Witek( tu Lacconia, nie wylogowalam sie z profilu kolegi:P)
Dziś jestem po sesji w temacie:) Troche mi sie rozjasnilo. Mam jeszcze obciazenia z czarnej tantry, paskudne one. Mam "uposledzony" mozg i nadal je podtrzymuje, no po sesji juz mniej. Ale przyznam ze trudno mi do konca jeszcze z nich zrezygnowac.
Mam zablokowany w jakims stopniu mental. Myslenie przyczynowo skutkowe. Nie cierpie matmy, logiki, fizyki, chemii, planowania itp itd
Chcialam rozszerzac swiadomosc narkotykami no i mialam lek ze zaczne myslec jak ludzie, chciałam sie tez przebic do "boskiej swiadomosci" a do tego potrzebowalam zniszczyc, to ludzkie, logiczne myslenie. Tak mi sie wydawalo. Boje sie zamkniecia w tym logicznym mysleniu, ze strace kontakt z intuicja, Bogiem. Jak intuicja to przy wylaczonym mysleniu, najlepiej nieprzytomnie. Ehhh
Ale juz wiem o co chodzi i nad czym pracowac:)
Zablokowana tez kreatywnosc, bylam impresjonista i mnie odrzucano. Czulam sie wtedy bardzo niekompetentna i mialam kompleksy, nie wiem czy od tego czasu czy juz wczesniej.
Poza tym zachlannosc aniolkowa mi wyszla, ze ciagle szukam czegos nowego, w niczym nie pozwalam sobie byc naprawde dobra, bo zaraz wydaje mi sie to nie atrakcyjne i sie nudze. Szukam wtedy czegos nowego. Jeszcze troche mam do odreagowania w temacie, ale juz jest odpowiednia droga i sporo tez puscilo:) Otwieram sie coraz bardziej na harmonie i harmonijne osoby. Bo ja chcialam byc doceniana przez tych co sa inni zupelnie niz ja i wydaja sie pewni siebie. Przy czym chodzi o pewnosc siebie w sensie magow;) Chcialam zdobyc szacunek takich istot, bedac super dobra w czyms co dla nich jest atrakcyjne, czesto mentalne, majac jednoczesnie blokady na to, w zwiazku z tym co napisalam powyzej. Ale czulam sie za to lepsza od nich duchowo:P LOL
Poza tym ciagle czegos szukam w sztuce i sama nie wiem czego, jakiejs wyjatkowosci, oryginalnosci. Nie wiem.
Dzieki za inspiracje, Kinga tez mi zwracala uwage na to:) Widocznie faktycznie warto od tej strony sie zabrać:)