Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 148847 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 15:01:04 »
Barnaba
fajnie powiedziane ; )))

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-06, 14:55:58 »
Indra
bo Tobie faceci zaleźli za skórę.... szanuję Twoje przekonania wynikające z doświadczenia, ale Ty już ich może nie szanuj za długo  :)


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-06, 14:49:29 »
bo to jest tak że każdy jest wyjątkowy i musi znaleźć swój wyjątkowy wyjątek

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 14:43:51 »
Clint
ja wierzę i wiem, że są fajni mężczyzni, sama takich spotykam czasem : ) natomiast widzę bardzo duże róznice w  podejściu do relacji między kobietami i mężczyznami. Gratuluję jednak Tobie znalezienia tej wyjątkowej, idealnej gwiazdki dla Ciebie :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-06, 14:35:27 »
Indra
Jedynym takim facetem na pewno też nie jestem :D Zresztą wiem jak to działa w drugą stronę. Ja też nie wierzyłem w istnienie fajnych kobiet przez większość życia, bo nawet takich nie spotykałem. Moja partnerka jest dla mnie też niesamowitym wyjątkiem, jedynym takim w całych wszechświatach :D W każdym razie myślę, że każdy może trafić na swojego wyjątkowego wyjątka, który wywali mu do góry nogami całe wcześniejsze przekonania na temat płci przeciwnej :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 14:32:11 »
Clint
Akurat Ty to jesteś pod tym względem mega wyjątkowy : ))) takie wyjątki trafiają się ekstremalnie rzadko- to był komplement : )

Barnaba
zakochać? ależ skąd! pobzykać się owszem, ale zakochać? : ) daj spokój : ))))

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-06, 14:26:50 »
 może jest tak ,że mężczyźni potrzebują ,aby kogoś kochać, a kobiety kogoś kto by spełniał ich potrzeby.

Indra
na pewno się znajdzie niamało facetów, którzy też pragną bliskości. ja z kolei mało tych chcących być samemu czy samych widzę.
« Ostatnia zmiana: 2014-06-06, 14:30:24 wysłana przez Barnaba Kwapiński »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-06-06, 14:22:21 »
Jak ktoś nie chce związku dlatego, że nie chce "dać się usidlić", "wrobić w dziecko", "utrzymywać kogoś", itp. itd. to generalnie ta niechęć wynika na 99% z negatywnych urojeń na temat związków i bycia w związku oraz braku wiary w to, że można stworzyć z kimś związek wymarzony, zgodny ze sobą. I tu rzeczywiście może lepiej być samemu niż pakować się w toksyczne, ograniczające relacje i co gorsze - wpakować się w niechciane dzieci, małżeństwa, itd. bo po tym, to jeszcze trudniej będzie się ogarnąć.

No, ale w takim przypadku stwierdzenie że lepiej jest mi samemu i tak wolę żyć jest okłamywaniem się, próbą poradzenia sobie z tą niemocą w stworzeniu wymarzonego związku. A to ma takie negatywne konsekwencje, że oddala nas od tego marzenia, bo skoro przekonujemy wszystkich wokół, że lepiej nam samym to wzmacniamy tą kreacje bycia samemu. Lepiej jest być szczerym ze sobą, nawet jeśli to boli. Ja przez 4 lata z przerwami jęczałem, ryczałem, krzyczałem, błagałem, modliłem się, rozpaczałem, tęskniłem, poddawałem się, wkurzałem, frustrowałem, itd. I właśnie to, że pozwoliłem sobie poczuć te wszystkie emocje, pozwoliłem sobie je przeżyć i wyrzucić z siebie (a po tylu wcieleniach odrzucania związków nazbierało się tego mnóstwo) zbliżyło mnie do mojego marzenia. Gdybym próbował sobie wkręcać że świetnie się czuje sam i mogę tak żyć, to bym do dzisiaj był sam.

Pamiętam, że nawet w sesji regresingu ktoś mi próbował kiedyś odliczyć tą potrzebę bycia z kimś, dostania miłości od drugiej osoby, bo to takie nierozwojowe tak się uzależniać. Na szczęście ja wiedziałem, że ta moja potrzeba jest w porządku i to nic złego, że ją w sobie miałem i chciałem tak bardzo zaspokoić. I to też zbliżyło mnie do sukcesu, że nie robiłem z siebie na siłę niezależnego o wolnego od przywiązań.

Indra
To ciekawe, bo akurat w moim związku to ja byłem stroną, która miała większe parcie na bliskość i póki mi się kilka rzeczy nie poukładało, to wręcz naciskałem za bardzo partnerkę, żeby więcej czasu spędzała ze mną, itp. nie pozwalając jej w pełni nacieszyć wolnym czasem, tak jak ona tego chce. Teraz na szczęście wszystko jest już na luzie, ale wciąż lubimy se sobą spędzać dużo czas i być blisko siebie, oboje. :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 14:15:07 »
Hmm.. moje obserwacje przynoszą inne wnioski. Własnie mężczyzni chcą być sami, lubią to, a kobiety pragną bliskości- ponieważ nie da się tych dwóch rzeczy pogodzić, związki damsko-męskie skazane są zawsze na porażkę.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-06, 13:55:53 »
większość facetów i kobiet,  moim zdaniem,właśnie  pragnie związku.
mi się wydaje ,że mało kto umie być sam

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 13:50:44 »
Mniejszość, która ma odwagę żyć samotnie. Bo większość faktycznie nie chce małżeństwa, ani dzieci, związku nieformalnego też nie, lubią być sami.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-06, 13:43:55 »
chodzi chyba o to ze facet nie chce się dać usidlić albo zrobić na dziecko
spojrzmy na Jarosława Kaczyńskiego, sprytny, mądry wybór. choć takich facetów jest  zdecydowana mniejszość

« Ostatnia zmiana: 2014-06-06, 13:48:58 wysłana przez Barnaba Kwapiński »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-06, 13:42:25 »
moja mama też nie lubi i też 1

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 13:38:52 »
ja nie lubię : )

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-06, 13:37:29 »
numerologia
numer 1  lubi być sam