Autor Wątek: Co u mnie widać? Co mogę mieć do przerobienia?  (Przeczytany 49103 razy)

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-08, 13:15:48 »
No z grubsza właśnie tak to wygląda. W kwestii związku akurat na szczęście ostatnio się uspokoiło i zszedł dość konkretnie ten przymus analizowania wszystkiego, ale trochę zmęczenia po tym jeszcze mogło zostać :P Najbardziej męczy mnie ta perspektywa pracy i że nie wiem jak to będzie, szczególnie pod kątem tego jak się będę czuł w tej pracy - czy nie będzie mnie męczyła. Finansowo sobie ogólnie poradzimy, jesteśmy zdeterminowani, jest nas dwoje (co wiele ułatwia) i chcemy mieszkać w dużym mieście, które obecnie ma najniższy wskaźnik bezrobocia w kraju. Poradzić więc sobie poradzimy, ale boję się że momentami może to być kosztem frustracji i zmęczenia psychicznego marną pracą.

Dzisiaj mi się nawet śniło, że byłem znowu w tej ostatniej pracy od sprzedaży telefonicznej i kolega, który tam też siedział mówił mi, żebym nie rezygnował i kroił pieniążki w stabilnym miejscu, bo nigdzie indziej pracy tak łatwo nie znajdę. Coś podobnego zresztą mi mówił naprawdę, w dniu gdy odchodziłem z tamtej pracy i próbował mnie przekonać do zostania.

No i jeszcze wiszą na mnie te studia, których końcówkę też trzeba jakoś pogodzić z pracą, a mimo wszystko to są dzienne studia i czekają mnie zaliczenia i egzaminy w środku tygodnia. Niby wiem, że da się to pogodzić i że to wcale nie jest taki problem, ale gdzieś się boję komplikacji.

No, ale właśnie wczoraj przyszło do mnie to, żeby doceniać te wszystkie wspaniałości jakie mam w swoim życiu i skupiać się na wdzięczności, zamiast na panikowaniu :D
« Ostatnia zmiana: 2013-05-08, 13:19:01 wysłana przez Clint »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-08, 12:48:16 »
Ja czuję smutek i niepewność związaną z działaniem. Lęk o przyszłość. Tak jakbyś trochę przystopował, ugłaskał siebie (bo tak wypada), ale jednocześnie nie możesz usiedzieć na miejscu, nie czujesz się wcale spokojniej. Masz obciążoną głowę, oczy duchowe od nadmiaru analizowania, dużo energii wkładasz na myślenie o związku i chęć bycia akceptowanym. Czuję, że jakiś czas temu miałam podobnie, aż się zmęczyłam. Zaczęłam wszystko powierzać Bogu. Nie czuję się całkowicie bezpiecznie, ale to mi pozwala na przyjście jakiejkolwiek radości. Mam wrażenie, że siedzisz w takich lękach - czy mi się uda czy nie uda, czy zarobię na siebie, czy zamieszkam z partnerką czy też nie. Trochę chciałbyś, aby to wszystko szybciej dojrzewało. A przyszłość tworzy się już teraz.

Odpuść sobie, jest dobrze :) Jak mi ktoś kiedyś powiedział - wszystko w swoim czasie przyjdzie, ciesz się tym co masz.

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-08, 12:35:54 »
No to swoją drogą :D

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-08, 12:31:41 »
Zasadniczo u ciebie od dłuższego czasu widac pewien dziwny wzorzec. Nie chciałem o tym mówić ale już nie wytrzymam. Powiem, a co.

Clint - masz jakąs większą awersje do ... fryzjerów.. :-)

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-08, 12:26:21 »
http://img560.imageshack.us/img560/6369/fotoxcvxcv.jpg

Mógłby ktoś spojrzeć co tam u mnie widać? Nie będę nic pisał, bo nie chce niczego sugerować - jestem ciekawy czy moje odczucia pokryją się z Waszymi :P

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-05-06, 00:11:52 »
Olga,

Dzieki, bardzo pomocne co napisalas :)

Astralny placz to poczucie bycia niechcianym, niepotrzebnym, wysilki by sie wyroznic, sprostac zadaniu (w pracy, w zwiazku) z jednoczesnym spychaniem siebie na plan dalszy.
Tak, brak wiary polaczony z niepewnoscia co wybrac, czy zasluguje, czy sie uda. Niepokoj ze inni beda chcieli cos zabrac, przeszkodzic.
Od niedawna zaczyna mi switac ze cos tu jest nie tak, ze nie zyje tak jak czuje ze chcialbym, ze jeszcze nie odkrylem swoich najlepszych talentow.
Ostatnio duzo mi sie przypomina z karmy duchowej. To co napisalas to zapewne pozostalosci z buddyzmu i chrzescijanstwa. Napisze ze obecnie pracuje jako pielegniarz i opiekuje sie osobami starszymi, z utrata autonomii, umierajacymi i z zaburzeniami psychicznymi. Stad pewnie widac u mnie to dzialanie przez"serce". Ja sobie uswiadomilem ze m.in. to jest zwierciadlo bym sie zajal soba, swoim zdrowiem, cialem, szczesciem.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-05, 22:43:33 »
ogólnie widzę płacz w ciele astralnym, emocje osoby której coś zabrano/zabierano/odrzucano a na mentalu zamknięcie na to co chciałeś, wskutek tych emocji, brak wiary- a raczej: mogłaby być większa:)
no i mam wrażenie że jesteś karmicznie związany z tematem współodczuwania, wzmożonej "miłości" [ tez grunt do dda] i chyba kiedyś byłeś nauczycielem głoszącym słowa o miłości, może uzdrawiałeś też? Tak mi sie kojarzy Jezusowo trochę:)

jarekcichy

  • Gość
[#]   « 2013-05-05, 22:33:43 »
Witam :)
Sporo spraw ostatnio u mnie wychodzi. Z boku tez czasami dobrze widac wiec chcialbym poprosic chetnych do zobaczenia; co u mnie widac ? Co moge miec do przerobienia ? Z gory dziekuje :)

http://www.flickr.com/photos/jarekcichy/8711750200/

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-03, 16:35:23 »
Mateusz,

bardzo mi pomógł Twój ostatni post, dzięki, jeszcze mnie boli, ale już wiem jaki kierunek, poukładało mi się, trudne mam uczucia wokół tego, ale najgorzej, gdy nic nie widzę i nie rozumiem. Dzięki

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 22:19:33 »
Karina
Jeszcze masz poczucie zupełnej bezsilności w tym wypadku. Starałaś się, poświęcałaś, kochałaś, a tu zdrada, ataki...
Spróbuj usunąć ten tkwiący w ciele wzorzec piki i zaleczyć ranę światłem, modlitwą i czy w inny sposób.
Pozwól sobie też na płacz, bo chyba jest troche powstrzymywania łez i ten smutek. Jak on wyjdzie to pojawi sie  radość.
Wspieram i życzę powodzenia :)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-02, 22:22:46 wysłana przez Mateusz »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 22:05:52 »
Iustitia
temat lojalności mnie trochę rusza, poprzyglądam się. Dzięki

mateusz
wizja ataku piką mnie najbardziej rusza i wyzwala jakieś trudne emocje ze złością włącznie, ale największe tu jest poczucie bycia zdradzoną. Przyjrzę się temu. Dzięki

Ola
masz rację z radością, jako z cechą urzeczywistnienia popracuję. Dzięki

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-02, 21:53:21 »
kurcze z radością też niby nie mam problemu, czasem jestem bardziej radosna (generalnie jestem wesołą osobą) [...]

Wiesz, nie o wesolosc mi chodzi tylko o radosc, te z cech urzeczywistnienia. Nie odsuwaj jej na potem, az przerobisz cos tam.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 21:48:55 »
Karina
Pobadaj coś takiego:
wzorzec jakiegoś ataku na Ciebie piką z tyłu  prosto w czakrę serca. To mógł być jakiś ukochany mężczyzna. Mogło się to wydarzyć fizycznie. I to co z tym związane: zranienie, bycie zdradzoną, zal i pretensje, dlaczego miłość tak bardzo boli, dlaczego mężczyźni, ci bliscy mnie ranią skoro ja ich kocham.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-02, 21:41:45 »
Karina spróbuję
masz jasne śmiejące się oczy. Natomiast ponizej jest duzo zaciemnien. Tak maja osoby zwiazane w trzymaniu zadawnionych sekretow/tajemnic. Warto uswiadomic sobie, ze lojalna masz byc przede wszystkim wzgledem siebie. I cobys nie obiecywala tylko to co zgodne z WJ ma prawo do skutecznej materializacji w Twoim zyciu:)
Wspieram :*

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 21:39:04 »
Sebastian

ja jakieś emocje to ostatnio ciągle uwalniam, ale mam wrażenie, że temu zmęczeniu i poczuciu wysiłku nie ma końca.