Autor Wątek: Praca  (Przeczytany 40671 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 22:39:01 »
Mi się marzy kiedyś w przyszłości zostać takim drugim Darkiem Logą - poprowadzić jakieś warsztaty, porobić sesje regresingu, nagrywać medytację i inne takie szmery-bajery. No, ale na razie jeszcze muszę się bardziej skupić na sobie, zresztą chętnie bym porobił na razie co innego, żeby popróbować różnych rzeczy i jednocześnie mieć różne okazje do przekraczania własnych ograniczeń.

Tylko na zajęciach nie siadaj jak Darek :D Plizzz :)
Jak go widzę na nagraniach to wyje ze śmiechu, tak mi buddyjskiego mnicha przypomina ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 22:37:53 »
Czytam i oczom nie wierzę:) przyjmujecie opinie innych o problemach po studiach, bo skoro oni doswiadczyli to tak jest. Inni piją, ćpają i wiecie, że Was to nie dotyczy, ale problem z pracą Was dotyczy. Jak to?coś jest nieugruntowane to wychodzi, a Wy dalej bo tak jest-nie nie jest, to Wy macie program na taką rzeczywistosc i potwierdzacie sobie okreslonymi znajomymi.

Kocham cię za to :***

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 22:37:09 »
Black Rose
dzis sprzedawalam-popadalo troche ale wynik sprzedazy mi sie podobal.
Z praca jest podobnie jak ze zwiazkiem-masz tyle na ile sie zgadzasz i co Cie satysfakcjonuje. Moglas przerobic ze zwiazkiem to latwiej CI bedzie z praca=bo juz wiesz, ze Twoje marzenia moga sie spełnic:)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-19, 22:27:14 »
Iustitia,

marznąc i moknąć? dlaczego?

o jakim uzdrawianiu piszesz? Uzdrawiać aż dojdę do światła...no tak, codziennie nad tym pracuję.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-19, 22:25:37 »
BR
Ja wciąż nad tym zastanawiam i na szczęście nie muszę się spieszyć, bo najwcześniej i tak dopiero za rok mogę zacząć podyplomówkę. Jeżeli to miałby być praca na spory kawałek życia to pewnie by było warto, ale jeżeli miałbym przy tym spędzić jedynie kilka lat i rzucić w cholerę na rzecz czegoś innego, to trochę szkoda takiej ilości czasu, energii i pieniędzy.

Mi się marzy kiedyś w przyszłości zostać takim drugim Darkiem Logą - poprowadzić jakieś warsztaty, porobić sesje regresingu, nagrywać medytację i inne takie szmery-bajery. No, ale na razie jeszcze muszę się bardziej skupić na sobie, zresztą chętnie bym porobił na razie co innego, żeby popróbować różnych rzeczy i jednocześnie mieć różne okazje do przekraczania własnych ograniczeń.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 22:20:38 »
BR
pytanie co Cię ogranicza? najprosciej przywolac w medytacji i uzdrawiac az dojdziesz do swiatla. Proste a skuteczne. Tez sobie marzę o pracy na etacie, ale mi sie etat kojarzy z dennymi zarobkami wiec wole marznac moknac ale zarabiac fajnie i w krotszym czasie a potem robic to co lubie /czyli sie uczyc:)/Tez mam za soba mobbing-bylo mi przykro, ale to mnie "zmusilo"do zajecia sie ofiara w sobie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-19, 22:15:43 »
Iustitia,

ja tu trochę zabarwiam wątek, bo mi wywala i pś szaleje :))) Wiadomo, że nawet po studiach można sobie super radzić, ale ja oceniam teraz z perspektywy czasu, że lepiej było zdobywać doświadczenie i kreować troszkę inaczej. Chociażby pracować, a uczyć się zaocznie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-19, 22:12:17 »
Nie składam jedynie na psychologiczno-pedaoggiczne stanowiska, ale równiez praca biurowa, telemarketing, redaktorzy, tłumacze. Co tam tylko mogę i czuję się na siłach, że się nadam. Najczęściej dostaję odmowę, bo piszą mi, że brak doświadczenia, a praktyki studenckie się nie liczą.

Po maturze, chciałam wyjechać z pewną osobą do Gdyni i zakładać działalność. Szkolenia duchowe, uzdrawianie, coś w tym stylu. Rodzina mi nie pozwoliła, były takie awantury, że zachodziło na obłęd, do tego doszło picie ojca. Zrezygnowałam z tego pomysłu i poszłam na studia, do których mnie praktycznie zmuszono. Wtedy już zaczęła się u mnie ostra patologia, która nie pozwoliła mi ani pracować, ani uczyć się - więc i te studia ledwo zdane i bez doświadczenia. Stąd moje najgorsze stany emocjonalne, że nie postawiłam na swoim i dałam się urobić rodzinie. Teraz nie czuję się ani pewnie ani odważnie, żeby realizować to co kiedyś gdy działałam bardziej w duchowości.

Pozostaje mi afirmować i modlić się o najlepsze rozwiązania, a nóż uda mi się coś wymyśleć i przyciągnąć do swojego życia. 

To przykre, że rodzina potrafi na tyle wykończyć przez 5 lat studiów, że potem ledwo chodzisz. Ale widocznie tak miało być, jestem chyba zbyt zmęczona, by analizować.

Clint,

to wydaje się fajne, ale drogie. Może warto? jeżeli masz ku temu możliwości.


Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 22:09:13 »
Czytam i oczom nie wierzę:) przyjmujecie opinie innych o problemach po studiach, bo skoro oni doswiadczyli to tak jest. Inni piją, ćpają i wiecie, że Was to nie dotyczy, ale problem z pracą Was dotyczy. Jak to?coś jest nieugruntowane to wychodzi, a Wy dalej bo tak jest-nie nie jest, to Wy macie program na taką rzeczywistosc i potwierdzacie sobie okreslonymi znajomymi.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 21:59:45 »
Chyba powinnam sie cieszyc,ze nie poszlam na studia od razu po maturze czytajac Wasze posty.
Postawilam na nauke jezyka i szukania pracy za granica,gdzie papierek z polskiej uczelnii liczy sie tyle co zeszloroczny snieg.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-19, 21:56:34 »
Dlatego ja mam ostatnio konkretne wątpliwości co do zostania rzeczoznawcą majątkowym. Rok podyplomówki, rok praktyk, egzaminy, które zdają jednostki z setek kandydatów i to wszystko kosztujące razem kilkanaście tysięcy. No i jak już się to wszystko przejdzie to zostaje szczelne środowisko oparte na znajomościach i układach, gdzie niełatwo się przebić.

Ja wiem że wszystko jest do zrobienia i pewnie mógłbym, jakbym chciał, ale za jaką cenę? I bez tego start w dorosłe życie w obecnych czasach to nie jest takie hop siup, a ja jeszcze nie mam tak dobrej karmy żeby szaleć. Tak właśnie ostatnio miałem przemyślenia w temacie i doszedłem do wniosku, że za bardzo planuje i za bardzo sobie komplikuje ciągle stawiając wysokie poprzeczki i odsuwając to spełnienie w czasie.

Tak więc olewam planowanie i idę na żywioł, zdając się na Boga. Będę się chwytał wszystkiego co mi się wyda ciekawe i liczę na to, że wszystko tak się ułoży, że jakoś odnajdę swoje miejsce. W końcu jestem dość elastyczny i mogę robić różne rzeczy - nie widzę powodu, aby upierać się przy jednym, konkretnym zawodzie bo na razie nie ma takiego, który bym jakoś szczególnie pragnął.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-19, 21:54:20 »
BlackRose

Na studiach wykładowcy stwarzają taką atmosferę, że to nie wiadomo co te studia:) Potem można się rozczarować.
Pamiętam jak moi znajomi kończyli socjologię, para. I byli przekonani o swoich możliwościach, wierzyli, że po studiach dostaną super pracę,  a potem było tak, że koleżanka stwierdziła od niechcenia, że ok popracuje w sklepie( nie mogla znaleźć nic w zawodzie, choć była dobra), poszła na rozmowę, a tam kierowniczka popatrzyła na jej CV z pogardą i stwierdziła, że jej dziękuje, bo ma nie spójne zainteresowania( lubi francuskie kino i uczy się włoskiego:P). I taki był powód. Stwierdzili potem, że oni już nie wiedzą co to znaczy dobra praca. A byli jeszcze pod koniec studiów pełni zapału, wiary w siebie i optymizmu jak się z nimi rozmawiało.

Życie weryfikuje po studiach wzorce i samoocenę.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-19, 21:40:38 »
Na 60 osób z moich studiów, może 2 znalazły pracę. A mieliśmy być takimi zajebistymi specjalistami, których rozchwytują. Teraz sobie myślę, że troszkę się nabrałam, lepiej było zbierać doświadczenie dużo wcześniej, chociażby skonczyć jakieś studium i mieć konkretny zawód a nie taki który wymaga długoletniego kształcenia się nawet po 5 latach.

Tak, ludziom odbija i to jest wyzysk, aby nie powiedzieć wyścig szczurów. Ja bym była super szczęśliwa jakbym na początek miała te 2 tysiące i mogła sobie coś dodatkowo kończyć, odkładać - tak ustabilizować się i przekonać o własnej skuteczności. Potem by się zawsze trafiło coś lepszego, wraz ze wzrostem samooceny.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-19, 21:36:20 »
Grażyna Anna

Aha dzięki:) Dobry pomysł.
Choć wolałabym nie być w takiej sytuacji i nie musieć ich pisać:)

Ale wiesz tak czuje, że mam jeszcze pewne niespełnienie, by kogoś tak "udupić", żeby poczuć, że mam moc się skutecznie obronić. Udowodnić sobie swoje bezpieczeństwo w materii, że też mogę.
To chyba nie są czyste intencje...
Żeby nie było tak, że ja ciągle mam uciekać, albo rezygnować z pracy, którą lubię, ze względu na ludzi.
Mój były chłopak, został napadnięty w biały dzień na starówce, przez całą bandę meneli, bronił się dzielnie, ale było ich dużo, wepchnęli go w szybę sklepową, i uciekli. Na szczęscie nic mu sie nie stało. Ale on jeździł potem z policją i ich szukał. Na koniec jednego wsadził za kratki( miał wyrok w zawiasach). Tylko, że on i rodzice i brat to cała rodzina prawników:P
No ale pamiętam, że mial niezłą satysfakcję z tego.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-19, 21:40:14 wysłana przez Laka »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 21:32:30 »
Grażyna Anna

"Następnym razem rzuć babsztylom paragrafami i rób notatki służbowe(to rada mojej kadrowej) i jak po dobroci nie posłuchają, to jest wtedy dokumentacja, którą się można w sądzie pracy posłużyć."

O jakich notatkach służbowych mówisz?

Piszesz notatkę z wydarzenia. Np. dnia tego i tego, pani/pan ten i ten, zachował się wobec mnie w taki i taki sposób.   Świadkami byli .... (jeśli jacyś byli). Moja reakcja na zachowanie pani/pana była taka, a taka.

Chodzi o to, żeby potem można było dokładnie przedstawić zdarzenie. Pamięć ludzka jest zawodna i ludzie często po czasie nie są wstanie dokładnie opisać sytuacji.
Taki rodzaj notatek doradził kadrowej specjalista od prawa pracy.