym zastosował bardziej ogólną afirmację -
która pomaga zaakceptować swoje wady (w tym wstyd):

Ja..... już teraz jestem w porządku, kiedy jestem sobą.  lub

Ja..... jestem w porządku, kiedy jestem takim jakim jestem.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-31, 21:43:37 »
Tak długo jak się wie że chodzi o to żeby pozwalać sobie na wstyd, a nie zmuszać się do jego przeżywania, jest to ok wg. mnie :)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 21:39:44 »
No to solić czy nie solić :D ??
tzn. mogę pisac tą afirmacje razem z afirmowaniem szacunku do siebie ?

Musze dodać pozowlenie sobie na lęki i strach.
DLa mnie wstyd to troche taka odmiana strachu. Choć jest też tak iczysty wstyd bez domieszki lęku.
« Ostatnia zmiana: 2012-10-31, 21:44:25 wysłana przez Doktor-X »

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 21:35:47 »
Po za tym emocje można czuć na zasadzie, że coś tam poczuje i od razu to tłumię, jak tylko wychwycę że to jest - a tu chodzi o to, żeby się nie tłamsić i pozwolić sobie swobodnie czuć to co się czuje.

W takim kontekście to jak najbardziej ma sens.