Kinga

Wiesz z tymi zdjęciami to ja mam opory, tzn jak ktoś mi robi, jakbym coś miała do ukrycia:P
I boje się że ktoś robiąc mi fotkę mi to pokaże, wyciagnie na zewnątrz i zobaczę siebie"prawdziwą", jakąś taką straszną:P
Tak sobie uświadomiłam, że o to mi chodzi. Jak odreaguję, to będę chętnie pozować, bo wewnętrznie bardzo bym chciała się spełnić w pozowaniu do zdjęć.
Co ciekawe jak patrze w lustro i jestem sama ze sobą, to widzę się fajną, ładną. Lubię na siebie patrzeć.
Przynajmniej na twarz. Z ciałem jeszcze się muszę poukładać w pś.
Olga
Dziękuję, że mi przypomniałaś. No w każdym razie podobają mi się partnerzy, którzy są do mnie podobni, lubię ich wibracje, jeśli jest super harmonijna z moją. Przeglądam się w tej wibracji jak w lustrze. I myślę wtedy: wow on mi się tak podoba, tak fajnie się przejawia, a jest tak do mnie podobny, to ja też jestem taka super:D
Ja w sumie akceptują ta swoją unikalność, z ciałem fizycznym jest gorzej, ale pracuję nad tym i mam nadzieję, że szybko mi to puści.
Dziewczyny, chyba najgorzej jest trafić na partnera, który z jakiś tam sobie powodów ma nieczyste intencje do nas. Wtedy jest dowalanie i niestety jak się jest podatnym, to łatwo można nałapać nieprawdziwych przekonań o sobie i zablokować się na wiele lat.