Autor Wątek: Karma AGRESORA i OFIARY  (Przeczytany 33541 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 12:34:00 »
Lilliole
Tak, ważne jest zauważenie że to robię.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 12:31:47 »
Mariusz
Potarfisz uzasadnić że będzie miała gorzej?
Bo chodzi o to że nie będzie miała gorzej, nie ma do tego podstaw.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-30, 12:29:48 »
Jak ja oczyszczę moją koleżankę z przekonania że życie jest cieżkie, to ona tego przekonania już nie ma i ono już nie generuje w jej życiu negatywnych doświadczeń.

Możesz się pocieszac tym, że tak jak ona nie wie że jest oczyszczana i nie wie dlaczego jest lepiej - to tak samo niedługo nie będzie wiedziała dlaczego ma gorzej. To jak już jej nie będziesz oczyszczać :-)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-30, 12:26:41 »
Inga,
w sumie teraz najważniejsze to żebys sie uwolniła od nieświadomego oczyszczania innych zamiast siebie. Już pierwszy krok zrobiłaś, bo sobie uświadomiłaś co się dzieje.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 12:23:05 »
Zasada jest taka sama jak przy oczyszczaniu kogoś wahadłem.
A że t eosoby świadomie nie chcą się zmieniać, tym cięższa jest moja harówka aby im te wzorce wykasować.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 12:22:08 »
Jak ja oczyszczę moją koleżankę z przekonania że życie jest cieżkie, to ona tego przekonania już nie ma i ono już nie generuje w jej życiu negatywnych doświadczeń.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 12:19:59 »
Co ma wspólnego?
http://duchowa.pl/mb/artt5.php  coś tam ma

 "Ja zupełnie nieświadomie oczyszczałem i "leczyłem" pewną wiecznie chorą i cierpiącą koleżankę. Mówiła mi ona: "Jak tylko do mnie przyjdziesz Łukasz, to od razu mi lepiej". Wydawało mi się, że to przez moje "wysokie" wibracje tak się jej poprawia samopoczucie. Po jakimś czasie zacząłem jednak trzeźwieć i uświadomiłem sobie na czym to polega."
Mylisz oczyszczanie z negatywnych emocji z oczyszczaniem ze wzorców.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-30, 12:09:30 »
Doc

Cytuj
No rozumiem, ale niewiem czy jest możliwe nieponosic zadnych skutków karmicznych świadomie kogoś krzywdząc bo np. Nieświadomie moze zdarzać sie często i na niektore rzeczy mam mały wpływ. Moge np. iśc przez park i nadepnąc na jakieś zwierze

Świadomie kogoś krzywdząc zawsze się ponosi karmę, bo wchodzisz w układ kat - ofiara, a to znaczy, że masz nieoczyszczony ten temat. Przy nieuzdrowionej karmie kat-ofiara zawsze wchodzisz w rolę kata i ofiary na przemian, może byc jedna z tych stron mniej uświadomiona. Gdybyś miał ten temat uzdrowiony nigdy byś nie przyciągnął do siebie osoby, która by prowokowała Ciebie do stania się katem, bądź ofiarą. A jeżeli nawet to nie wszedł byś w żadną z tych ról.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 11:59:42 »
Inga to brzmi jak kwestie związane z utratą swoich fragmentow duszy / energii co sie tez wiąze z przejęciem cudzych, ktore sa odczuwane jako wlasne itd itp. Oczyszczałas się pod tym kątem?
Mam terapię pod tym kątem.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-30, 11:59:03 »
Co ma wspólnego?
http://duchowa.pl/mb/artt5.php  coś tam ma

 "Ja zupełnie nieświadomie oczyszczałem i "leczyłem" pewną wiecznie chorą i cierpiącą koleżankę. Mówiła mi ona: "Jak tylko do mnie przyjdziesz Łukasz, to od razu mi lepiej". Wydawało mi się, że to przez moje "wysokie" wibracje tak się jej poprawia samopoczucie. Po jakimś czasie zacząłem jednak trzeźwieć i uświadomiłem sobie na czym to polega."

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 11:50:41 »
Jeżeli się oczyści komuś wzorce to jego życie nie może wrócić na dawne tory. Przecież to już nie jest ten sam człowiek, on mysli i żyje inaczej. A jeżeli ma oczyszczane czakramy ze wzorców to widocznie ma intencje do zmiany.
Moja siostra pod wpływem tego oczyszczanie pozbyła się nerwicy, więc jak miałaby teraz wrócić znów do nerwicy? Ona już myśli inaczej.
Mariusz
A co ma medytacja wymiany z oczyszczaniem kogoś ze wzorców?
Nie trzeba mieć z kims medytacji wymiany aby go oczyszczać z jego syfów.  Ja robię to na  codzień od urodzenia. A tę koleżankę jak najbardziej oczyszczam z negatywnych energii oraz zasilam ją własną energią.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-30, 11:45:08 »
Ten temat co jakiś czas pojawia się na forum.

Ja to widzę tak
- ktoś czyni zło ponosi tego konsekwencje
- ktoś czyni zło i ma poczucie winy ponosi konsekwencje tego zła i poczucia winy
- ktoś czuje poczucie winy ponosi konsekwencje tego poczucia winy.

Tylko, że inaczej chyba definiuje to zło i dlatego wszystko mi się tu zgadza. Zło niekoniecznie jest tym czym nam się wydaje.

Jak również zgadzam się też z tym, ze to niekoniecznie jest tak jak w książkach piszą czy też artykułach ;)

Temat odpowiedzialności za siebie jest trudny, sama przeszłam przez fazę obwiniania się, wiem jak to jest.


Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-30, 11:32:12 »

Dlaczego nikt nigdy tego nie napisał, nawet na tym forum że jedni drugich nieświadomie oczyszczają?
dlaczego Mariusz tego mi nie powiedziałeś?

O medytacji wymiany na pewno słyszałaś więc nie jest prawdą, że nikt ci nie powiedział. Ale to chyba trochę inny wzorzec, bo raczej nie bierzesz na siebie jej syfów. A może jednak?

Karma nie jest sprawiedliwa w sposób jakiego chcesz. Jest sprawiedliwa bo wszystko jest twoją kreacją, albo wprost albo w ten sposób że ty zaakceptowałaś kreacje innych dotyczące ciebie. To sprawiedliwe i w porządku, żeby doświadczać tego co sobie wybraliśmy.


medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-30, 11:32:00 »
Inga to brzmi jak kwestie związane z utratą swoich fragmentow duszy / energii co sie tez wiąze z przejęciem cudzych, ktore sa odczuwane jako wlasne itd itp. Oczyszczałas się pod tym kątem?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-30, 11:30:24 »
I co, życie tych osób się poprawiało?

Dopóki je oczyszczałam tak. Ale potem wróciło do poprzedniego punktu. Bo oni nie zmienili swoich intencji.