Leszek,
"Stosowałem czasami EFT i używając formułki "nawet jeśli" odnosiłem ją do PRZESZŁOŚCI, a nie do teraźniejszości!
Wg. mnie to ważne!"
Jesli tak to czujesz, to ok. Ale to co się sprawdza w odniesieniu do Ciebie, nie znaczy, że sprawdzi się u innych.
Właśnie o to chodzi, że w ustawieniu robi się to, co się czuje, a nie to, co się powinno czuć (bo np. wie się intelektualnie, że jest to prawdą).
W ustawieniu - inaczej niż w afirmacji - nie chodzi o to, żeby się przekonać do "obiektywnej" prawdy, ale żeby wyciągnąć na wierzch to, co się czuje aktualnie na dany temat i żeby to zaakceptować (a właściwie siebie z tym uczuciem). Wtedy można to - w dalszej kolejności - "wypukać", czyli pozbyć się tego.
Jeśli np. czuję, że nie mam prawa do radości, to nie będę się zakłamywać i używać czasu przeszłego, skoro czuję to teraz. To by tylko pogorszyło moją sytuację.